Putin postawił na "wstrętnego typa". Do Genewy wysłał swoją "prawą rękę"
W Genewie rozpoczęła się kolejna runda trójstronnych rozmów w sprawie pokoju w Ukrainie. Choć celem Zełenskiego jest wypracowanie porozumienia kończącego wojnę, zagraniczne media przekonują, że Rosja nie ma zamiaru składać broni. Wysłanie do Genewy doradcy Putina Władimira Miedinskiego ma wskazywać, że Kreml "nie chce niczego osiągnąć" w dalszych negocjacjach.

Trójstronne negocjacje w szwajcarskiej Genewie to kolejna szansa na zawarcie porozumienia między Ukrainą i Rosją, pozostających pod presją Waszyngtonu. Jak wskazuje analityk stacji Sky News Michael Clarke, trwające, ukraińsko-rosyjsko-amerykańskie rozmowy pokojowe nie przyniosą dla Wołodymyra Zełenskiego większych korzyści.
Ekspert przekonuje, że Władimir Putin celowo wysłał do Szwajcarii jednego ze swoich najbliższych współpracowników - Władimira Miedinskiego. Rosjanin ukraińskiego pochodzenia jest uznawany za kremlowskiego radykała, odpowiedzialnego między innymi za wydanie podręcznika dla uczniów, w którym przekonywano, że inwazja na Ukrainę ma swoje historyczne wytłumaczenie.
Miedinski w imieniu Rosji na negocjacjach w Genewie. "On przeklina ludzi"
Według Clarke'a Miedinski to "wstrętny typ", który nie posiada większych umiejętności dyplomatycznych. Jego zdaniem rosyjski wysłannik "ma szalone spojrzenie na historię Rosji" i "wygłasza wykłady" zamiast zasiąść z Ukraińcami do konstruktywnych rozmów. Otoczenie Zełenskiego wielokrotnie krytykowało postawę Miedinskego podczas poprzednich negocjacji pokojowych.
"On przeklina ludzi, denerwuje ich, złości się na nich. Właściwie atakuje ich personalnie, ponieważ jego celem jest to, żeby odeszli i powiedzieli, że rozmowy zakończyły się fiaskiem, bo się poddali" - mówił Clarke.
ZOBACZ: Reakcja Zacharowej na doniesienia o Polsce. Kuriozalne słowa
Ukraiński prezydent podkreślał, że ma nadzieję wypracować porozumienie w sprawie podziału terytorialnego między Ukrainą i Rosją, jednak według Clarke'a wysłanie do Genewy Miedinskiego nie idzie w parze z oczekiwaniami Zełenskiego. "Fakt, że wysyłają Miedinskiego wskazuje na to, że nie chcą niczego osiągnąć" - uznał ekspert.
Lepszym kandydatem do wzięcia udziału w rozmowach miałby być szef GRU Igor Kostiukow, który uczestniczył już w negocjacjach w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Komentator Sky News stwierdził, że Kostiukow "zna wszystkie szczegóły" i byłby w stanie poczynić postępy z przedstawicielem Ukrainy Kiryłem Budanowem. "Gdyby mogli, zabiliby się nawzajem, ale wykonują tę samą pracę" - dodał.
Rozmowy pokojowe w Genewie. Wśród tematów podział terytorialny
We wtorek rozpoczęła się trzecia runda trójstronnych negocjacji. Jak poinformował ukraiński negocjator Rustem Umierow, celem Zełenskiego jest maksymalne przyspieszenie rozwiązań przybliżających do zawarcia trwałego pokoju. "Mamy uzgodnione przez prezydenta Ukrainy ramy działania oraz jasny mandat. W porządku obrad są kwestie bezpieczeństwa i sprawy humanitarne" - podał wysłannik.
ZOBACZ: Iran zamyka Cieśninę Ormuz. "Najważniejszy szlak eksportu ropy na świecie"
Umierow wyraził ponadto wdzięczność Stanom Zjednoczonym za pomoc w procesie negocjacyjnym oraz podziękował Szwajcarom za możliwość zorganizowania spotkania. We wtorek i środę delegacje porozmawiają między innymi o ostatnim, najbardziej polaryzującym elemencie planu pokojowego, czyli podziale terytorialnym między Rosją i Ukrainą.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej