Pałac Prezydencki grzmi po słowach Czarzastego. "Chyba pomylił funkcje"

Świat

- Tego rodzaju wystąpienia narażają na szwank reputację Polski - w ten sposób Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, skomentował wystąpienie Włodzimierza Czarzastego w ukraińskim parlamencie. Marszałek Sejmu stwierdził m.in., że Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej i ma w tym wsparcie Warszawy. Tymczasem cztery lata temu za wejściem Kijowa do UE w ekspresowym tempie był Andrzej Duda.

Dwóch mężczyzn w garniturach, jeden w kratę, drugi w ciemnym kolorze, stoi na tle budynku o klasycystycznej architekturze i pomnika konnego.
Wikimedia Commons/Rhododendrites/PAP/Paweł Supernak/Filip Naumienko/REPORTER/East News
Zbigniew Bogucki został zapytany o wypowiedź marszałka Sejmu w Kijowie. Pałac Prezydencki nie przyjął jej pozytywnie

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wystąpił we wtorek w Radzie Najwyższej Ukrainy (tamtejszym parlamencie) z okazji czwartej rocznicy inwazji Rosji. Zwracając się do parlamentarzystów, powiedział, iż wejście ich kraju do Unii Europejskiej będzie jedną z najważniejszych gwarancji bezpieczeństwa i rozwoju. - Polska wspiera te dążenia z całą mocą. Będziecie w UE - zapewnił.

Czarzasty zapewnia, że Ukraina będzie w UE. Reaguje Pałac Prezydencki

Zapytany o te słowa szef polskiej Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że "marszałek Czarzasty chyba pomylił swoje funkcje" i podkreślił, że nie jest on uprawniony do wypowiadania się w imieniu Polski na temat przystąpienia Ukrainy do Unii.

 

ZOBACZ: Marszałek Czarzasty przemawiał w Ukrainie. "Będziecie w Unii Europejskiej"

 

- Mamy do czynienia z drugą osobą w państwie i tego rodzaju wystąpienia narażają na szwank reputację państwa polskiego, bo pan marszałek Czarzasty nie występuje tam jako przedstawiciel swojego stronnictwa politycznego, tylko jako najwyższy przedstawiciel władzy ustawodawczej - uznał Bogucki.

 

Przypomnijmy, że 26 lutego 2022 roku, czyli kilka dni po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, ówczesny prezydent RP Andrzej Duda napisał w sieci, że "Polska opowiada się za ekspresową ścieżką członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej".

 

"Status kandydata powinien być udzielony natychmiast, a rozmowy o członkostwie rozpoczęte niezwłocznie po tym. Ukraina ma mieć też dostęp do środków z UE na odbudowę. To się Ukrainie należy" - napisał wtedy Duda.

Radosław Sikorski: Ukraina nie w pełni wdrożyła umowę stowarzyszeniową z UE

W rocznicę wybuchu pełnoskalowego konfliktu do Kijowa przybył również minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Stwierdził tam, że "Ukraina zasłużyła swoją walecznością na status kandydata". Wspomniał ponadto, że w 2025 roku, podczas naszej prezydencji w Radzie UE, Polska nie tylko otworzyła negocjacje w tym kierunku, ale chciała też rozpocząć kolejny etap rozmów.

 

ZOBACZ: Zgrzyt na spotkaniu szefów MSZ. Sikorski apelował "do kolegi niemieckiego"

 

- Uniemożliwiły nam to Węgry, które dzisiaj na rzecz swojej kampanii demonizują Ukrainę wśród swojego elektoratu, stawiają warunki, szantażują, więc to nie będzie łatwy proces - stwierdził minister, zaznaczając przy tym, że przed przystąpieniem do UE Ukraina powinna spełnić kryteria, jakie obowiązują kandydatów.

 

- Ukraina jeszcze nie w pełni wdrożyła umowę stowarzyszeniową, choć są już takie dziedziny, w których jest w pełni kompatybilna z Unią, (takie jak) chociażby energetyka. Ale jest jeszcze ileś kwestii - powiedział.

Ursula von der Leyen: Nie możemy podać konkretnej daty wejścia Ukrainy do UE

Na obchodach czwartej rocznicy inwazji Rosji na Ukrainę w Kijowie nie zabrakło również przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. - Jestem pewna tego procesu (akcesyjnego - red.), ponieważ widzieliśmy, jak wielkie postępy Ukraina poczyniła, jeśli chodzi o reformy, pomimo walki o przetrwanie - powiedziała.

 

ZOBACZ: Wysłanie wojsk na Ukrainę. Ursula von der Leyen: Europa ma dość precyzyjny plan

 

- Rozumiem doskonale, że dla was (Ukraińców - red.) ważna jest również konkretna data jako punkt odniesienia, do którego zamierzacie dążyć. Wiecie jednak, że z naszej strony same daty nie są możliwe, ale gwarantujemy wsparcie, które pozwoli osiągnąć ten cel - podkreśliła.

 

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z kolei przyznał, że "to prawda, że chcemy szybkiego członkostwa". Jak dodał, obawia się, że z członkostwem Ukrainy w UE stanie się to samo, co z jej planowanym dołączeniem do NATO - że "zablokuje je Putin". - Nie chcę tego dla mojego kraju ani dla moich ludzi, którzy przez wszystkie te lata żyją w cieniu tych wyzwań - zaznaczył.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Monika Bortnowska / wka / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie