Obchody miesięcznicy zakłócone. Rozległy się krzyki, "barbarzyńcy"

Polska

Pod pomnikiem smoleńskim zebrali się przeciwnicy comiesięcznych obchodów upamiętniających katastrofę. Rozległy się okrzyki, które spotkały się z reakcją obecnego tam wiceprezesa PiS Mariusza Błaszczaka. Protestujący zostali przez niego nazwani "barbarzyńcami".

Mariusz Błaszczak składa wieniec pod pomnikiem w otoczeniu innych osób.
Polsat News
Mariusz Błaszczak podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej
  • Pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej odbyły się comiesięczne obchody z udziałem polityków PiS
  • Wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak upamiętnił ofiary tragedii i nawiązał do zagrożenia ze strony Rosji
  • Wystąpienie Błaszczaka zostało przerwane okrzykami protestujących, których nazwał "barbarzyńcami"
  • Jarosław Kaczyński nie uczestniczył w obchodach z powodu problemów zdrowotnych

W związku z comiesięcznymi obchodami upamiętniającymi ofiary katastrofy smoleńskiej pod pomnikiem na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego zebrali się politycy Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu pojawili się również przeciwnicy tego cyklicznego wydarzenia. Podczas wystąpienia Mariusza Błaszczaka rozległy się krzyki "kłamca"

 

Pod nieobecność Jarosława Kaczyńskiego obchody poprowadził Mariusz Błaszczak. Prezes PiS nie wziął udziału w wydarzeniu ze względu na stan zdrowia. 6 lutego polityk opuścił szpital, w którym przebywał ponad tydzień w związku z infekcją.

Obchody miesięcznicy smoleńskiej. Spotkanie pod pomnikiem zakłócone

- Pamiętamy, że nad Smoleńskiem polegli dlatego, że Rosją znów rządzą ludzie, którzy chcą odbudować Imperium Rosyjskie. Tak było, kiedy Imperium Rosyjskie było czerwone. Wtedy, w Katyniu Rosjanie dopuścili się aktu ludobójstwa, mordując polskich oficerów, funkcjonariuszy, elitę polskiego narodu. Imperium Rosyjskie zawsze, czy było białe, czy czerwone, czy teraz putinowskie, śmiertelnie Polsce zagraża - powiedział wiceprezes PiS.

 

ZOBACZ: Stan zdrowia Jarosława Kaczyńskiego. Najnowsze informacje

 

W odpowiedzi na krzyki protestujących Mariusz Błaszczak nazywał ich "barbarzyńcami".

 

- Niestety nasze uroczystości są, jak co miesiąc, zakłócane przez ludzi, których w naszej kulturze europejskiej, chrześcijańskiej, nazywa się wprost barbarzyńcami. To ludzie, którzy wpisują się w propagandę imperialnej Rosji, propagandę putinowską. Niestety tak się dzieje, gdyż pozwala im na to obecna władza. Minister sprawiedliwości przyjmuje tych ludzi. Czy napominał ich? Czy mówił im, że takie zachowanie jest niestosowne? Wręcz przeciwnie. Rozzuchwalał ich. Ale bądźmy spokojni. Prawda zawsze zwycięży - mówił polityk podczas wystąpienia.

 

ZOBACZ: Jarosław Kaczyński w szpitalu. Rzecznik PiS poinformował o szczegółach

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

mar / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie