Problemy Rosjan na kluczowej trasie. Wysyłają nuklearny lodołamacz

Świat

Trudna sytuacja na Zatoce Fińskiej sparaliżowała eksport przez Bałtyk - zaalarmował rosyjski "Kommersant", wskazując, że zgodnie z szacunkami Ministerstwa Transportu Federacji Rosyjskiej na początku marca grubość lodowej pokrywy przekroczy 40 centymetrów. Zgodnie z informacjami agencji TASS, na miejsce wysłano lodołamacz Murmańsk, którego przybycie na zamarznięte wody jest zaplanowane na czwartek.

Statek towarowy z kontenerami na pokładzie w zamarzniętej zatoce.
AP/Dmitry Lovetsky
Gruba pokrywa lodowa na Zatoce Fińskiej utrudnia rosyjską żeglugę i eksport (zdj. ilustracyjne)

Agencja TASS poinformowała dodatkowo, że do państwowej korporacji Rosatom wystosowano prośbę o skierowanie do Zatoki Fińskiej lodołamacza nuklearnego. Przewiduje się, że w czwartek na miejsce przybędzie maszyna Murmańsk, która ma się zmierzyć z niespotykanie grubą pokrywą lodu.

 

Zgodnie z informacjami fińskiego portalu Demokraatti, na skutek zleconych działań do końca lutego liczba rosyjskich lodołamaczy w Zatoce Fińskiej wzrośnie do sześciu. Dziennikarze podkreślili, że obecna sytuacja utrudnia eksport ropy i innych produktów z rosyjskich portów.

 

ZOBACZ: Rzecznik rządu o programie SAFE. "Błaszczak gada kompletne bzdury"

 

Rosyjski "Kommersant" przekazał, że warunki na Zatoce Fińskiej są tak trudne, że doszło do sparaliżowania eksportu przez Bałtyk. Wpływ na tę sytuację - zdaniem gazety - miała mieć nie tylko grubość lodowej pokrywy, ale również wymóg poddania podwodnych części statków obowiązkowemu przeglądowi przez zespół nurków. Przeprowadzenie takich działań jest niemożliwe z powodu przymrozków.

Problemy Rosjan na Zatoce Fińskiej. Eksport zagrożony, potrzebne są lodołamacze

"Kommersant" podał także, że zgodnie z szacunkami Ministerstwa Transportu Federacji Rosyjskiej na początku marca grubość lodu na Zatoce Fińskiej przekroczy 40 centymetrów. Fińskie Narodowe Centrum Danych Śniegu i Lodu przekazało z kolei, że sytuacja jest bardzo trudna już teraz.

 

Najnowsze dane wskazują, że w zachodniej części zatoki znajduje się warstwa lodu o grubości od 10 do 30 centymetrów. We wschodniej części Zatoki Fińskiej grubość lodowej pokrywy wynosi już od 15 do 40 centymetrów

 

ZOBACZ: Wędkarz zaalarmował służby. Balon z Białorusi znaleziony w kolejnym kraju

 

Narodowe Centrum Danych Śniegu i Lodu dodało, że do przełamywania lodu na tym zbiorniku obecnie wykorzystywane są trzy lodołamacze: Sisu, Nordica i Calypso. Praca pierwszej z maszyn była w poniedziałek obserwowana przez fińską minister transportu Lulu Ranne oraz komisarza ds. zrównoważonego transportu i turystyki, Apostolosa Tzitzikóstasa.

 

Informację o wizytacji polityków przekazano za pośrednictwem strony rządowej. Wskazano wówczas, że przełamywanie lodu jest "kluczową częścią strategii Finlandii teraz i na przyszłość". "Lodołamacze są jednym z filarów bezpieczeństwa, oszczędności i zabezpieczenia zaopatrzenia. Nie można i nie powinno się ich zastępować żadnymi utopijnymi mega-mostami czy tunelami, na które nie można sobie pozwolić i które można zniszczyć w jednej chwili" - dodano.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie