Sawicki o wecie dla ustawy o SAFE. "Bardzo zła decyzja"

Polska

Byłem przekonany, że będzie prezydentem Rzeczpospolitej, a nie prezydentem partii - mówił o Karolu Nawrockim w "Gościu Wydarzeń" poseł PSL Marek Sawicki. Polityk stwierdził, że weto wobec ustawy o SAFE byłoby dla Polski "bardzo złą decyzją" (rozmowa miała miejsce tuż przed orędziem Karola Nawrockiego, w którym oznajmił, że nie podpisze ustawy).

Mężczyzna w garniturze i krawacie przemawia w studiu telewizyjnym, w tle widać nocną panoramę miasta.
Polsat News
Marek Sawicki o możliwym wecie wobec ustawy o SAFE. "Bardzo zła decyzja"

Polityk PSL został zapytany w programie "Gość Wydarzeń" o możliwe skutki medialnego sporu wokół ustawy o SAFE. Marek Sawicki stwierdził, że czwartkowe orędzie prezydenta Karola Nawrockiego może zwiastować, że głowa państwa podjęła decyzję o zawetowaniu unijnej inicjatywy.

 

- Powiem szczerze, że to będzie zła decyzja. To będzie bardzo zła decyzja, dlatego że polska armia, polskie wojsko, potrzebuje przynajmniej 600 miliardów złotych w ciągu najbliższych pięciu lat - mówił gość Marka Tejchmana.

Były minister rozczarowany Nawrockim. "Prezydent partii"

Zdaniem posła PSL, brak porozumienia w sprawie dofinansowania dla polskiego wojska jest zagrożeniem dla stabilności państwa. Między innymi ze względu na to politycy powinni wziąć pod uwagę zarówno rozwiązania zaproponowane przez prezydenta, jak i przez rząd.

 

- Uważam, że nad ustawą prezydencką, podobnie jak nad ustawą o SAFE europejskim, Sejm powinien pracować. W ustawie prezydenckiej trzeba parę rzeczy zmienić. Przede wszystkim trzeba by ustawowo dookreślić wielkość rezerw Narodowego Banku Polskiego. To jest ustawą nieokreślone - powiedział Sawicki.

 

ZOBACZ: "Polska SAFE przyjmie". Sikorski nie zostawia wątpliwości ws. unijnego programu

 

Były szef resortu rolnictwa przyznał jednak, że jest rozczarowany postawą Karola Nawrockiego, który jego zdaniem powinien być prezydentem wszystkich Polaków, a nie "jednej partii". 


- Nie jest to żadną tajemnicą, kto jest szefem Kancelarii Prezydenta i kto odpowiada za politykę zagraniczną. I powiem szczerze, że ja,
znając prezydenta Karola Nawrockiego, uczestnicząc także w wyborze prezydenta na szefa IPN-u, głosowałem za nim. Byłem przekonany, że będzie prezydentem Rzeczpospolitej, a nie prezydentem partii - mówił.

 

Jak zaznaczył, zatrudnianie czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości częściowo "przekształca Kancelarię Prezydenta w kancelarię partii".

Bezpieczeństwo Polski czy polityczna gra? Sawicki: próbuje się tworzyć duopol

Zapytany o wpływ politycznego podziału wobec ustawy o SAFE i tego, jak zareagują na nią wyborcy PiS-u i Koalicji Obywatelskiej, Sawicki stwierdził, że konflikt ten jeszcze bardziej nastawia przeciwko sobie środowiska obu ugrupowań.

 

- Żyjemy w państwie, w którym od 36 lat próbuje się tworzyć duopol polityczny. Wcześniej między postkomuną i postsolidarnością,
teraz między Koalicją Obywatelską i PiS-em - ocenił. - Ten spór rzeczywiście jest tak kreowany, że wzmacnia oba te środowiska. Natomiast my, jako Polskie Stronnictwo Ludowe jasno mówimy, że trzeba wykorzystać wszystkie możliwości na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa państwa polskiego - podkreślił.

 

- Wydaje mi się, że premier Donald Tusk od wielu lat nauczył się korzystania ze sporu. Tak jak nauczył się tego Jarosław Kaczyński. Obaj nawzajem się sporem żywią, w związku z tym każdą okazję do eskalacji sporu wykorzystują ze szkodą dla państwa polskiego - dodał.

 

ZOBACZ: "Nie jesteśmy nienormalni". Kaczyński o inicjatywie prezydenta

 

Dopytywany o to, czy prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński nie upolitycznił kierowanej przez siebie instytucji poprzez wystąpienie u boku prezydenta, Sawicki stwierdził, że najważniejsze w programie "SAFE 0 proc." jest transparentne i rozsądne zagospodarowanie polskimi rezerwami.

 

- Trzeba stworzyć ustawowy mechanizm, określić jakiej wielkości te rezerwy powinny być. I jeśli te rezerwy przekraczają próg określony ustawowo, wtedy rzeczywiście powinno być to w formie zysku przekazywane do budżetu państwa - tłumaczył.

Podział na prawicy. Sawicki: to nie jest nasza bajka

Polityk PSL mówił w czwartkowym "Gościu Wydarzeń" również o napięciach, jakie od kilku miesięcy narastają w Prawie i Sprawiedliwości, jak i wśród pozostałych partii prawicowych w Sejmie. Sawicki powiedział, że medialny szum związany z konfliktem w PiS-ie może wbrew pozorom przyciągnąć dotychczas niezdecydowanych prawicowych wyborców.

 

Jak zaznaczył, Polskie Stronnictwo Ludowe ma zamiar realizować własną misję i nie zamierza angażować się w międzypartyjne awantury.

 

- W spór pomiędzy PiS a Konfederację wchodzić nie będziemy. Nie jest to nasza rola, nie jest to nasza bajka - przekonywał.

 

ZOBACZ: Orędzie prezydenta Karola Nawrockiego. Weto dla SAFE

 

Zdaniem Sawickiego, niedawno ogłoszony kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysław Czarnek, nie zostanie nim na długo. - To jest stara zasada. Kto na konklawe wchodzi papieżem, wychodzi kardynałem. Był już premier z tableta. Okazało się, że premierem został kto inny. Był już minister obrony narodowej, minister Gowin. Okazało się, że został nim Antoni Macierewicz. To samo będzie teraz - argumentował polityk.

 

Marek Sawicki stwierdził ponadto, że dużo lepszym kandydatem na premiera byłby dla obecnego rządu szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Kosiarz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie