"Nie rozpoczęliśmy tej wojny". Sekretarz stanu USA o ataku na Iran
- To najbardziej skomplikowana operacja w historii - powiedział sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Pete Hegseth o ataku na Iran. Podkreślił, że "irański reżim przez 47 długich lat przeciwstawiał się Ameryce". - Nie rozpoczęliśmy tej wojny, ale zakończymy ją za prezydentury Donalda Trumpa - dodał.

- Jeśli ktoś grozi Ameryce, jeśli zabija naszych obywateli, będziemy działać, odpowiemy bez zastanowienia i odpowiemy zdecydowanie. Prezydent Trump przeciwstawia się reżimom takim jak Iran, które opierają się na swoich iluzjach, że mogą posiadać broń masowego rażenia - powiedział Pete Hegseth.
- Wiele osób próbowało to zrobić, ale tylko nasz prezydent odważył się tego dokonać. Nie możemy dłużej tego tolerować - dodał. Szef Pentagonu stwierdził, że "Iran rozwija technologie dronów oraz rakiet i jest to tylko przykrywka dla ich ambicji nuklearnych".
ZOBACZ: Szef irańskiego MSZ: Zemścimy się za śmierć ajatollaha
- Iran przystawił nam konwencjonalny pistolet do głowy, pracując jednocześnie nad bronią jądrową. Donald Trump nie popełni błędu prezydenta Obamy. Zamiast grożenia śmiercią Izraelowi i Ameryce, teraz to Izrael i Ameryka grożą śmiercią Iranowi - podkreślił.
Hegseth przypomniał, że Stany Zjednoczone prowadziły negocjacje z Iranem. - Uprzedziliśmy Iran, że powinni zawrzeć umowę. Podejmowaliśmy wysiłki dyplomatyczne. Irański reżim miał wiele szans na to, żeby zawrzeć sensowną i sprawiedliwą umowę. Nie chcieli jednak negocjować, grali na zwłokę. Chcieli znów realizować swoje ambicje nuklearne, grozili nam atakiem. Prezydent Trump nie gra w takie gierki - powiedział.
Atak na Iran. "Walczymy, by wygrać"
Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych stwierdził, że "to nie jest wojna obliczona na zmianę reżimu, ale reżim z pewnością się zmienił". Podkreślił, że celem wojny jest zniszczenie irańskich rakiet, produkujących je zakładów oraz sił marynarki wojennej Iranu.
- Operacja "Epicka Furia" jest bardzo precyzyjna. Zniszczyć irańskie rakiety (...). Zniszczyć irańską produkcję pocisków, zniszczyć ich marynarkę wojenną i infrastrukturę bezpieczeństwa, aby nigdy nie mieli broni jądrowej - wyjaśnił.
Hegseth odrzucił porównania między obecną operacją militarną USA i Izraela przeciw Iranowi a wojną w Iraku i Afganistanie, które określił jako "głupie".
ZOBACZ: Nie żyje żona zmarłego przywódcy Iranu. Mansure Chożaste miała 79 lat
- Żadnych głupich zasad walki, żadnego plątania się w "budowanie narodu", żadnych ćwiczeń z budowania demokracji, żadnych politycznie poprawnych wojen. Walczymy, by wygrać, i nie marnujemy czasu ani życia - oświadczył.
- Z każdym dniem nasze zdolności są coraz większe, a zdolności Iranu coraz mniejsze. To my ustalamy warunki tej wojny od początku do końca. Nasze ambicje nie są utopijne, tylko realistyczne, dostosowane do naszych interesów i interesów naszych sojuszników - podkreślił.
- Mam nadzieję, że ludność Iranu wykorzysta szansę, którą dał im prezydent Trump - dodał.
Szef Pentagonu zapewnił, że w Iranie nie ma obecnie amerykańskich wojsk lądowych, ale nie wykluczył, że może się to zmienić. - Nie ma ich (wojsk USA w Iranie - red.), ale nie będziemy się zagłębiać w to, co zrobimy, a czego nie. Uważam, że to jeden z tych błędnych poglądów, powtarzanych od dawna, że to ministerstwo, prezydenci czy inni powinni mówić Amerykanom: "Oto dokładnie, co zrobimy, (...) oto dokładnie, jak daleko się posuniemy, oto, co jesteśmy gotowi zrobić, a czego nie". To głupota - powiedział Hegseth.
- Nie jesteśmy w tej kwestii głupi. Nie trzeba tam wciągać 200 tys. ludzi i zostawać tam przez 20 lat (...) Czy będziemy śmiali? Czy jesteśmy gotowi na zdecydowane działania? Absolutnie tak - dodał.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej