USA ograniczają działania Izraela wobec Iranu. "Opcja ostateczna"
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa poprosiła Izrael o zaprzestanie ostrzeliwania irańskich obiektów energetycznych, w tym infrastruktury naftowej - podał Axios. Według doniesień, USA obawiają się wzrostu cen ropy i chcą współpracować z Iranem w sektorze naftowym po zakończeniu konfliktu.

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa poprosiła w poniedziałek Izrael, by nie prowadził dalszych ostrzałów obiektów energetycznych w Iranie, przede wszystkim infrastruktury naftowej - poinformował serwis Axios, powołując się na trzy źródła.
Wojna w Iranie. USA podjęły działania ograniczające Izrael
Władze USA, kierując do Izraela taką prośbę, po raz pierwszy od początku wspólnej operacji przeciwko Iranowi podjęły działania ograniczające stronę izraelską - zauważył Axios.
ZOBACZ: Media: Iran chce zaminować cieśninę Ormuz. Ostra reakcja Trumpa
Według źródła izraelskiego wiadomość od USA została przekazana na wysokim szczeblu politycznym. Otrzymał ją też szef sztabu izraelskiej armii gen. Ejal Zamir. - USA poprosiły, byśmy informowali ich z wyprzedzeniem o przyszłych uderzeniach na infrastrukturę naftową w Iranie - przekazał z kolei inny izraelski rozmówca Axiosa.
Kolejne źródło przekazało, że administracja Trumpa zwróciła uwagę, iż takie ataki szkodzą irańskiemu społeczeństwu, a duża jego część jest przeciwna reżimowi. Trump chce też współpracować z irańskim sektorem naftowym po zakończeniu wojny, tak jak ma to miejsce w przypadku Wenezueli. Uderzenia mogą również wywołać zmasowane irańskie ataki odwetowe na infrastrukturę energetyczną w krajach Zatoki Perskiej - tłumaczyła administracja.
"Opcja ostateczna" Donalda Trumpa. USA boją się wzrostu cen ropy
Jeden z rozmówców powiedział, że Trump postrzega ataki na irańskie obiekty energetyczne i naftowe jako "opcję ostateczną", która może być wykorzystana, gdy Teheran jako pierwszy celowo zaatakuje infrastrukturę naftową w krajach regionu.
ZOBACZ: "Najbardziej intensywny dzień ataków". USA przekonują o "wygranej" Trumpa
Iran zaatakował dronami instalacje energetyczne w Zatoce Perskiej na początku wojny, ale nie spowodował znaczących ani nieodwracalnych szkód. Stany Zjednoczone jednak obawiają się, że nowa runda ataków na irańską infrastrukturę naftową mogłaby spowodować dalszy wzrost cen ropy.
Izraelskie lotnictwo zbombardowało w sobotę irańskie magazyny paliw, co spowodowało m.in. ogromne pożary w Teheranie. Miasto zostało zasnute ciemnym dymem, a płomienie były widoczne z odległości wielu kilometrów.
W poniedziałek Axios napisał, że izraelskie naloty na magazyny paliw wywołały pierwszy poważny rozdźwięk między Izraelem a USA w trakcie wojny z Iranem. Ataki były większe, niż spodziewał się tego Waszyngton - zaznaczył serwis.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej