"Nie ma już mowy". Szef Kancelarii Prezydenta po spotkaniu w Pałacu

Polska

- Dzisiaj do Sejmu wpłynęła inicjatywa prezydencka dotycząca polskiego funduszu inwestycji obronnych, więc nie ma już mowy o tym, że "nie ma szczegółów, że nie ma prawa, że nie wiadomo o co chodzi" - powiedział podczas konferencji prasowej szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. W swoim wystąpieniu mówił także o spotkaniu Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem.

Mężczyzna w garniturze i krawacie stoi za mównicą.
PAP/Albert Zawada
Zbigniew Bogucki o prezydenckim projekcie "polski SAFE 0 proc."

- Jutro zaczyna się posiedzenie Sejmu. Pan premier jako szef większości, jako szef rządu może spowodować, że ta ustawa trafi pod obrady Sejmu, a później w najbliższym tygodniu są także obrady Senatu, a więc właściwie można jeszcze przed terminem decyzji pana prezydenta, bo tej decyzji dotyczącej SAFE europejskiego, pan prezydent nie podjął jeszcze, ale można by było przeprocedować tę dobrą ustawę, która została zaproponowana - przekazał Zbigniew Bogucki. 

"Polski SAFE 0 proc.". Bogucki apeluje to premiera

Szef KPRP apelował do premiera o podjęcie szybkich prac nad projektem, deklarując otwartość do współpracy ze strony prezydenta. - Ja przypomnę, że pan premier Tusk nie dalej jak w ostatni piątek mówił o tym bardzo wyraźnie, dajcie mi konkrety to sam napiszę ustawę. Nie musi pisać tej ustawy. Ta ustawa jest napisana i złożona do laski marszałkowskiej dzisiaj - mówił Bogucki.

 

Przekazał także informacje dotyczące założeń prezydenckiej inicjatywy. - Przede wszystkim to jest właśnie powołanie polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych jako funduszu, który by zarządzał środkami pochodzącymi z mądrego gospodarowania, ale nie uszczuplania, podkreślam, nie uszczuplania w żaden sposób rezerw Narodowego Banku Polskiego, czy to rezerw walutowych, czy rezerw w złocie - tłumaczył.

 

ZOBACZ: Donald Tusk: Dotarły do nas informacje, że prezydent zawetuje SAFE

 

- Przypomnę, że te rezerwy Narodowego Banku Polskiego to jest 200, około 240 miliardów euro. 240 miliardów euro to jest około 5,5 razy tyle co pożyczka, pożyczka zaciągana, czy która miałaby być zaciągnięta przez Polskę, przez rząd Donalda Tuska. Z tych 240 miliardów euro około 74 miliardów euro to jest złoto. Nie trzeba ani uszczuplać tych rezerw i nie można tego robić - podkreślał Bogucki.

 

Szef KPRP zapewniał również, że "to rozwiązanie i ta propozycja jest zgodna z polską Konstytucją, jest zgodna z prawem europejskim, jest zgodna przede wszystkim z polskim interesem bezpieczeństwa".

Prezydencki projekt "polskiego SAFE". Skiba o szczegółach

Bogucki poruszył także kwestię unijnego programu SAFE, który spotyka się z krytyką opozycji. - Kiedy zaciągamy kredyt w walucie obcej, czy to będzie euro, czy to będą franki, ponosimy jedno zasadnicze ryzyko i Polacy się o tym przekonali. Przede wszystkim ryzyko kursowe. Ten kredyt, ta pożyczka SAFE europejski, ma być zaciągnięta w euro i nie mamy właściwie żadnego wpływu na to, jaki będzie kurs euro, jaka będzie relacja złotówki do euro i te wyliczenia 180 miliardów jako kosztu tej pożyczki SAFE europejski mogą się jeszcze zwiększyć - argumentował.

 

ZOBACZ: "Polska SAFE przyjmie". Sikorski nie zostawia wątpliwości ws. unijnego programu

 

O szczegółach prezydenckiego projektu mówił również Leszek Skiba. - Nie ma uszczuplenia rezerw, czyli nie spadnie ilość złota i wartość rezerw i wartość rezerw walutowych nie zostanie obniżona, czyli jest to bezpieczne rozwiązanie. Bez zadłużania się budżetu państwa, bez konieczności wzięcia pożyczki w uczestnictwa w europejskim SAFE. Jest to 85 miliardów plus oczywiście nie ma odsetek, ponieważ jest to wypłata zysku Narodowego Banku Polskiego - tłumaczył.

"Polski SAFE". Prezydencka inicjatywa trafiła do Sejmu

Leszek Skiba przekazał też informację dotyczącą organów, które są przewidziane w ramach "polskiego SAFE".

 

- Z konstrukcji będą przygotowane czy będą funkcjonowały dwa organy: Rada Funduszu oczywiście i Komitet Sterujący. Wszystkie te aktywności będą wykonywane bezpłatnie, w związku z tym nie ma tu żadnych obaw, że ktoś będzie tutaj pobierał jakiekolwiek wynagrodzenie. Taka jest intencja, żeby w Radzie Funduszu byli reprezentanci pana prezydenta, pana premiera, ministra obrony, ministra finansów, a w przypadku Komitetu Sterującego tam pojawia się na miejsce ministra finansów, ministra spraw wewnętrznych i administracji - mówił prezydencki doradca.

 

ZOBACZ: Tusk spotkał się z Nawrockim. W tle "polski SAFE 0 proc."

 

Rada Funduszu ma mieć charakter "strategiczny". Jak mówił Skiba, do jej zadań należałoby zatwierdzanie kierunków, priorytetów i projektowanie wieloletniego planu finansowego. Z kolei Komitet Sterujący "wykonuje, podejmuje decyzje, można by rzec codzienne, zatwierdza plan roczny i jest to miejsce, w którym potrzebna jest współpraca pomiędzy przedstawicielami różnych organów państwa".

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Literacka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie