"Nie zniżymy się do ich poziomu". Rosyjski dyplomata zabrał głos ws. wyborów w Ukrainie

Świat

- Rosja nie zniży się do poziomu Kijowa i pozwoli ludziom na Ukrainie w pełni korzystać z konstytucyjnie zagwarantowanych praw wyborczych - zadeklarował tamtejszy wiceminister spraw zagranicznych Michaił Galuzin. Polityk obiecał tym samym, że w dniu przeprowadzenia ewentualnych wyborów w Ukrainie Moskwa nie będzie przeprowadzać ataków.

Zdjęcie przedstawia Michaiła Galuzina po lewej i Wołodymyra Zełenskiego po prawej.
Wikimedia Commons/U.S. Embassy, Jakarta / Ukrainian Emergency Service/AP / PAP/EPA/RONALD WITTEK
Rosyjski wiceminister deklaruje gotowość do wstrzymania ataków na czas wyborów w Ukrainie

Michaił Galuzin, cytowany przez agencję TASS, zadeklarował, że Rosjanie są w stanie wstrzymać naloty na Ukrainę w dniu, w którym zorganizowane zostaną ewentualne wybory w tym kraju. Dodał przy tym, że Moskwa "nie zniży się do poziomu Kijowa i pozwoli ludziom na Ukrainie w pełni korzystać z konstytucyjnie zagwarantowanych praw wyborczych oraz samodzielnie decydować o przyszłym rozwoju kraju". 

 

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji podkreślił, że jednodniowe wstrzymanie broni może nastąpić, "jeśli reżim kijowski w końcu zdecyduje się na ten demokratyczny krok", jakim jest przeprowadzenie wyborów w kraju. Polityk ocenił przy tym, że póki co "nie mówi się" o podjęciu takich kroków na Ukrainie.

 

ZOBACZ: "Zamaskowany atak" Ukraińców. Rosjanie bronili się całą noc

 

W rzeczywistości najnowsze doniesienia "Financial Times" wskazują na to, że Wołodymyr Zełenski planuje zorganizowanie w najbliższą wiosnę wyborów i referendum ws. porozumienia pokojowego z Rosją. W wywiadzie dla internetowego wydania "The Atlantic" ukraiński prezydent ocenił, że pomysł ten był wielokrotnie poruszany w Stanach Zjednoczonych, a jego inicjatorem był Kreml. 

 

- Uznali, że to najprostszy i najszybszy sposób, żeby się mnie pozbyć. Dlatego uważam, że idea przeprowadzania wyborów podczas wojny była przede wszystkim stanowiskiem Rosji. Później po stronie amerykańskiej przejęła się ta inicjatywa - dodał Zełenski. - Jestem gotów przeprowadzić wybory, ale do tego potrzebujemy bezpieczeństwa. Gwarancje bezpieczeństwa, zawieszenie broni. Te rzeczy są konieczne i absolutnie jasne - podkreślił.

Wybory w Ukrainie. Rosyjski dyplomata zabrał głos. "Nie zniżymy się"

Jak zaznaczyła agencja TASS, wcześniej Władimir Putin zasugerował, że Moskwa jest gotowa rozważyć wstrzymanie ataków w głąb Ukrainy w dniu potencjalnych wyborów. Rosyjski przywódca wyraził wówczas przekonanie, że możliwość oddania głosu powinna przysługiwać także Ukraińcom mieszkającym w jego kraju, których ma być od 5 do 10 milionów.

 

ZOBACZ: Polscy katolicy z pomocą dla Ukrainy. Zbiórka w całym kraju

 

- Oczywiście wypowiedzi Władimira Putina pozostają istotne, ale - jak już wspomniałem - jak dotąd nie mówimy o praktycznej organizacji wyborów w Ukrainie - skomentował Galuzin. - Chciałbym zwrócić uwagę na nasze doświadczenie. W marcu 2024 roku w Rosji odbyły się wybory prezydenckie, a lokale wyborcze (...) zostały otwarte - powiedział rosyjski wiceminister, sugerując, że głosowanie przebiegło pomyślnie nawet mimo że Kijów rzekomo "próbował na wszelkie możliwe sposoby" zakłócić przebieg głosowania.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Alicja Krause / mjo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie