"Żenująca narracja". Ekspert uderza w Jarosława Kaczyńskiego
- Nie chcę się bawić w psychologa, ale ja rozumiem psychiczne problemy niektórych polityków prawicy, że uznali, że jak już się wyczerpało coś takiego jak narracja o Smoleńsku i domniemanym zamachu, to się szuka coś innego - powiedział w "Najważniejszych pytaniach" prof. Radosław Marksowski, socjolog i politolog z PAN. Nawiązał też do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, którą uznał za "żenującą".

W piątkowym wydaniu programu "Najważniejsze pytania" prof. Radosław Markowski, politolog i socjolog z Polskiej Akademii Nauk, skomentował obecną narrację polskiej prawicy.
Jego zdaniem przedstawiciele tej strony sceny politycznej postanowili stosować przekaz krytyczny wobec Berlina.
Prof. Markowski o słowach Kaczyńskiego. "Rożne fatalne rzeczy różne narody robiły"
- Teraz jest taka bardzo silna antyniemiecka (narracja - red.), no taka żenująca, jak w wykonaniu na przykład pana Jarosława Kaczyńskiego parę dni temu, w którym zwrócił się do 83-milionowego narodu, wśród którego nie ma praktycznie dzisiaj nikogo, kto by był indywidualnie nośnikiem nazizmu - powiedział gość programu. Dodał, że ze słów prezesa PiS wynika, że "powinien stać ten naród cały w kącie i to państwo, bo kiedyś tam coś się stało".
Prof. Markowski nawiązał w ten sposób do niedawnych słów Kaczyńskiego, który skrytykował program SAFE oraz dążenie Berlina do przywództwa na Starym Kontynencie. - Niemcy są ostatnim krajem w Europie, który powinien dążyć do przywództwa, bo (...) doprowadził do II wojny światowej, nie rozliczył się, nie ukarał zbrodniarzy, nie wypłacił reparacji. To jest państwo postnazistowskie, tak to trzeba określić - mówił prezes PiS.
ZOBACZ: Polska sięgnie po "zakazaną broń". Jest reakcja Rosji
- Różne fatalne rzeczy różne narody robiły. Szwedzi za to, jak spustoszyli nasz kraj powinni po wsze czasy nie zabierać publicznie głosu - kontynuował komentarz do słów Kaczyńskiego prof. Markowski.
Gość programu "Najważniejsze pytania" stwierdził także, że "niepokoi go jako obywatela" wypowiedź prezydenta Karola Nawrockiego w Poznaniu. Chodzi o słowa, które padły pod koniec grudnia 2025 roku, gdy polityk stwierdził, że Polska jest otwarta na Zachód, ale jednocześnie "gotowa do obrony zachodniej granicy Rzeczypospolitej".
Kto wygra wybory parlamentarne? "Koalicjant PSL-u"
- Jako obywatela, który ma tu dzieci, ma wnuki, przeraża mnie to, że jedzie mój, nie mój, no wybrany w tym kraju przez 30 parę procent prezydent do Poznania i wygłasza tam przemówienie, w którym mówi, że właściwie to tu trzeba tak samo te armaty na zachodnią stronę wystawiać, jak i na wschodnią, że wróg jest tu i tu - powiedział ekspert.
Prof. Markowski zauważył również, że wśród wyborców "Konfederacji Bosaka i Mentzena", są tacy, którzy "nigdy do kościoła nie chodzą". - To jest taka nowa prawica, która z jednej strony jest bardzo taka libertariańsko-liberalna w sensie ekonomicznym, ale jednocześnie jest taka otwarta na pewne kulturowe elementy, które nie należą do tego repertuaru jakim dysponuje, czy używa PiS lub Konfederacja Korony - powiedział ekspert.
Prof. Markowski został również zapytany, kto może wygrać przyszłe wybory parlamentarne. - Koalicjant PSL-u- odpowiedział, cytując słynne słowa Waldemara Pawlaka.
ZOBACZ: Prezes PiS: Dziś jest czas marnowania szans, musimy go skończyć
Pytany o przewidywania ekspertów, że będzie to prawica, przypomniał o toczącej się dyskusji na temat Mateusza Morawieckiego. - Może istnieć taka pokusa, że były premier Morawiecki jednak wyprowadzi w pewnym momencie przed 2027 rokiem jakąś grupę i stworzy nową partię - stwierdził.
Profesor ocenił, że ugrupowanie Morawieckiego mogłoby mieć profil konserwatywny i "przypominać PiS z pierwszych lat".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej