Pierwsza odpowiedź z Iranu: Odwet będzie miażdżący
Irański urzędnik przekazał agencji Reutera, że jego kraj szykuje się do odpowiedzi na sobotni, poranny atak na jego kraj. Dodał, że "odwet będzie miażdżący".

W sobotę rano Izrael poinformował, że przypuścił prewencyjny atak na Iran. Eksplozje słychać było m.in w stolicy kraju Teheranie, w kilku miejscach, nad miastem pojawił się gęsty dym. Nieco później również Donald Trump przekazał, że USA rozpoczęły "główne operacje bojowe" w Iranie.
Agencja Tasnim podała, że siedem pocisków spadło w pobliżu biur najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, ajatollaha Alego Chameneia. Według przedstawicieli Iranu przebywa on w bezpiecznym miejscu, poza miastem.
Atak Izraela na Iran. Rakiety spadły nie tylko na Teheran
W Teheranie mają tworzyć się długie kolejki przed stacjami benzynowymi, wielu ludzi kieruje się też poza miasto.
ZOBACZ: Izrael zaatakował Iran. Eksplozje w Teheranie. Media: Uderzenie z udziałem USA
Eksplozje słychać w sobotę także w kilku innych miastach Iranu, m.in. w Isfahanie czy w Tebriz na północnym zachodzie.
Irańskie MSZ przekazało, że szpitale są w gotowości, a liczba poszkodowanych zostanie ogłoszona "po potwierdzeniu".
Iran zapowiada odwet. Izrael ostrzega mieszkańców
Inny przedstawiciel irańskiej administracji podkreślił w rozmowie z Reutersem, że jego kraj "szykuje się od odwetu i będzie on miażdżący".
ZOBACZ: Donald Trump skomentował atak na Iran. USA prowadzą "główne operacje bojowe"
Po ataku na Iran ministerstwo transportu Izraela poinformowało o zamknięciu przestrzeni powietrznej kraju, a armia ogłosiła "zakaz działalności edukacyjnej, zgromadzeń oraz pracy" z wyjątkiem kluczowych sektorów - podał portal Times of Israel i Reuters.
Wojsko ostrzegło mieszkańców, by przebywali w pobliżu schronów "z powodu sytuacji w sferze bezpieczeństwa". Zaapelowało też, by unikać podróży, o ile to możliwe.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej