"Tak nie jest". Prezydent o programie SAFE
- Gdyby rząd lepiej pracował, to program SAFE nie byłby polskim być albo nie być, tak jak teraz przedstawia to większość rządząca, bo tak nie jest - powiedział prezydent Karol Nawrocki. Dodał, że nie podjął jeszcze decyzji ws. zawetowania lub podpisania tego programu.

Prezydent Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji w sprawie ustawy dotyczącej programu SAFE, a sprawa pożyczki na zbrojenia wciąż budzi ogromne emocje w środowisku politycznym.
Rząd przekonuje, że Polska ma szansę wziąć kredyt na wyjątkowo korzystnych warunkach. Opozycja grzmi jednak, że stanowi to zagrożenie dla polskiej suwerenności.
"Jeszcze nie podjąłem decyzji". Nawrocki o programie SAFE
Prezydent odniósł się do sprawy w rozmowie z Dorotą Gawryluk podczas XI Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach. Karol Nawrocki zwrócił uwagę na "pewną strategię komunikacji ws. tego programu".
Ocenił, że "dzisiaj żyjemy w przekonaniu, że bez SAFE nie da się zbudować naszej obronności". - To ja dzisiaj zadaje pytanie: Jak to było, że udawało się do tej pory zbroić RP, kupować sprzęt bez tego programu? W tej dyskusji nie dotykamy spraw fundamentalnej, tego że obecny rząd zniszczył polskie finanse publiczne i teraz stara się nadgonić sytuację - ocenił Nawrocki.
ZOBACZ: "Podpisze, ale zrobi jakieś 'aczkolwiek'". Ekspert o ruchu prezydenta ws. SAFE
Według niego ewentualny brak programu SAFE nie będzie oznaczał końca inwestycji w zbrojenia. - Ja jeszcze nie podjąłem decyzji ws. SAFE, ale nie zgadzam się na takie przedstawianie tej sprawy publicznie. Każdy logicznie myślący obywatel Polski wie, że polskie siły zbrojne były budowane i modernizowane bez pieniędzy z SAFE, jeśli dobrze zarządzano finansami publicznymi - dodał.
- Musimy również obiektywnie przyznać, że mamy bardzo złe doświadczenia z KPO i próbami wpływania na polski ustrój - przypomniał.
- To budzi emocje Polaków. Widzimy SAFE i przypominamy sobie o KPO i zadajemy sobie pytanie, czy jeśli Polacy wybiorą inny rząd, to nadal będziemy dostawać środki finansowe z SAFE? To nie jest świadome budowanie polskich sił zbrojnych, tylko pozostawianie polskiego bezpieczeństwa pewnym czynnikom zewnętrznym - podkreślił.
- Ja mówię to wszystko w obawie o ustrój państwa polskiego, o polską suwerenność - stwierdził.
"Jestem zobowiązany do obrony polskiej suwerenności"
Prezydent podkreślił również, że "gdyby rząd lepiej pracował, to program SAFE nie byłby polskim być albo nie być, tak jak teraz przedstawia to większość rządząca". - Bo tak nie jest - powiedział.
Nawrocki pytany o słowa wojskowych, którzy podkreślają, że SAFE to pieniądze na tak potrzebny im sprzęt, stwierdził, że "każda instytucja jest zwolennikiem posiadania środków finansowych niż ich nieposiadania".
ZOBACZ: Suski o SAFE: Żołnierze, którzy mają inne zdanie, milczą. Byliby wywaleni
- Ja jako zwierzchnik sił zbrojnych jestem zaniepokojony tym, że rząd wykorzystuje mundurowych do tworzenia narracji o rzeczach ważnych dla polskiego bezpieczeństwa - stwierdził Nawrocki.
- Poza kwestiami zasadniczymi i fundamentalnymi dotyczącymi bezpieczeństwa i rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego, jako prezydent jestem zobowiązany również do obrony polskiej suwerenności i polskiego ustroju - dodał.
Prezydent zauważył, że "także pod względem konstytucyjnym program SAFE jest kwestionowany przez profesorów i ekspertów", a "podjęcie decyzji przez głowę państwa musi uwzględniać i sprawy ustrojowe i sprawy polskiej konstytucji".
Program SAFE. Blisko 200 mld zł dla Polski
W ubiegły piątek Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy wdrażającej program SAFE ws. m.in. braku finansowania spłaty pożyczki z budżetu MON. W izbie wyższej parlamentu ustalono także m.in., że będzie obowiązek prowadzenia kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej przez ABW, SKW i CBA podczas wykorzystywania środków finansowych z programu.
Ustawa trafiła do prezydenta, który od momentu jej uchwalenia ma 21 dni na podjęcie decyzji. Polski rząd planuje podpisać umowę pożyczkową dotyczącą programu w drugiej połowie marca.
ZOBACZ: "Liczy się każda godzina". Premier wprost o "trzech mitach"
Polska jest największym beneficjentem unijnego programu SAFE - może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych.
W swoim wniosku o pieniądze z SAFE, polskie MON zawarło łącznie 139 projektów, na których realizację mają one zostać przeznaczone. Obejmują one najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej