Nie było go w budynku, gdy padł strzał. Czeka go kara śmierci

Świat

W czwartek, 12 marca, w Alabamie ma dojść do egzekucji 75-letniego Charlesa Lee "Sonny’ego" Burtona - informuje USA Today. Sprawa budzi ogromne emocje nie tylko ze względu na metodę (gaz azotowy), ale przede wszystkim na fakt, że skazany nie zabił ofiary, a w momencie strzału znajdował się poza budynkiem. O ułaskawienie walczy m.in. córka zamordowanego mężczyzny.

Zdjęcie przedstawia celę więzienną z metalowymi kratami, a obok znajduje się zrzut ekranu wpisu z portalu USA Today dotyczącego wyroku śmierci dla współsprawcy napadu.
Unsplash / Umanoide / X / @USATODAY
Charles Lee "Sonny" Burton został skazany na karę śmierci, choć nikogo nie zabił

Do tragicznego w skutkach napadu na sklep AutoZone w Talladedze doszło 16 sierpnia 1991 roku. Burton wraz z pięcioma innymi mężczyznami dokonał rabunku, jednak to inny sprawca, Derrick DeBruce, zastrzelił klienta sklepu, Douga Battle’a.

 

Kierownik sklepu Larry McCardle zeznał, że DeBruce wyciągnął broń i kazał wszystkim obecnym położyć się na podłodze. Według jego relacji Burton wycelował w niego pistolet i zażądał zaprowadzenia do sejfu, czemu kierownik się podporządkował.

 

W trakcie napadu do sklepu wszedł Doug Battle, 34-letni mąż i ojciec. Jeden z napastników polecił mu położyć się na ziemi, jednak - jak wynika z akt sądowych - mężczyzna "miał z tym pewne trudności", co doprowadziło do sprzeczki między nim a DeBrucem. W pewnym momencie napastnik uderzył Battle’a, a gdy ten upadł, strzelił mu w plecy, gdy leżał twarzą do ziemi. Gdy padł strzał, Burton był już poza sklepem.

Dostał karę śmierci, choć nikogo nie zabił. "Sprawiedliwość, która przeczy rozumowi"

Choć prokuratura nie kwestionuje faktu, że to nie Burton dokonał zbrodni, mężczyzna został skazany na karę śmierci. Pozwala na to prawo stanu Alabama (felony murder rule), zgodnie z którym za morderstwo odpowiadają wszyscy jego uczestnicy - bez względu na to, kto faktycznie pociągnął za spust. Co najbardziej uderzające, bezpośredni sprawca zabójstwa, DeBruce, odsiaduje wyrok dożywocia.

 

ZOBACZ: Sprzeciwiał się kartelom. Zabili go w Święto Zmarłych

 

Przeciwko karze śmierci dla Burtona protestuje Tori Battle, córka ofiary, która w chwili śmierci ojca miała dziewięć lat. "Moja miłość do ojca nie wymaga kolejnej śmierci, zwłaszcza takiej, która przeczy rozumowi" - napisała w poruszającym felietonie dla "Montgomery Advertiser".


Battle podkreśla, że "sprawiedliwość to nie zemsta", a system zawiódł, opierając się na barierach proceduralnych zamiast na prawdzie.

 

 

 

Kontrowersyjna metoda wymierzenia kary śmierci

Jeśli egzekucja dojdzie do skutku, będzie to ósmy przypadek użycia gazu azotowego w Alabamie od 2024 roku. Metoda polega na podawaniu czystego azotu przez maskę, co prowadzi do uduszenia. Choć prokurator generalny Alabamy nazywa ją "skuteczną i sprawdzoną", ONZ oraz organizacje praw człowieka alarmują, że może ona powodować ogromne cierpienie fizyczne.

 

W poniedziałek do kapitolu stanowego w Montgomery trafiła petycja z ponad 67 tys. podpisów pod hasłem "Save Sonny" (Ratujmy Sonny’ego). Do apelu o ułaskawienie dołączyło także co najmniej sześciu z ośmiu żyjących ławników, którzy pierwotnie opowiedzieli się za karą śmierci. Twierdzą oni, że zmieniliby swój werdykt, gdyby w czasie procesu wiedzieli, że faktyczny zabójca uniknie egzekucji.

 

ZOBACZ: Chciał wyłudzić pieniądze, dostał pocięte gazety. Seniorka wykiwała oszusta

 

Mimo to, biuro gubernator Kay Ivey poinformowało, że na ten moment nie planuje ona interwencji.

 

- Ława przysięgłych uznała pana Burtona za winnego i jednomyślnie zarekomendowała karę śmierci. W ciągu 33 lat wyrok był sprawdzany co najmniej dziewięć razy i żaden sąd nie znalazł powodu, by go uchylić - przekazała rzeczniczka gubernator.

"Nienawidzę siebie za to, co się stało"

Sam skazany, dziś 75-letni ojciec, od lat wyraża żal. W niedawnym nagraniu wideo przyznał, że zabieranie cudzych rzeczy jest złe, a fakt, że ktoś zginął, prześladuje go codziennie. Jego prawnik dodaje, że Burton boi się nowej metody egzekucji, ale bardziej martwi się o to, jak jego śmierć wpłynie na rodziny zaangażowane w tę sprawę.

 

Egzekucja została zaplanowana na czwartek na godzinę 18.00 czasu lokalnego (północ czasu polskiego) w zakładzie karnym Holman w Atmore.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

mbd / polsatnews.pl / USA Today
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie