USA naciskają na Ukrainę ws. pokoju. Media: Wskazano termin zakończenia wojny

Świat

Administracja Donalda Trumpa wywiera coraz większą presję na stronę ukraińską, aby zgodziła się na ustępstwa wobec Rosji, które doprowadzą do szybkiego zakończenia wojny - informuje "New York Times". Wołodymyr Zełenski sugerował wcześniej, że dążenia USA wynikają ze zbliżających się wyborów środka kadencji w Stanach Zjednoczonych. Trump stwierdził, że Zełenski "musi się ruszyć".

Donald Trump i Wołodymyr Zełenski na tle zniszczonych budynków.
PAP/EPA/IGOR MASLOV; PAP/EPA/JIM LO SCALZO; AP/Michel Euler
Według amerykańskich mediów, USA wywierają coraz większą presję na Ukrainę ws. ustępstw względem Rosji

Dziennik "New York Times" poinformował w piątek, że USA nasilają presję na Ukrainę, by zgodziła się na ustępstwa wobec Rosji podczas rozmów pokojowych. Celem administracji Donalda Trumpa jest zakończenie trwającej blisko cztery lata wojny jeszcze przed latem.

 

W piątek Donald Trump powiedział dziennikarzom, że Rosja "chce zawrzeć układ".

 

- Zełenski będzie musiał się ruszyć, inaczej straci wielką okazję. On musi się ruszyć - powiedział Trump przed wylotem do Fort Bragg w Karolinie Północnej.

Presja USA na Ukrainę. Media: oczekiwane są ustępstwa terytorialne

"NYT" przypomniał, że w minionym tygodniu Wołodymyr Zełenski powiązał dążenie administracji Trumpa do szybkiego zakończenia wojny z listopadowymi wyborami środka kadencji w USA. Ostrzegł również, że w związku z postawionym przez Waszyngton celem zakończenia wojny do czerwca, Biały Dom "prawdopodobnie będzie naciskać na strony zgodnie ze swoim harmonogramem". Zdaniem ukraińskiego prezydenta, Waszyngton wywiera większą presję na Kijów niż na Moskwę, oczekując od Ukrainy zielonego światła dla ustępstw terytorialnych.

 

Doniesienia pojawiły przed kolejną rundą negocjacji w formacie Ukraina-Rosja-USA, która - według piątkowych komunikatów Kremla - mają odbyć się w przyszłym tygodniu w Genewie.

 

ZOBACZ: Rozmowy pokojowe Ukraina-Rosja-USA. Kreml podał nowy termin

 

Zarówno ukraińscy urzędnicy, jak i analitycy są zgodni, że Rosja nie wykazuje chęci zakończenia inwazji na Ukrainę - zauważa gazeta.  Rosja posiada wystarczająco zasobów, by kontynuować walkę i nacierać na froncie.

 

Nie wiadomo, jak Waszyngton postąpi, jeśli Kijów odmówi oddania Moskwie części terytorium lub przeprowadzenia wyborów prezydenckich - zaznacza "NYT". Te ostatnie stały się punktem spornym na linii Kijów–Waszyngton, gdyż prezydent Trump i przedstawiciele jego administracji wielokrotnie deklarowali, że oczekują od Ukrainy przeprowadzenia wyborów.

 

"Oni wykorzystują wojnę, żeby nie przeprowadzać wyborów, ale ja uważam, że Ukraińcy (...) muszą mieć ten wybór" - powiedział Trump w wywiadzie dla portalu Politico opublikowanym na początku grudnia.

Trump chce wyborów w Ukrainie

Jednak dla walczącego kraju organizacja wyborów głowy państwa w obecnych warunkach jest kwestią bardzo sporną. Zełenski oraz urzędnicy w Kijowie wielokrotnie ostrzegali, że głosowanie w trakcie stanu wojennego, przy milionach uchodźców wewnętrznych i zewnętrznych oraz okupacji około 20 proc. terytorium państwa zdaje się być niewykonalne. Jest to tylko część barier, z którymi mierzy się ukraiński proces wyborczy.

 

ZOBACZ: Donald Trump w Krakowie. Ambasador USA opublikował zaskakujące nagranie

 

Mimo to, pod koniec 2025 r., Zełenski zlecił parlamentowi przygotowanie przepisów umożliwiających przeprowadzenie wyborów w trakcie wojny. W Ukrainie powołano już grupę roboczą, której zadaniem jest opracowanie projektu ustawy inicjującej proces wyborczy w warunkach wojny. "NYT" napisał, że wysokiej rangi ukraiński parlamentarzysta zapowiedział w czwartek, że plan ten zostanie zaprezentowany w nadchodzących tygodniach.

 

Dzień po zakończeniu kolejnej rundy trójstronnych rozmów pokojowych, agencja Reutera poinformowała 6 lutego, że negocjatorzy z Ukrainy i Rosji rozmawiali o zawarciu porozumienia w marcu. Agencja zaznaczyła jednak, powołując się na źródła obeznane z tematem, że taki cel wydaje się mało prawdopodobny ze względu na spory terytorialne. Chodzi również o status okupowanej przez Rosjan Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej.

 

Rosyjski plan zakłada m.in. opuszczenie przez wojska ukraińskie całego Donbasu, choć Moskwa nie kontroluje całego regionu. Kijów niejednokrotnie deklarował, że nie zgodzi się na takie warunki zakończenia wojny, ostrzegając przy tym, że oddanie tych ziem ośmieli Kreml do nowej agresji. 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

jp / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie