Zaskakujący kandydat na prezydenta Ukrainy? W sieci pojawiło się nagranie
Ołeksandr Usyk z ambicjami politycznymi sięgającymi ukraińskiej prezydentury? Taki przekaz wynika z filmu opublikowanego przez dwóch rosyjskich blogerów znanych z "żartów" polegających na podszywaniu się pod światowych przywódców. W materiale, który pojawił się w sieci ukraiński pięściarz rzekomo rozmawia z prezydentem Polski Karolem Nawrockim.

Wideo, które pojawiło się na telegramowym kanale "Wowan i Leksus" wywołało ogromne poruszenie w ukraińskich mediach. Twórcy, prawdopodobnie przy pomocy technologii deepfake, skontaktowali się z Ołeksandrem Usykiem, przedstawiając się jako Karol Nawrocki.
W trakcie kilkuminutowej rozmowy prokremlowscy blogerzy usilnie starali się uzyskać kontrowersyjne wypowiedzi ze strony sportowca m.in. dotyczące ukraińskiej polityki, opinii o Wołodymyrze Zełenskim czy też stanowiska wobec Rosyjskiej Cerkwii Prawosławnej.
Ukraina. Ołeksander Usyk o prezydenckich ambicjach
Jednym z tematów podjętych w trakcie dyskusji była kwestia zaangażowania Usyka w politykę. Rzekomy "Nawrocki" zapytał wprost, czy sportowiec byłby zainteresowany przywództwem kraju.
ZOBACZ: Wspólna konferencja Zełenskiego i Nawrockiego. "Zła informacja dla Rosji"
- Może. Ale to bardzo trudne. Jeśli Bóg da mi szansę, jeśli Bóg ześle mi znak - stwierdził, dodając, że od czasu do czasu widuje się z Wołodymyrem Zełenskim, który "nie jest jego najlepszym przyjacielem".
Twórcy materiału zdecydowali się także na próbę podjęcia tematu osoby Stepana Bandery i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Ołeksander Usyk stwierdził, że ta postać "nie jest dla niego bohaterem".
- Bohaterami są mama i tata, a także ci, którzy walczą za ojczyznę - podkreślił.
Rosyjscy blogerzy elementem kremlowskiej propagandy
Ukraińskie media, które opisują szczegóły rozmowy przypominają, że materiały z kanału "Wowan i Leksus" należy traktować ze szczególną ostrożnością. Ich treści wpisują się w kremlowską propagandę i mają na celu m.in. ośmieszenie europejskich polityków.
ZOBACZ: Zełenski powołał nowego ministra obrony. W planach wielka reforma wojskowa
"Rosjanie systematycznie wykorzystują technologie montażu wideo i deepfake do zniekształcania treści rozmów. Celowo wyrywają frazy z kontekstu, aby prowokować konflikty wewnętrzne w innych krajach" - czytamy na portalu zn.ua.
"Wszelkie treści na takich kanałach należy postrzegać ze świadomością ryzyka związanego z operacjami informacyjnymi i psychologicznymi. Tak właśnie działa rosyjska wojna hybrydowa i tak zwana 'miękka siła' Kremla" - dodano.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej