Pociski Patriot towarem deficytowym. Ukraina w tarapatach, Rosja zaciera ręce

Świat

Równoczesna eskalacja działań wojennych na Bliskim Wschodzie oraz zmasowane ataki rakietowe Rosji stawiają zachodni przemysł zbrojeniowy przed dużym wyzwaniem. Jak ostrzegają eksperci, konieczność ochrony Izraela i państw Zatoki Perskiej przed irańskimi pociskami balistycznymi może doprowadzić do krytycznego niedoboru rakiet przechwytujących.

System rakietowy Patriot PAC-3 na platformie transportowej.
Wikimedia Commons / Bogdan Pantilimon
System MIM-104 Patriot z pociskami PAC-3 kluczowy dla obrony Ukrainy

Zarówno Ukraina, jak i sojusznicy USA na Bliskim Wschodzie, wykorzystują system MIM-104 Patriot z pociskami PAC-3 do zwalczania celów balistycznych. Po wybuchu bezpośredniego konfliktu między Amerykanami i Izraelem a Iranem, zapotrzebowanie na te rakiety drastycznie wzrosło.

Wojna na Ukrainie. Rosyjska strategia wyczerpania

Serhij Kuzan z kijowskiego Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy podkreśla, że roczna produkcja Lockheed Martin, wynosząca obecnie około 600 sztuk PAC-3, nie jest w stanie pokryć potrzeb wszystkich sojuszników jednocześnie. Choć planowane jest zwiększenie mocy przerobowych do 2 tys. sztuk rocznie, efekty zmiany będą odczuwalne dopiero w przyszłych latach, a nie w bieżącym, krytycznym roku 2026.

 

Moskwa, świadoma rozproszenia uwagi i zasobów Waszyngtonu, nasila ataki na ukraińską infrastrukturę. Tylko podczas ostatniej kampanii zimowej wystrzeliła ponad 700 pocisków.

 

ZOBACZ: Iran sięga po potężny arsenał. Wystrzelił pociski Fattah i Sejjil

 

W przypadku ograniczenia dostaw z USA Ukraina będzie musiała dokonywać tragicznych wyborów, które obiekty chronić w pierwszej kolejności: elektrownie, zakłady zbrojeniowe czy bazy wojskowe.

Ukraina. Ekspert o nowej koncepcji walki z Rosją

Europejskie kraje NATO - w ramach inicjatywy PURL - starają się łatać luki, deklarując przekazanie 37 pocisków PAC-3, jednak jest to kropla w morzu potrzeb przy intensywności rosyjskich uderzeń. Pentagon przyznaje, że ma ograniczone możliwości produkcyjne i zastrzega sobie prawo do zmiany priorytetów dostaw w zależności od sytuacji na Bliskim Wschodzie.

 

W obliczu deficytu systemów obronnych, analitycy tacy jak Fabian Hoffmann z Uniwersytetu w Oslo sugerują zmianę strategii. Obrona przeciwrakietowa jest kosztowna i materiałochłonna, rozwiązaniem długofalowym może być jedynie rozwinięcie przez Ukrainę własnych zdolności ofensywnych.

 

ZOBACZ: Rosyjskie drony nad Ukrainą. Putin złamał obietnicę daną Trumpowi

 

- Obrona przeciwrakietowa powinna być tylko środkiem tymczasowym. Jedynym skutecznym sposobem na powstrzymanie ataków jest osłabienie potencjału ofensywnego wroga poprzez uderzenia w jego instalacje rakietowe głęboko na terytorium Rosji - podkreśla Hoffmann.

 

Pomimo tych zagrożeń luty przyniósł Ukrainie sukcesy terytorialne. Po raz pierwszy od ponad dwóch lat wyzwolono więcej ziemi, niż stracono. Utrzymanie tej dynamiki będzie jednak bezpośrednio zależało od tego, jak szybko USA i Izrael zdołają zneutralizować zagrożenie ze strony Iranu, uwalniając zasoby dla wschodniej flanki NATO.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Marcin Jan Orłowski / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie