Nadchodzą globalne, rekordowe upały. Meteorolodzy są niemal pewni
Najnowsze informacje NOAA/CPC wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że pod koniec lata 2026 roku i później uformuje się El Niño. Zjawisko to odpowiada za osłabienie pasatów i wzrost temperatury wód powierzchniowych Pacyfiku w strefie równikowej. Może to oznaczać wyjątkowo upalny okres wakacyjny. Pierwsze takie ekstremum ma nadejść już za kilka miesięcy.

- Prognozy NOAA/CPC wskazują na 50-60-procentowe prawdopodobieństwo powrotu El Niño w drugiej połowie 2026 roku, co może podnieść globalne temperatury i bić kolejne rekordy ciepła.
- NOAA wprowadziło nowy wskaźnik RONI do monitorowania ENSO, aby dokładniej opisywać i przewidywać te zjawiska w kontekście ocieplającego się klimatu.
Ostatnie lata należą do najcieplejszych w historii pomiarów. Światowa Organizacja Meteorologiczna (World Meteorological Organization, WMO) potwierdziła, że 2025 rok znalazł się w top trzy takich okresów. Wiele rekordów zostało pobitych nawet pomimo okresów naturalnego ochłodzenia związanych z La Niña - anomalią pogodową polegającą na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie niskiej temperatury na powierzchni wody, występująca we wschodniej części tropikalnego Pacyfiku.
Mamy do czynienia więc z istotnymi zmianami klimatu. Globalne ocieplenie wzmacnia naturalne cykle klimatyczne ENSO (El Niño-Southern Oscillation), sprawiając, że efekty ich wpływu stają się ekstremalne.
2026 rok pod znakiem El Niño
Najnowsze obserwacje i prognozy NOAA/CPC wskazują, że obecna La Niña, która utrzymywała się w 2025 roku, osłabia się i prawdopodobnie przejdzie w stan ENSO-neutralny w okresie od lutego do kwietnia. Aktualne modele prognostyczne zwiększają szanse do 50-60 proc. na rozwój warunków odpowiadających El Niño w dalszej części 2026 roku, szczególnie w drugiej połowie lata i jesieni.
Poprzednie zjawisko El Niño występowało w latach 2023-2024. W tym czasie globalne temperatury osiągnęły rekordowe poziomy, a lata 2023 i 2024 znalazły się wśród najcieplejszych w historii pomiarów.
ZOBACZ: Synoptycy patrzą już na lato 2026. Zapowiada się spore wyzwanie
Powrót El Niño mógłby więc dodatkowo podnieść już i tak wysokie globalne temperatury. Czego skutkiem prawdopodobnie byłyby nowe rekordy ciepła.
Wikimedia CommonsW lutym 2026 roku NOAA Climate Prediction Center poinformowało również o wprowadzeniu nowego wskaźnika do monitorowania zjawisk ENSO. Instytucja zaczęła stosować tzw. Względny Wskaźnik Oceaniczny Niño (Relative Oceanic Niño Index - RONI), "aby lepiej opisywać przeszłe zjawiska i przewidywać przyszłe zjawiska ENSO" - poinformowano w oficjalnym komunikacie.
ZOBACZ: Podwójne zagrożenie pogodowe w Polsce. W tych miejscach trzeba uważać
Instytucja wyjaśnia, że tradycyjny Oceaniczny Wskaźnik Niño (ONI) opiera się na odchyleniu od 30-letniej średniej temperatury powierzchni morza. W warunkach ocieplającego się klimatu może to utrudniać bieżące monitorowanie zmian.
El Niño i La Niña. Wpływ na pogodę
El Niño i La Niña to naturalne fazy cyklu klimatycznego określanego jako ENSO (El Niño-Southern Oscillation). Zjawiska te wynikają z naprzemiennego ocieplania i schładzania powierzchni wód tropikalnego Pacyfiku.
iStockEl Niño wiąże się z wyższym ciśnieniem na poziomie morza nad Indonezją, Australią oraz od Oceanu Indyjskiego po Ocean Atlantycki. Powierzchnia oceanu w środkowym i wschodnim Pacyfiku jest cieplejsza niż średnia. Ta odmiana ENSO jest związana z globalnym wzrostem temperatur oraz wzrostem fal upałów, ponieważ dodatnia anomalia temperatury morza uwalnia dodatkowe ciepło do atmosfery.
Z kolei La Niña wiąże się z odwrotnym mechanizmem. Ciśnienie nad środkowym i wschodnim Pacyfikiem jest wysokie, a niskie na pozostałym obszarze tropikalnym i subtropikalnym. Pacyfik chłodzi się, co zwykle prowadzi do obniżenia globalnej temperatury powietrza.
Polsat News
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej