Braki kadrowe paraliżują rosyjskie służby. W resorcie znaleźli rozwiązanie

Świat

Coraz większa liczba wakatów daje się we znaki rosyjskim służbom. Z tego względu Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych chce zaangażować poborowych do swoich jednostek straży pożarnej. Jego szef Aleksandr Kurenkow oświadczył, że inicjatywę poparł już resort obrony. Ostateczną decyzję w tej kwestii podejmie Władimir Putin.

Rosyjscy żołnierze w mundurach stoją w zwartym szyku na tle widzów.
Pixabay
Rosyjskie władze rozważają powołanie poborowych do straży pożarnej z powodu braków kadrowych

Niedobory kadrowe w rosyjskich służbach znacząco pogłębiły się w czasie trwającej już blisko cztery lata wojny w Ukrainie. Częsta rotacja personelu spowodowana niskim wynagrodzeniem zarówno dla szeregowych, jak i wysoce wykwalifikowanych pracowników, wprowadza do jednostek coraz większy chaos.

 

Problem ten stał się przedmiotem dyskusji na posiedzeniu Komitetu Bezpieczeństwa Dumy Państwowej. Aby zapobiec dalszym problemom związanym z wakatami, minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Aleksandr Kurenkow postanowił obsadzić podległe mu jednostki straży pożarnej poborowymi - podała kremlowska agencja TASS.

Poborowi do straży pożarnej? Niedobory w rosyjskich służbach porażają

Jak wspomniał Kurenkow, "osobną kwestią jest rekrutacja poborowych do jednostek reagowania Federalnej Straży Pożarnej". - Inicjatywa ta została już zatwierdzona przez Ministerstwo Obrony - uzupełnił, nadmieniając, że jeśli propozycja ta otrzyma aprobatę Władimira Putina, konieczne będzie wprowadzenie odpowiednich poprawek do federalnej ustawy o bezpieczeństwie pożarowym.

 

ZOBACZ: Korea Północna wysłała żołnierzy do Ukrainy. Tak teraz Kim "honoruje" ich rodziny

 

W tej kwestii minister liczy na przychylność zasiadających w Dumie. Braki w kadrach nie dotyczą jednak wyłącznie rosyjskich strażaków. Wcześniej niedobory zgłaszało już między innymi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Federalna Służba Więzienna. Byli pracownicy tych instytucji zaznaczają, że zrezygnowali ze swoich dotychczasowych funkcji ze względu na wyższe wynagrodzenie za walkę na froncie.

Rosyjscy poborowi zmuszani do podpisywania kontraktów z wojskiem

Jak pisze niezależny od Kremla portal Ważnyje istorii, historie poborowych siłowo zmuszanych do pełnienia poszczególnych funkcji w czasie wojny są dramatyczne. W styczniu w "pociągu tortur" znalazło się ponad 100 poborowych, których zastraszano i poniżano, aby podpisali kontrakty wojskowe. Podobne sytuacje powtarzały się również latem ubiegłego roku.

 

ZOBACZ: Rosja wystrzeliwuje pociski na potęgę. Padł nowy, wojenny rekord

 

Według rodzin żołnierzy podczas ponad tygodniowej izolacji w pociągu poborowi nie mieli zapewnionej toalety i byli poddawani przemocy. Część z nich ostatecznie zdecydowała się na podpisanie kontraktów. Zdaniem serwisu praktyka masowego zmuszania poborowych do wypełniania kontraktów nabrała na sile wraz z rozpoczęciem inwazji. Pierwszy wyrok skazujący zapadł w tej sprawie dopiero w 2026 roku.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Kosiarz / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie