"Rozmowa, która uruchomiła wojnę". Doniesienia o telefonie Trumpa przed atakiem

Świat

Binjamin Netanjahu kilka dni przed atakiem zadzwonił do Donalda Trumpa i powiedział mu, że w sobotę ajatollah Ali Chamenei spotka się jednocześnie z wieloma wysokiej rangi doradcami - donosi Axios. Według portalu premier Izraela zasugerował prezydentowi USA, że jednym uderzeniem można zabić ich wszystkich. To rozmowa, która "uruchomiła wojnę" i zmieniła Bliski Wschód - podkreśla serwis.

Zdjęcie przedstawia dwa portrety: po lewej Binjamin Netanjahu, premier Izraela, ubrany w ciemną kurtkę. Po prawej Donald Trump, prezydent USA, w garniturze i krawacie.
PAP/EPA/SAMUEL CORUM / POOL
Binjamin Netanjahu zadzwonił do Donalda Trumpa przed atakiem na Iran
  • Premier Izraela Binjamin Netanjahu zadzwonił do prezydenta USA Donalda Trumpa 23 lutego z informacją o spotkaniu najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego z doradcami w Teheranie.
  • Rozmowa Netanjahu z Trumpem miała zdecydować o ataku na Iran.
  • Po rozmowie z Netanjahu i wstępnym potwierdzeniu danych wywiadowczych przez CIA Trump otrzymał informację od wysłanników z Genewy, że negocjacje z Iranem nie przynoszą rezultatów.
  • W piątek Trump wydał ostateczny rozkaz ataku, który nastąpił 11 godzin później, prowadząc do śmierci Chameneiego i rozpoczęcia wojny.

Premier Izraela Binjamin Netanjahu zadzwonił do prezydenta USA Donalda Trumpa 23 lutego. Premier Izraela przekazał, że najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei spotka się w Teheranie ze swoimi wysokimi rangą doradcami w tym samym czasie - w sobotę rano. Izraelski premier miał powiedzieć Trumpowi: wszyscy oni mogą być zabici w jednym niszczycielskim nalocie - przekazały trzy źródła, na które powołuje się portal Axios.

Trump odebrał telefon od Netanjahu przed atakiem. "Nie chcieli przegapić okazji"

Serwis zaznaczył, że daje to odpowiedź na pytanie polityków, światowych liderów, a także sceptyków tej decyzji ze środowiska zwolenników Trumpa (MAGA), dlaczego atak przeprowadzono właśnie teraz. Trump i Netanjahu nie chcieli przegapić takiej okazji - podaje Axios. To rozmowa, która "uruchomiła wojnę" i zmieniła Bliski Wschód - podkreśla serwis.

 

Prezydent USA już wcześniej skłaniał się ku uderzeniu na Iran, lecz wahał się w sprawie terminu. Zmieniło się to po telefonie od Netanjahu - czytamy.

 

ZOBACZ: Ekspert wskazał słaby punkt planu USA. "Interwencja może okazać się porażką"

 

Jak zaznaczają przedstawiciele władz USA i Izraela, rozmowa telefoniczna z 23 lutego to część wielomiesięcznej intensywnej koordynacji między oboma przywódcami. W ciągu dwóch miesięcy poprzedzających atak na Iran liderzy spotkali się dwukrotnie i rozmawiali telefonicznie 15 razy.

 

USA i Izrael rozważały przeprowadzenie uderzenia już tydzień wcześniej, lecz operację przesunięto ze względów operacyjnych i wywiadowczych, a także z powodu złej pogody - przypomina Axios.

Dane CIA, telefon od wysłanników. Trump wydał ostateczny rozkaz

Na polecenie Trumpa po poniedziałkowej rozmowie CIA potwierdziła wstępnie dane wywiadowcze Izraela w sprawie Chameneiego. Przygotowania nabrały tempa, gdy Trump powiedział Netanjahu, że rozważy podjęcie dalszych działań. Najpierw jednak prezydent miał wygłosić przed Kongresem orędzie o stanie państwa we wtorek wieczorem.

 

Przedstawiciele amerykańskich władz przekazali, że Trump podjął decyzję, że nie będzie koncentrować się nadmiernie na Iranie, aby nie wystraszyć ajatollaha, który mógłby ukryć się przed atakiem.

 

ZOBACZ: Jak zapadła decyzja o ataku na Iran? "Wiedzieliśmy, że Izrael podejmie działania"

 

Do czwartku CIA "w pełni potwierdziła, że wszyscy ci ludzie będą razem i że musimy to wykorzystać" - podaje źródło portalu. Tego dnia wysłannicy Trumpa Steve Witkoff i Jared Kushner zadzwonili do prezydenta z Genewy, gdzie rozmawiali ze stroną irańską i przyznali, że negocjacje zmierzają donikąd.

 

- Jeśli zdecydujesz się na dyplomację, będziemy naciskać i walczyć o porozumienie. Ale ci ludzie pokazali, że nie są skłonni do zawarcia umowy, która cię zadowoli - miał usłyszeć Trump.

 

W tym momencie Trump był już przekonany, że dane wywiadowcze są wiarygodne, a dyplomacja nie zadziała. W piątek o godz. 15.38 czasu wschodnioamerykańskiego wydał ostateczny rozkaz. 11 godzin później bomby spadły na Teheran, Chamenei zginął i rozpoczęła się wojna - podkreśla Axios.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Marta Stępień / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie