Wrze na Bliskim Wschodzie. Są gotowi zaatakować bez Trumpa
Izrael jest gotowy zaatakować Iran bez udziału Stanów Zjednoczonych - twierdzą izraelscy urzędnicy. Za sygnał do działania Jerozolima uważa przekroczenie przez Teheran "czerwonej linii". W sprawie sytuacji na Bliskim Wschodzie toczą się rozmowy między Izraelem a USA, jednak izraelskie władze obawiają się prezentowanego w tej kwestii stanowiska Donalda Trumpa.

- Izrael zasygnalizował USA gotowość do samodzielnego ataku na Iran w przypadku przekroczenia "czerwonej linii" dotyczącej programu rakietowego
- Izrael postrzega irański program rakietowy jako egzystencjalne zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa
- Konsultacje między Izraelem a USA dotyczące możliwości ataku na Iran trwają od kilku tygodni
- Jerozolima obawia się, że działania USA wobec Iranu mogą być ograniczone i nie wyeliminują zagrożenia
Nie ustają napięcia na Bliskim Wschodzie. Izrael zadeklarował Stanom Zjednoczonym gotowość do samodzielnego zaatakowania Iranu, jeśli ten przekroczy "czerwoną linię".
Konflikt na Bliskim Wschodzie. Izrael gotowy do ataku
Jak donosi "The Jerusalem Post", powołując się na źródła w izraelskich służbach bezpieczeństwa, Jerozolima postrzega irański program rakietowy jako egzystencjalne zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa. W związku z tym Izrael poinformował Stany Zjednoczone, że jest gotów zaatakować samodzielnie, jeśli "czerwona linia" w rozwoju pocisków balistycznych zostanie przekroczona.
ZOBACZ: Prezydent Iranu reaguje na słowa Trumpa. "Równoznaczny z wojną"
Źródła, na które powołuje się "The Jerusalem Post", przekazały, że na przestrzeni ostatnich tygodni miała odbyć się seria konsultacji izraelskich urzędników odpowiedzialnych za obronność z wysoko postawionymi przedstawicielami Stanów Zjednoczonych zajmującymi się kwestiami bezpieczeństwa.
Podczas spotkań reprezentanci Izraela deklarowali gotowość do przeprowadzenia ataku na Iran. Podjęta operacja miałaby na celu zniszczenie irańskich zdolności rakietowych i infrastruktury produkcyjnej.
Napięcia na linii Izrael-Iran. Czy Netanjahu zaatakuje bez udziału USA?
Władze Izraela nie podjęły jeszcze żadnej decyzji, jednak sytuacja jest stale monitorowana. Zdaniem izraelskich urzędników Jerozolima nie będzie ograniczać swojej swobody działania w sytuacji zagrożenia kraju, które wynika z działań Iranu prowadzących do odbudowy strategicznych systemów uzbrojenia.
ZOBACZ: "Przestępca". Najwyższy przywódca Iranu grzmi w kierunku Trumpa
- Powiedzieliśmy Amerykanom, że uderzymy samodzielnie, jeśli Iran przekroczy wyznaczoną przez nas czerwoną linię dotyczącą pocisków balistycznych - przekazało "The Jerusalem Post" jedno z izraelskich źródeł.
Rozmowy w sprawie Iranu. Izrael obawia się podejścia USA
W sprawie sytuacji na Bliskim Wschodzie toczą się rozmowy między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem. Według informacji uzyskanych przez "The Jerusalem Post" od izraelskich urzędników Jerozolima obawia się podejścia prezentowanego w tej kwestii przez Donalda Trumpa.
Jak przekazało jedno ze źródeł, dla Izraela obecna sytuacja jest "historyczną okazją" do zneutralizowania zagrożenia, jakie Iran stanowi nie tylko dla nich, lecz także dla innych państw regionu.
ZOBACZ: Impas negocjacji USA-Iran. Żądanie Trumpa odrzucone od razu
W trakcie trwających z USA konsultacji reprezentanci Izraela mieli przedstawić plany uderzenia w obiekty powiązane z rakietowym programem Teheranu. Równolegle izraelskie władze obawiają się możliwych działań Stanów Zjednoczonych, które mogłyby ograniczyć się jedynie do punktowych uderzeń.
Działania USA w sprawie Iranu. Czy dojdzie do ataku?
Zdaniem jednego z izraelskich wojskowych ewentualne częściowe działania podjęte przez USA nie sprawią, że zagrożenia ze strony Iranu zostaną całkowicie wyeliminowane.
- Istnieje obawa, że mógłby [Donald Trump - red.] wybrać kilka celów, ogłosić sukces i pozostawić Izrael samemu sobie z konsekwencjami - przekazał rozmówca "The Jerusalem Post".
W najbliższym czasie w Stanach Zjednoczonych ma odbyć się kolejne spotkanie w sprawie napięć na Bliskim Wschodzie. Premier Benjamin Netanjahu planuje udać się do USA wraz z generałem Omerem Tishlerem - nowym dowódcą Sił Powietrznych Izraelskich Sił Zbrojnych.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej