Policjant z komendy w Wołowie zatrzymany. Funkcjonariuszka zgłosiła przestępstwo

Polska

Policjant z Komendy Powiatowej Policji w Wołowie został zatrzymany - poinformowała w środę Dolnośląska Policja, wskazując, że chodzi o możliwość popełnienia przez niego przestępstwa "przeciwko wolności seksualnej" wobec funkcjonariuszki z tej samej jednostki.

Dwóch policjantów w mundurach i kamizelkach odblaskowych z napisem POLICJA, stojących na tle ośnieżonego krajobrazu.
KPP w Ustrzykach Dolnych
Policja zatrzymała funkcjonariusza z Wołowa w związku z zarzutami o przestępstwo seksualne (zdj. ilustracyjne)

Policjanci z Dolnego Śląska wskazali w środowym komunikacie, że zatrzymany został funkcjonariusz z Komendy Powiatowej Policji w Wołowie, do czego doszło w związku z "możliwością popełnienia czynu z katalogu przestępstw przeciwko wolności seksualnej" wobec policjantki z tej samej komendy.

 

ZOBACZ: Połasił się na kabanosy. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie

 

Jak czytamy w komunikacie, obecnie trwają czynności z udziałem zgłaszającej i zatrzymanego. Ich celem jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej sytuacji.

 

Na obecnym etapie dochodzenia policja odmawia udzielenia szczegółowych informacji w tej sprawie.

 

- Nie mogę powiedzieć niczego więcej poza tym, co zostało powiedziane w komunikacie. Obecnie ustalane są okoliczności sprawy. Sprawdzamy, czy, kiedy i gdzie doszło do tego zdarzenia - poinformowała w rozmowie z polsatnews.pl asp. sztab. Monika Kaleta z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, wskazując, że na nowe informacje będzie trzeba poczekać co najmniej co czwartku.

Policjant z Piaseczna miał wykorzystać stażystkę. Został zawieszony i aresztowany

To kolejna niepokojąca sytuacja w szeregach policji w ostatnim czasie. Na początku stycznia 41-letni funkcjonariusz usłyszał zarzut gwałtu i wymuszenia innej czynności seksualnej na 22-letniej policjantce, która przyjechała do Oddziału Prewencji Policji w Warszawie z siedzibą w Piasecznie na trzymiesięczny staż. Mężczyźnie grozi od dwóch do 15 lat więzienia.

 

ZOBACZ: Policja reaguje na skandal w Piasecznie. "Zawsze po stronie ofiary"

 

Jako pierwsza o sprawie poinformowała Telewizja Republika. Według ustaleń tej stacji policjant miał urządzić libację alkoholową, w której brało udział kilku innych funkcjonariuszy. Następnie miało dojść do gwałtu na młodej policjantce. Reporter "Wydarzeń" Polsatu Robert Gusta ustalił, że do zdarzenia miało dojść w części mieszkalnej oddziału prewencji w Piasecznie

 

Komunikat w sprawie wydała w pierwszych dniach stycznia Komenda Stołeczna Policji, informując, że funkcjonariusz, wobec którego sformułowane zostały zarzuty, został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych, a w jego sprawie "toczy się postępowanie dyscyplinarne". "Został on również zatrzymany i na wniosek prokuratora tymczasowo aresztowany" - przekazano.

 

ZOBACZ: Skandal w Piasecznie. Policja poinformowała o wszczęciu kolejnego postępowania

 

W komunikacie dodano, że "jedną z pierwszych decyzji komendanta było także polecenie zapewnienia wszelkiego możliwego wsparcia, w tym opieki psychologicznej policjantce, która ma status osoby pokrzywdzonej". Dodatkowo zlecone zostało "wdrożenie czynności wyjaśniających pod kątem prawidłowości nadzoru służbowego sprawowanego w Oddziale Prewencji Policji w Warszawie". 

 

"Wyniki tych czynności mogą mieć wpływ na ewentualne dalsze konsekwencje służbowe wobec osób za niego odpowiedzialnych" - czytamy w komunikacie stołecznych policjantów. 

 

Dodatkowo komendant stołecznej policji wdrożył postępowanie w kierunku zwolnienia ze stanowiska dowódcy plutonu IX Kompanii Warszawskiego Oddziału Prewencji, który w piaseczyńskiej jednostce miał przebywać i pić alkohol z podejrzanym o wykorzystanie funkcjonariuszki.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie