Szczere wyznanie Zełenskiego: Uznali, że to najprostszy sposób, żeby się mnie pozbyć
Uznali, że to najprostszy i najszybszy sposób, żeby się mnie pozbyć - stwierdził Wołodymyr Zełenski, odpowiadając na pytanie o organizację wyborów na Ukrainie. Podkreślił, że ta inicjatywa wyszła z Moskwy, a z czasem została przyjęta w Waszyngtonie. Podkreślił, że "nie obwinia o nic strony amerykańskiej". Zaznaczył jednocześnie, że do przeprowadzenia wyborów potrzebne są gwarancje bezpieczeństwa.

Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla internetowego wydania "The Atlantic" został zapytany o poruszaną przez amerykańskich urzędników kwestię organizacji wyborów prezydenckich w Ukrainie.
Ukraiński prezydent przyznał, że w Stanach Zjednoczonych był poruszany ten wątek, ale jego inicjatorem był Kreml. "Uznali, że to najprostszy i najszybszy sposób, żeby się mnie pozbyć. Dlatego uważam, że idea przeprowadzania wyborów podczas wojny była przede wszystkim stanowiskiem Rosji" - podkreślił.
"Później po stronie amerykańskiej przejęła się ta inicjatywa. To żadna tajemnica. Nie obwiniam o nic strony amerykańskiej" - dodał.
Wybory prezydenckie na Ukrainie. Zełenski: Mogliśmy to zrobić dawno temu
Zełenski zapewnił, że "nikt nie trzyma się władzy". "Jestem gotów przeprowadzić wybory, ale do tego potrzebujemy bezpieczeństwa. Gwarancje bezpieczeństwa, zawieszenie broni. Te rzeczy są konieczne i absolutnie jasne" - podkreślał Zełenski i zapewniał, że nie ma to nic wspólnego z terminem, bo "mogliśmy, to zrobić dawno temu".
Stwierdził, że propozycje przeprowadzenia wyborów w obecnych warunkach odczytuje jako próby sprawdzenia - "co jeszcze możemy zaoferować Ukraińcom, żeby zobaczyć, czy odmówią?".
ZOBACZ: Były współpracownik Zełenskiego ścigany. W tle gigantyczna defraudacja
"Niczego się nie boimy. Czy jesteśmy gotowi na wybory? Jesteśmy gotowi. Czy jesteśmy gotowi na referendum? Jesteśmy gotowi. Niech ludzie zdecydują" - mówił.
Rozmowy Ukraina-USA-Rosja. "Tylko Trump może powstrzymać Putina"
Simon Shuster dopytywał Zełenskiego także o rozmowy pokojowe. Ukraiński prezydent przyznał, że Kijów spieszy się, żeby zakończyć działania wojenne.
"Mamy straty. Ludzie, przede wszystkim: żołnierze, cywile. Musimy być jak najbliżej partnerów, którzy mogą powstrzymać Putina, a dziś to tylko (Donald - red.) Trump. Ci, którzy mogą być zdolni, nie widzę, by zrobili wiele" - tłumaczył.
ZOBACZ: Wizyta Rubio w Monachium. W planach spotkanie z Zełenskim
Zełenski przyznał, że kolejne miesiące mogą być "oknem szansy na zakończenie wojny", bo Trump wydaje się być w to naprawdę zaangażowany.
"Najkorzystniejszą sytuacją dla Trumpa jest zrobienie tego przed wyborami 'połówkowymi'. To byłoby dla niego zwycięstwo. Tak, chce, żeby było mniej śmierci. Ale jeśli rozmawiamy jak dorośli, to dla niego zwycięstwo polityczne" - ocenił.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej