Wojna na Bliskim Wschodzie. Chiny wskazują "czerwoną linię" i przechodzą do działania

Świat

Chiny wyślą na Bliski Wschód specjalnego wysłannika w celu mediacji i przywrócenia stabilności w regionie – zapowiedział w środę szef chińskiej dyplomacji Wang Yi. Jednocześnie wskazał "czerwoną linię", która - jak zastrzegł - nie może zostać przekroczona.

Mężczyzna w garniturze i krawacie siedzi przy stole, patrząc na dokumenty.
PAP/EPA/JESSICA LEE
Szef chińskiej dyplomacji Wang Yi zapowiedział wysłanie specjalnego wysłannika na Bliski Wschód

Deklaracja szefa chińskiej dyplomacji padła podczas rozmowy telefonicznej z wicepremierem i szefem MSZ Zjednoczonych Emiratów Arabskich Abdullahem ibn Zajedem an-Nahajanem.

 

"Strona chińska nie porzuci nadziei na pokój i będzie nadal odgrywać w tym zakresie konstruktywną rolę. Wyślemy specjalnego wysłannika ds. Bliskiego Wschodu w celu prowadzenia mediacji" - oświadczył Wang, cytowany w nocie MSZ.

 

Przedstawiciel Pekinu nie podał dalszych szczegół

Sytuacja na Bliskim Wschodzie. Chiny wskazują "czerwoną linię"

Chiński minister podkreślił, że "czerwona linia, (jaką jest) ochrona ludności cywilnej, nie może zostać przekroczona", a działania zbrojne nie powinny obejmować celów niemilitarnych, w tym infrastruktury energetycznej.

 

- Bezpieczeństwo szlaków żeglugowych musi zostać utrzymane - dodał Wang.

 

ZOBACZ: Węgry mają problem przez wojnę w Iranie. Człowiek Orbana apeluje do Putina

 

Przedstawiciel ZEA – jak relacjonuje chińskie MSZ – zaznaczył, że kraj ten nie jest stroną konfliktu, w związku z czym również nie powinien być celem "nielegalnych ataków".

Cieśnina Ormuz. Pekin zaniepokojony o dostawy ropy

Już w poniedziałek Pekin subtelnie wezwał Iran do "poszanowania sąsiadów", co odnosiło się do ataków odwetowych Teheranu na państwa arabskie.

 

Stabilność regionu, a szczególnie drożność cieśniny Ormuz, jest kluczowa dla Chin, ponieważ Państwo Środka importuje stamtąd znaczną część ropy, w tym niemal cały eksport surowca z Iranu.

 

ZOBACZ: Iran wysłał prośbę Ukrainie. Ambasador nie krył oburzenia

 

Napięcie wzrosło po sobotnich nalotach sił USA i Izraela na Iran. W odpowiedzi irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła blokadę cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około jednej czwartej światowego transportu ropy naftowej.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Artur Pokorski / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie