Rada Pokoju Donalda Trumpa. Watykan podjął decyzję

Świat Paweł Sekmistrz / polsatnews.pl

Watykan nie dołączy do założonej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju - poinformowała Stolica Apostolska. Sekretarz stanu kard. Pietro Parolin jako główny argument podał konieczność rozwiązywania sytuacji kryzysowych przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Włochy również nie dołączyły do tej inicjatywy - rząd Giorgii Meloni zamierza wysłać jednak swojego obserwatora na pierwsze posiedzenie.

Portret kardynała w białej szacie mówiącego do mikrofonu, obok niego Donald Trump w garniturze i czerwonym krawacie.
Matt Ramey/Alessandra Tarantino/AP
Watykan odrzucił propozycję udziału w Radzie Pokoju

Administracja Białego Domu wystosowała wobec Watykanu zaproszenie do Rady Pokoju w styczniu. Odpowiedzi doczekała się 17 lutego ustami najważniejszego urzędnika Stolicy Apostolskiej. Kard. Pietro Parolin ogłosił jednoznacznie, że papież nie jest zainteresowany inicjatywą Donalda Trumpa.

 

Watykański sekretarz stanu stwierdził, że jednym z powodów jest szczególny charakter Stolicy Apostolskiej, który "w sposób ewidentny" wyróżnia ją spośród innych państw.

Watykan odmawia Radzie Pokoju. Stolica Apostolska wskazuje na ONZ

Głównym argumentem przedstawionym przez kard. Parolina jest też obawa dotycząca przejmowania przez Radę Pokoju obowiązków, za które odpowiedzialna jest ONZ. - Jednym z powodów troski jest to, że na poziomie międzynarodowym to ONZ powinna przede wszystkim zarządzać tymi sytuacjami kryzysowymi. To jeden z punktów, na które nalegaliśmy - powiedział przedstawiciel Watykanu.

 

Warto podkreślić, że Stolica Apostolska nie jest częścią ONZ, m.in. z powodu chęci zachowania neutralności politycznej. Od 1964 r. posiada jednak status stałego obserwatora. Kard. Parolin nie wspomniał jednak, by w przypadku Rady Pokoju papież rozważał podobne rozwiązanie.

 

ZOBACZ: Polska na inauguracji Rady Pokoju. Komunikat Pałacu Prezydenckiego

 

Swojego obserwatora w inicjatywie Donalda Trumpa będą miały jednak Włochy. Minister spraw zagranicznych kraju Antonio Tajani ogłosił wprawdzie, że we włoskim prawie istnieje "konstytucyjna bariera", która uniemożliwia taki krok, jednak na marginesie spotkania Unii Afrykańskiej w Addis Abebie Giorgia Meloni poinformowała, że Rzym wyśle swojego obserwatora na pierwsze posiedzenie.

Pierwsze posiedzenie Rady Pokoju już w czwartek. Polska i Włochy z obserwatorami

Pierwsze posiedzenie Rady Pokoju odbędzie się już 19 lutego w Waszyngtonie. Oficjalnymi krajami członkowskimi są: USA, Argentyna, Armenia, Azerbejdżan, Bahrajn, Bułgaria, Węgry, Indonezja, Jordania, Kazachstan, Kosowo, Maroko, Mongolia, Pakistan, Paragwaj, Katar, Arabia Saudyjska, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Uzbekistan, Egipt, Kuwejt, Białoruś, Izrael, Wietnam, Kambodża, Salwador i Albania.

 

Niektóre kraje - pomimo braku członkostwa - zdecydowały się wysłać do Stanów Zjednoczonych swoich przedstawicieli. Dotyczy to m.in. Polski, którą - zgodnie z zapowiedzią Kancelarii Prezydenta - reprezentował będzie szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.

 

ZOBACZ: "Najbardziej wpływowa w historii". Rada Pokoju Trumpa z pierwszym zobowiązaniem

 

Rada Pokoju powołana została przez prezydenta USA jako organ, który ma być odpowiedzialny za odbudowę i administrację w Strefie Gazy. W przyszłości ma również służyć rozwiązywaniu globalnych konfliktów. Jej przewodniczącym ma być Donald Trump, który będzie pełnić tę funkcję bez limitu kadencji. Również potencjalny następca ma zostać wyznaczony przez obecnie urzędującego prezydenta USA.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie