Zamieszki w Meksyku po śmierci El Mencho. Polska ambasada wydała ostrzeżenie

Świat

Polska ambasada w Meksyku ostrzega polskich obywateli przed zamieszkami, do których dochodzi po zabiciu przez meksykańskie siły bezpieczeństwa El Mencho - szefa kartelu CJNG. Zamieszki wybuchły głównie na zachodzie i południowym zachodzie kraju. Nemesio Oseguera Cervantes był uznawany za najbardziej poszukiwanego meksykańskiego przestępcę. Wsparcia Meksykowi udzieliły służby USA.

Grupa uzbrojonych policjantów w akcji na ulicy miasta.
PAP/EPA/Mario Guzman
Zamieszki w Meksyku po zabiciu barona narkotykowego. Polska ambasada ostrzega

Do aktów przemocy na ulicach Meksyku dochodzi po zabiciu szefa kartelu CJNG (Cartel Jalisco Nueva Generacion), jednej z najpotężniejszych i najbardziej brutalnych grup przestępczych w Meksyku. Nemesio Oseguera Cervantes, znany jako El Mencho, był uznawany za najbardziej poszukiwanego przestępcę w kraju. Zginął podczas operacji wojskowej przeprowadzonej w niedzielę o świcie czasu miejscowego w stanie Jalisco. 

Zamieszki po śmierci El Mencho. Polska ambasada ostrzega

"W związku z pogorszeniem sytuacji bezpieczeństwa w niektórych rejonach Meksyku, Ambasada RP w Meksyku zaleca wszystkim obywatelom Polski przebywającym w stanie Jalisco oraz ościennych stanach Michoacan, Guanajuato, Colima, Aguascalientes, Zacatecas i Nayarit śledzenie i dostosowanie się do zaleceń bezpieczeństwa władz stanowych" - przekazała w niedzielę w mediach społecznościowych polska misja dyplomatyczna.

 

 

 

 

ZOBACZ: Intruz na terenie posiadłości Trumpa. Agenci Secret Service zastrzelili mężczyznę

 

Podobne ostrzeżenia przekazały ambasady innych krajów, m.in. Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii i Rosji. Jak podała agencja AFP, kilka amerykańskich i kanadyjskich linii lotniczych odwołało loty do Meksyku z uwagi na zamieszki - podała agencja AFP.

 

Zamieszki wybuchły głównie na zachodzie i południowym zachodzie kraju, w regionach rzadziej odwiedzanych przez polskich turystów. Do aktów przemocy doszło m.in. w aglomeracji Guadalajary oraz w kurorcie Puerto Vallarta na wybrzeżu Pacyfiku, gdzie podpalono m.in. hipermarket Costco.

 

W popularnym wśród turystów stanie Quintana Roo w niedzielę podpalono co najmniej 11 samochodów. Jak podają lokalne media, uzbrojone grupy miały zmuszać kierowców do opuszczania swoich samochodów, aby następnie je podpalać. Miało to miejsce głównie na drodze między Cancun a Meridą, przy stacji benzynowej w pobliżu miejscowości Leona Vicario. Media poinformowały o zamknięciu drogi wjazdowej do Cancun od strony Meridy. W niedzielę wieczorem była już ona przejezdna.

 

Zgłaszane były również podpalenia w innych rejonach, takich jak Playa del Carmen, Tulum i wyspa Cozumel, gdzie odnotowano pożar w jednym z minimarketów.

Meksyk. Ataki na banki, część lotów odwołana

Meksykańskie media podają, że zaatakowano 51 placówek państwowego banku Meksyku Banco del Bienestar, który obsługuje głównie wypłaty programów socjalnych rządu. W związku z atakami co najmniej cztery banki zamknęły część swoich placówek na terenie m.in. stanów Jalisco, Nayarit i Colima.

 

ZOBACZ: Strzelanina na uniwersytecie w USA. Dwie osoby nie żyją

 

W niedzielę wieczorem nie było oficjalnych doniesień o osobach rannych ani ofiarach śmiertelnych w wyniku tych zdarzeń w stanie Quintana Roo. W Cancun i na Riviera Maya hotele, restauracje, plaże i inne miejsca odwiedzane przez turystów w niedzielę funkcjonowały normalnie, a zamieszki w kraju nie zakłócały wypoczynku.

 

W południowym stanie Oaxaca podpalono pojazdy przy popularnej turystycznej trasie przejazdowej do stanu Chiapas – w miejscowości Juchitan de Zaragoza w Przesmyku Tehuantepec, na wybrzeżu Pacyfiku. Autostrada w tym rejonie w niedzielę wieczorem była przejezdna.

 

Linie lotnicze United, Southwest i Alaska, a także Air Canada i WestJet/Sunwing ogłosiły w niedzielę odwołanie lotów do Puerto Vallarta, Guadalajary i Manzanillo.

 

Lotniska w Meksyku w niedzielę wieczorem działały normalnie. Meksykańska gazeta "Milenio" ostrzegła przed dezinformacją i treściami generowanymi przez sztuczną inteligencję. Przekazy podawały fałszywe informacje m.in. o przejęciu przez kartel lotniska w Guadalajarze czy podpaleniu samolotu.

Biały Dom potwierdza działania ws. El Mencho

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła w niedzielę, że USA udzieliły wsparcia wywiadowczego rządowi Meksyku, by pomóc mu w operacji, podczas której zginął baron narkotykowy.Leavitt podkreśliła, że El Mencho, jako jeden z głównych przemytników fentanylu do USA, był kluczowym celem władz Meksyku i Stanów Zjednoczonych.

 

ZOBACZ: Zaskakująca decyzja Trumpa. Wysłał na Grenlandię specjalny statek

 

Przypomniała, że w ubiegłym roku prezydent Donald Trump uznał kartel narkotykowy Jalisco Nueva Generacion (CJNG), na czele którego stał El Mencho, za organizację terrorystyczną. Poinformowała też, że podczas operacji oprócz El Mencho zginęło trzech innych członków kartelu, trzech kolejnych zostało rannych, a dwóch aresztowano.

 

Amerykański urzędnik przekazał agencji Reutera, zastrzegając sobie anonimowość, że zespół zajmujący się zbieraniem informacji wywiadowczych na temat karteli odegrał rolę w operacji przeciwko El Mencho. Nie sprecyzował jednak, jakiego rodzaju pomoc zapewnili Amerykanie. Podkreślił, że operację przeprowadziły siły meksykańskie.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Jakub Pogorzelski / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie