Netanjahu nie chce obalić reżimu w Iranie? Izraelscy wojskowi ujawniają plany

Świat

Izrael nie planował obalenia irańskiego reżimu, gdy wraz z USA zaatakował Teheran - przekazały źródła z izraelskich służb bezpieczeństwa. Jak twierdzą anonimowi rozmówcy "The Guardian", głównym celem premiera Binjamina Netanjahu jest odebranie Iranowi zdolności nuklearnych lub powołanie lojalnych władz, nad którymi Izrael i USA będą miały pełną kontrolę.

Benjamin Netanjahu przemawiający przed zniszczonym budynkiem w tle.
PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH; X/Binjamin Netanjahu
Broń jądrowa w Iranie. Wojskowi zdradzają prawdziwy plan Netanjahu

Od niemal dwóch tygodni na Bliskim Wschodzie trwa konflikt zbrojny, zapoczątkowany atakiem USA i Izraela na Teheran. Przedstawiciele izraelskiego wywiadu przekonują, że jeśli nowy Najwyższy Przywódca Iranu Modżtaba Chamenei utrzyma władzę, Netanjahu i prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa kluczowe będzie pozyskanie 440 kg uranu, jakimi dysponuje kraj.

 

"Te 440 kg uranu to jeden z najwyraźniejszych papierków lakmusowych tego, jak potoczy się ta wojna, czy zakończy się sukcesem" - zdradził wysoki rangą przedstawiciel irańskiego wywiadu.

 

Jak przekonywał, Izrael od początku rozmów ze Stanami Zjednoczonymi chce doprowadzić do sytuacji, w której "albo ten materiał nie będzie już w Iranie, albo będziemy mieli reżim, co do którego będziemy mieli pewność, że jest on [w Iranie - red.] w bardzo skuteczny sposób chroniony".

Broń jądrowa w Iranie. Wojskowi zdradzają prawdziwy plan Netanjahu

Irański reżim od lat postrzega że "straszenie" Zachodu jako jeden z elementów utrzymujących republikę islamską w mocy. Według doniesień amerykańskich urzędników, między innymi z tego powodu rozważa wysłanie do Teheranu misji wojskowej, której celem będzie zabezpieczenie ukrytego uranu.

 

Członkowie izraelskiego wywiadu wyjaśniają jednak, że tak jak w przypadku zamordowanego przywódcy Alego Chameneiego stanowisko Iranu w tej sprawie było dość jasne, sytuacja uległa zmianie, gdy w roli Najwyższego Przywódcy pojawił się jego syn, Modżtaba.

 

ZOBACZ: "Rozmowa, która uruchomiła wojnę". Doniesienia o telefonie Trumpa przed atakiem

 

"[Ali Chamenei - red.] robił wiele rzeczy, które nas niepokoiły i dlatego wybuchła wojna. Ale nigdy nie podjął decyzji o [aplikacji bomby], bez względu na wszystko. Jeśli chodzi o Modżtabę, nie jestem pewien, czy mamy na tyle wiedzy, by ocenić, co zrobi z programem nuklearnym – mówił były oficer wywiadu. Jego zdaniem, gdyby konflikt uległ jeszcze większej eskalacji, Modżtaba "mógłby od razu zrzucić bombę" na państwa Zachodu. 

 

Jak przekonują źródła "The Guardian", mimo codziennych bombardowań największych miast Iranu, prace nad bronią jądrową mogą trwać nawet przy ograniczonych możliwościach technicznych, co powinno uczulać amerykańskie i izraelskie władze.

Reżim w Iranie upadnie? Wojskowi: to pobożne życzenia

Od 28 lutego, gdy wojska USA i Izraela przeprowadziły pierwsze ataki na Teheran, władze państw przekonują, że jednym z głównych celów wojny jest obalenie irańskiego reżimu. Rozmówcy brytyjskiego dziennika twierdzą jednak, że ataki z powietrza nigdy nie doprowadzą do jego natychmiastowego upadku. 

 

"To pobożne życzenia" - oceniło jedno ze źródeł. - "Mieliśmy plan, jak zniszczyć rakiety balistyczne, jak poradzić sobie z obiektami nuklearnymi, jak zadbać o przemysł zbrojeniowy w Iranie. Ale nigdy nie słyszałem, żebyśmy wiedzieli, jak przeprowadzić kampanię [zmiany reżimu] z powietrza" - dodał rozmówca.

 

ZOBACZ: Nie tylko Bliski Wschód. Kolejne kierunki odradzane przez MSZ

 

Priorytetem Izraela jest obecnie jak najszybsze osłabienie Iranu i jego sojuszników, choć z drugiej strony - długotrwała wojna może jeszcze bardziej zmotywować Teheran do opracowania broni jądrowej, stwierdziło kilkoro obecnych i byłych urzędników izraelskiego wywiadu.

 

Izraelscy wojskowi, zapytani o możliwe długoterminowe skutki wojny na Bliskim Wschodzie, przekonują, że z punktu widzenia Teheranu, żołnierze wypełnili już swoje najważniejsze zadania.

 

"Siły Obronne Izraela są bliskie zakończenia tej kampanii. Nie powiedzą tego, ponieważ jest to dyrektywa polityczna, ale z militarnego punktu widzenia wypełnili prawie całą misję. Dwa tygodnie i po tym wszystkim" - mówił jeden z wojskowych.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Kosiarz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie