Atak nożownika w Edynburgu. Dwie osoby ranne

Świat

Nożownik ranił dwie osoby w ataku na obrzeżach Edynburga, stolicy Szkocji. Brytyjska policja wysłała na miejsce uzbrojonych funkcjonariuszy i wezwała do omijania dzielnicy.

Radiowóz policyjny w jaskrawych barwach żółto-niebieskich, zaparkowany na drodze.
Wikimedia Commons / Douglas Sinclair
Atak nożownika w Edynburgu (zdj. ilustracyjne)

Służby zostały wezwane na miejsce zdarzenia o 8.25 czasu lokalnego (9.25 czasu polskiego). Zgłoszenie mówiło o mężczyźnie z dwiema sztukami ostrej broni - informuje Sky News. Do ataku doszło w dzielnicy Calders, położonej na południowo-zachodnich obrzeżach Edynburga.

 

Według relacji mieszkańca okolicy, z którym rozmawiała agencja PA, kilka osób mogło zostać pchniętych nożem, a lokalny sklep został splądrowany. Jak dodał, uzbrojeni policjanci i psy tropiące byli na miejscu zdarzenia "przez około dwie godziny". Inna mieszkanka powiedziała agencji, że mężczyzna "gonił ludzi" w sklepie.

 

ZOBACZ: Strzały pod Łukiem Triumfalnym. Nożownik zastrzelony przez policję

 

Mężczyzna miał również zabarykadować się w jednym z mieszkań. Budynek został otoczony przez policję. Dziennik "Daily Mail" podał, powołując się na lokalnych mieszkańców, że domniemany napastnik bezskutecznie próbował wedrzeć się do szkoły i przedszkola.

 

Ta sama gazeta zamieściła też w dużym zbliżeniu zdjęcie mężczyzny w oknie; na zdjęciu widać, że jest on bliskowschodniego lub południowoazjatyckiego pochodzenia.

Atak nożownika w Edynburgu, dwie osoby ranne

Służby ratunkowe potwierdziły dotychczas, że w wyniku ataku ranne zostały dwie osoby; zostały natychmiast przetransportowane do szpitala  Royal Infirmary of Edinburgh.

 

ZOBACZ: Atak nożownika w Zakopanem. Trwa obława za napastnikiem

 

"Na miejsce zdarzenia wysłaliśmy trzy karetki pogotowia, trzy zespoły ratowników medycznych oraz specjalną grupę operacyjną" - przekazał w komunikacie Scottish Ambulance Service.

 

Nadinspektor Scott Kennedy powiedział, że sytuacja została opanowana i nie ma większego zagrożenia dla mieszkańców. Policja nie traktuje tego zdarzenia jako ataku terrorystycznego.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Monika Bortnowska / wka / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie