Dron uderzył w bazę brytyjskiego lotnictwa na Cyprze. Należał do Iranu
Brytyjska baza Akrotiri na Cyprze została trafiona przez "małego drona" - podały cypryjskie media. Informację potwierdził później prezydent Cypru Nikos Christodoulides, precyzując, że był to irański bezzałogowiec Shahed Incydent nie spowodował ofiar, ale doprowadził do "niewielkich szkód". Cypryjskie władze ogłosiły potem nowe "zagrożenie bezpieczeństwa" i zarządziły ewakuację okolicy.

W bazę brytyjskiego lotnictwa Akrotiri na Cyprze uderzył dron - podał w nocy z niedzieli na poniedziałek cypryjski dziennik "Cyprus Mail". Według cytowanych przez gazetę niepotwierdzonych informacji mógł to być irański dron bojowy Shahed 136. Prezydent Cypru potwierdził tę informację.
- Chcę jasno powiedzieć: nasz kraj nie uczestniczy w żadnej operacji wojskowej i nie zamierza uczestniczyć w żadnej operacji wojskowej - powiedział Nikos Christodoulides w oświadczeniu, cytowanym przez agencję Reutera.
Źródła agencji poinformowały wcześniej, że baza została zaatakowana przez dwa drony, z których jeden został przechwycony. Christodoulides powiedział, że jest w stałym kontakcie z europejskimi przywódcami i innymi osobami.
ZOBACZ: Operacja "Epicka Furia". Są pierwsze ofiary po stronie USA
Ewakuacja na Cyprze. "Odsuńcie się od okien"
Z kolei dziennik "Cyprus Mail" podał, że personel bazy został poinformowany o uderzeniu "małego drona" w lotnisko. Incydent nie spowodował ofiar, ale wywołał "niewielkie szkody". Gazeta poinformowała potem, że władze kraju zarządziły popołudniu ewakuację Akrotiri i ogłosiły nowe "zagrożenie bezpieczeństwa"
Mieszkańcy innych wiosek znajdujących się w rejonie bazy nie zostali jeszcze ewakuowani.
Źródła "Cyprus Mail" poinformowały ponadto, że personel bazy został powiadomiony o zagrożeniu i otrzymał polecenie "powrotu do domów i pozostania w nich do czasu odwołania". Zalecono im również, aby "odsunęli się od okien i ukryli się za lub pod solidnymi meblami” oraz oczekiwali dalszych instrukcji.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Brytyjczycy uderzą w "celu defensywnym"
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ogłosił w niedzielę, że zgodził się na prośbę USA, by brytyjskie bazy były wykorzystywane do uderzeń w magazyny lub wyrzutnie irańskich rakiet w "celu defensywnym". Zaznaczył, że siły brytyjskie nie są zaangażowane w ataki ofensywne na Iran.
ZOBACZ: Zmiana na szczycie. Nowy dowódca Korpusu Strażników Rewolucji
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W odpowiedzi Iran wystrzelił pociski i drony w kierunku Izraela i innych państw Bliskiego Wschodu, w tym w stronę amerykańskich baz w regionie.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej