Prawomocne wyroki ws. śmierci Izabeli z Pszczyny. Lekarze skazani

Polska

Sąd Okręgowy w Katowicach zdecydował w sprawie trzech lekarzy oskarżonych o śmierć 30-letniej ciężarnej Izabeli, która zmarła w 2021 roku w szpitalu w Pszczynie (woj. śląskie). Zostali oni skazani na kary bezwzględnego pozbawienia wolności od roku do półtora roku. Każdy z oskarżonych otrzymał również kilkuletni zakaz wykonywania zawodu.

Plakat z wizerunkiem kobiety i hasłem #ANIJEDNEJWIECEJ, otoczony zniczami.
Zdj. archiwalne, fot. Polsat News
Sąd Okręgowy w Katowicach ogłosił wyrok w sprawie śmierci Izabeli z Pszczyny

We wtorek Sąd Okręgowy w Katowicach, rozpoznający apelacje od ubiegłorocznego wyroku sądu w Pszczynie, uznał wszystkich oskarżonych za winnych narażenia pacjentki na niebezpieczeństwo utraty życia, a jednego również nieumyślnego spowodowania jej śmierci.

 

Jeden z lekarzy został wówczas skazany na rok więzienia w zawieszeniu, został też zawieszony w prawach wykonywania zawodu na cztery lata. Dwaj inni zostali skazani na bezwzględne więzienie (rok i trzy miesiące oraz rok i sześć miesięcy), a także zakaz wykonywania zawodu przez sześć lat. Od wyroku z I instancji odwołała się zarówno obrona, jak i prokuratura.

Śmierć Izabeli z Pszczyny. Kary więzienia i zakaz wykonywania zawodu dla lekarzy 

Sąd okręgowy we wtorek częściowo zmienił wyrok sądu rejonowego – uwzględniając apelację prokuratury orzekł karę bezwzględnego więzienia wobec Krzysztofa P., który zastępował ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego szpitala (sąd rejonowy wymierzył mu karę w zawieszeniu). Jawna była jedynie sentencja orzeczenia, uzasadnienie sąd odczytał bez udziału dziennikarzy - proces toczył się z wyłączeniem jawności.

 

ZOBACZ: "Nie będzie taryfy ulgowej". W życie wchodzą nowe przepisy drogowe

 

"Zaostrzenie kary dla lekarza pełniącego obowiązki ordynatora i orzeczenie w stosunku do niego kary jednego roku pozbawienia wolności bez zawieszenia odpowiada poczuciu sprawiedliwości. Lekarz ten odpowiadał nie tylko za udzielenie pomocy medycznej Pani Izabeli, ale i za organizację pracy na oddziale" – napisała w oświadczeniu pełnomocniczka bliskich p. Izabeli mec. Jolanta Budzowska.

 

Jak oceniła, orzeczone kary są surowe, ale zostały one wymierzone za "sprzeniewierzenie się elementarnym obowiązkom lekarskim i zasadom etyki" oraz "za brak starań o uratowanie życia młodej kobiety". W imieniu męża, córki i matki zmarłej wyraziła satysfakcję, że sąd odwoławczy podzielił ocenę sądu rejonowego, a jednocześnie dostrzegł szczególną odpowiedzialność lekarza wykonującego obowiązki zastępcy ordynatora.

 

Obrońca Krzysztofa P. zapowiedział, że odwoła się od tego wyroku do Sądu Najwyższego. 

Sprawa Izabeli z Pszczyny. Kontrola wykazała nieprawidłowości w szpitalu

30-letnia Izabela we wrześniu 2021 roku zgłosiła się do Szpitala Powiatowego w Pszczynie po tym, jak w 22. tygodniu ciąży odeszły jej wody płodowe. Wcześniej stwierdzono wady rozwojowe płodu. Kobieta zmarła wskutek wstrząsu septycznego. Jej rodzina od początku stała na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci 30-latki. Śmierć kobiety, która osierociła kilkuletnią córkę, wywołała w całym kraju protesty pod hasłem "Ani jednej więcej". Były one wyrazem sprzeciwu wobec obowiązujących przepisów aborcyjnych.

 

Kontrola przeprowadzona po śmierci Izabeli w pszczyńskim szpitalu przez Narodowy Fundusz Zdrowia potwierdziła liczne nieprawidłowości w organizacji, sposobie realizacji i w jakości świadczeń udzielonych pacjentce. NFZ nałożył w związku z tym na szpital karę w wysokości blisko 650 tys. zł.

 

ZOBACZ: Prokurator doprowadził do kolizji. Prowadził pod wpływem alkoholu

 

Na podstawie zgromadzonej dokumentacji i opinii ekspertów rzecznik praw pacjenta uznał, że w tej sprawie doszło do naruszenia praw pacjenta, przygotował też zalecenia dla szpitala w Pszczynie. Wśród nich znalazło się m.in. opracowanie i wdrożenie procedur dotyczących zasad postępowania personelu w razie wystąpienia wstrząsu septycznego, a także wdrożenie zasad postępowania w sytuacjach zagrażających życiu lub zdrowiu kobiety. Szpital przeprowadził dodatkowe szkolenia personelu i rozszerzył procedury bezpieczeństwa.

 

Wcześniej zarząd szpitala zapewniał wielokrotnie, że jego personel zrobił wszystko, by uratować pacjentkę i jej dziecko, a wszystkie decyzje lekarskie zostały podjęte z uwzględnieniem obowiązujących w Polsce przepisów prawa oraz standardów postępowania. Zawiesił jednak realizację kontraktów dwóch lekarzy, którzy pełnili dyżur w czasie pobytu kobiety w szpitalu.

 

W 2023 roku doszło do zawarcia ugody między bliskimi zmarłej a ubezpieczycielem szpitala. Warunki ugody są poufne, strony nie zdradzają treści jej zapisów.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Adam Gaafar / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie