Utknął w Dubaju, wróci wojskowym samolotem. Włoski minister w ogniu krytyki

Świat

"Wrócę, korzystając z wojskowego lotu" - przekazał minister obrony Włoch Guido Crosetto. Szef resortu został zmuszony do pozostania w Dubaju po tym, jak zamknięto przestrzeń powietrzną w wyniku ataków na Iran. Minister poleciał tam dzień przed uderzeniem i nie poinformował rządu o swojej podróży.

Portret Guido Crosetto, włoskiego ministra obrony, na tle dymu unoszącego się nad portem.
AP Photo/Altaf Qadri
Włoski minister obrony Guido Crosetto wróci wojskowym samolotem z Dubaju

Włoski minister obrony poleciał w piątek samolotem liniowym do Dubaju, gdzie na wakacjach przebywa jego rodzina. Polityk miał wrócić z bliskimi do Rzymu, jednak po rozpoczęciu ataku na Iran i odwecie Teheranu wszystkie loty zostały zawieszone.

Wojna na Bliskim Wschodzie. Minister obrony Włoch utknął w Dubaju

Ze względu na rosnące wówczas napięcie na Bliskim Wschodzie podróż szefa resortu wywołała polemikę we Włoszech. Jak podała "La Repubblica", Guido Crosetto nie poinformował rządu o swojej podróży.

 

Kiedy minister został zmuszony do pozostania w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w siedzibie rządu w Rzymie odbywały się spotkania i rozmowy na temat kryzysu na Bliskim Wschodzie. Nieobecność Crosettiego na obradach wywołała zdziwienie i zakłopotanie.

 

ZOBACZ: Nie tylko Izrael i Iran. Eksplozje w Bahrajnie, Katarze, Kuwejcie i Emiratach

 

"Uważam za haniebny i podły sposób prowadzenia polemiki i chciałbym zapewnić, że nie przyjmuję lekcji od nikogo, jeśli chodzi o poczucie państwowości i szacunek dla instytucji, a tym bardziej w kwestii zaangażowania i oddania służbie publicznej; o jakości niech wypowiedzą się inni" - napisał minister Guido Crosetto w serwisie X.

 

Jak twierdzi szef resortu obrony, jego obecność w Dubaju była "użyteczna w zarządzaniu trwającym kryzysem oraz w relacjach ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi".

Dubaj. Włoski minister obrony wróci z ZEA wojskowym samolotem

Włoski minister obrony przekazał, że do Rzymu wróci wojskowym samolotem. Jak twierdzi, przemawiają za tym względu bezpieczeństwa. Rodzina Crosettiego nie wróci do Włoch wraz z politykiem.

 

"Wrócę do Włoch sam, aby uniknąć narażania innych na dodatkowe niebezpieczeństwo, ponieważ podróżowanie ze mną w obecnych warunkach mogłoby stwarzać dla nich ryzyko. Zrobię to oczywiście wojskowym samolotem i zostawię tutaj moją rodzinę, która rozumie tę decyzję, upewniwszy się, że dla nich, tak jak dla innych obywateli włoskich i cudzoziemców, nie ma istotnych zagrożeń, poza tymi wynikającymi z pechowego przypadku" - napisał Crosetto w serwisie X.

 

ZOBACZ: Atak powietrzny w ZEA. Pożar luksusowego hotelu, są ranni

 

Dodatkowo szef resortu obrony zobowiązał się do poniesienia wyższych kosztów związanych z lotem wojskowym samolotem. Crosetto argumentował, że celem tego rozwiązania jest uniknięcie ewentualnej krytyki dotyczącej wykorzystania tego środka transportu.

 

"Wrócę korzystając z wojskowego lotu, ale po dokonaniu wpłaty przed godziną na rzecz dowództwa 31. Skrzydła w Ciampino kwoty trzy razy wyższej, z mojego wyboru, niż ta przewidziana w taryfie dla pasażerów lotów państwowych, po to, by usunąć nawet możliwości atakowania mnie, że wróciłem korzystając z lotu państwowego" - przekazał.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Literacka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie