Ochotnicy zaskoczeni ruchem Ukrainy. Międzynarodowy legion "nieużyteczny"
Ukraina rozwiązała Międzynarodowy Legion, składający się z ochotników z całego świata. Jednostka w obecnej formie miała przestać być użyteczna. Zaskoczenia tą decyzją nie kryją ochotnicy. - Ryzykujemy życie, żeby pomagać Ukrainie, a oni nas po prostu porzucają. To policzek - stwierdził jeden z nich.

Pod koniec 2025 roku Ukraina de facto rozwiązała Międzynarodowy Legion, powołany kilka dni po pełnoskalowej inwazji Rosji w 2022 roku - informuje francuski dziennik "Le Monde".
Oznacza to, że jednostka przestaje istnieć jako samodzielna formacja - jej członkowie, zarówno Ukraińcy, jak i zagraniczni ochotnicy, są obecnie przenoszeni do regularnych jednostek szturmowych ukraińskiej armii. "Ukraińscy dowódcy uznali, że odrębna struktura przestała być użyteczna" - wyjaśnia "Kyiv Post".
"Ryzykujemy życie, a oni nas porzucają". Ochotnicy zaskoczeni decyzją Ukrainy
Jak ustalił "Le Monde", decyzja została ogłoszona przez Sztab Generalny Ukrainy 31 grudnia zeszłego roku. Część legionistów dowiedziała się o przeniesieniu wcześniej, jednak z minimalnym wyprzedzeniem.
- To był szok. Powiedziano nam: Pakujcie się i tego samego dnia wyjeżdżajcie do Krzywego Rogu - mówi 45-letni Duńczyk z Wysp Owczych, znany pod pseudonimem "Wiking", który dołączył do Legionu w 2023 roku.
ZOBACZ: Zełenski podał termin negocjacji pokojowych. "Ukraina jest gotowa"
Narzekają również na złe warunki. - Po przeniesieniu warunki służby uległy znacznemu pogorszeniu. Jesteśmy stłoczeni w koszarach bez wody i internetu, nie ma szkoleń ani ćwiczeń. Wszyscy są zdemoralizowani, wielu naszych towarzyszy odeszło - dodał.
- Rozwiązuję kontrakt. Ryzykujemy życie, żeby pomagać Ukrainie, a oni nas po prostu porzucają. To policzek - skarży się w rozmowie z gazetą Carl, 53-letni amerykański medyk bojowy.
"Strategiczny błąd". Dowódca rozczarowany losem międzynarodowego Legionu
Niezadowolenia nie kryje też ukraińskie dowództwo. Andrij Spiwak, szef sztabu 2. batalionu legionu, ocenił decyzję jako "strategiczny błąd".
- To niewiarygodne marnotrawstwo zasobów. Jesteśmy jedyną jednostką, w której wszyscy oficerowie są dwujęzyczni. Wyszkoliliśmy legionistów w innowacyjnych taktykach obronnych, a teraz są oni wysyłani do jednostek szturmowych, co jest zupełnie inną misją - mówił.
ZOBACZ: Ukraina ogłosiła, że może zniszczyć rosyjskie okręty koło Grenlandii
Ukraińscy dowódcy tłumaczą, że integracja zagranicznych żołnierzy w regularne jednostki zwiększy spójność armii, poprawi efektywność działań i pozwoli na długoterminowe utrzymanie struktury wojskowej w trwającym konflikcie, który wchodzi w czwarty rok.
W regularnej armii obcokrajowcy, choć otrzymują takie same wynagrodzenie jak Ukraińcy, mogą rozwiązać kontrakt po sześciu miesiącach, co część legionistów już rozważa w reakcji na rozpad Legionu.
Międzynarodowy Legion w Ukrainie. Czym był?
W Międzynarodowym Legionie, początkowo funkcjonującym w ramach Sił Obrony Terytorialnej, a później podporządkowanym Wojskom Lądowym, służyli głównie cudzoziemcy.
Według nieoficjalnych szacunków, w Legionie służyło kilka tysięcy ochotników, choć liczba ta nigdy nie osiągnęła zakładanych 20 tys. w 2022 roku. Początkowo dominowali ochotnicy z krajów zachodnich, później największą grupę stanowili Kolumbijczycy.
ZOBACZ: Ukraina pod nocnym ostrzałem Rosji. Seria eksplozji, ogłoszono powszechny alarm
W szczytowym okresie jednostka liczyła cztery bataliony, każdy po 400-600 żołnierzy, biorąc udział w walkach m.in. w regionie Charkowa, Bakhmucie, Wowczansku i Czasiwym Jarze.
Z czasem jednak liczebność legionu spadła z powodu rotacji, dezercji i zmieniającego się składu narodowego - początkowo dominowali ochotnicy z Europy Zachodniej, później najliczniejszą grupą stali się Kolumbijczycy i inni żołnierze z Ameryki Południowej.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej