"Jesteśmy gotowi do rozmów z Rosją". Deklaracja kanclerza Niemiec

Świat

- Jesteśmy zawsze gotowi do rozmów z Rosją - oświadczył w piątek Friedrich Merz, dodając jednak, że UE nie zamierza otwierać "równoległych kanałów komunikacji". W ostatnich dniach stosunki Berlina z Kremlem pozostają napięte. W czwartek Siergiej Ławrow ocenił, że "Merz przygotowuje Niemcy do wojny". Tego samego dnia Moskwa poinformowała o wydaleniu pracownika niemieckiej ambasady w ramach odwetu.

Dwóch polityków, Friedrich Merz i Siergiej Ławrow, w zestawieniu.
PAP/EPA/RONALD WITTEK / AP Photo/Alexander Zemlianichenko, Pool
Friedrich Merz gotów na rozmowy z Rosją, Siergiej Ławrow oskarża Niemcy o przygotowania do wojny

Friedrich Merz, cytowany przez agencję Reutera, powiedział w piątek, że Unia Europejska chce wnieść wkład w wysiłki dążące do zakończenia wojny w Ukrainie. Zaznaczył, że wspólnota "jest zawsze gotowa do rozmów z Rosją", jednak nie będzie otwierać "równoległych kanałów komunikacji".

 

ZOBACZ: Rosja pracuje nad rakietą jak Falcon 9. Ma latać w kosmos i wracać

 

Wypowiedź kanclerza Niemiec była reakcją na trójstronne rozmowy pokojowe Ukrainy, Rosji i USA, które odbyły się w środę i czwartek w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Polityk oświadczył, że był to "skoordynowany" dialog. Dodał, że Unia Europejska jest gotowa do podjęcia działań mających na celu doprowadzenie do tego, żeby kolejne rozmowy "były lepsze i zakończyły się większym sukcesem".

 

- Jeśli uda nam się przyczynić do jeszcze lepszych i bardziej udanych rozmów, to tak zrobimy. Ale nie otworzymy żadnych równoległych kanałów komunikacji - stwierdził Merz.

Merz gotowy na rozmowy z Rosją. Ławrow uważa, że ten "szykuje się do wojny"

Jak poinformowała agencja Reutera, Unia Europejska rozważa wznowienie bezpośrednich rozmów z Rosją. Prezydent Estonii Alar Karis i premier Łotwy Evika Silina poparli w czwartek koncepcję powołania specjalnego przedstawiciela UE ds. udziału w rozmowach Ukrainy, Rosji i USA.

 

Agencja TASS przytoczyła natomiast czwartkową wypowiedź Siergieja Ławrowa. Minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej w wywiadzie dla kanału RT TV ocenił, że Merz "przygotowuje Niemcy do wojny". - Kiedy Friedrich Merz objął stanowisko kanclerza, wygłosił odważne oświadczenia, które skłaniają do poważnych przemyśleń - ocenił.

 

- Najpierw powiedział, że zniósł konstytucyjne ograniczenia wydatków na potrzeby wojskowe. Następnie stwierdził, że wszystko to jest konieczne, aby Niemcy ponownie - podkreślam to słowo - stały się główną siłą wojskową w Europie. To dość poważnie odzwierciedla jego mentalność i kierunek, w którym zmierzają jego myśli - stwierdził Ławrow. - W praktyce to, co robi, to przygotowania do wojny - dodał.

 

ZOBACZ: Zmasowany atak na Zaporoże. Nie żyją dwie osoby, są poszkodowani

 

Rosyjski minister spraw zagranicznych wypowiedział się także na temat poprzednich kanclerzy Niemiec. Stwierdził, że "było kilka stosunkowo spokojnych lat" pod rządami  Angeli Merkel. Za czasów Olafa Scholza w ocenie Ławrowa stosunki niemiecko-rosyjskie były "dość niejasne".

 

Ławrow zabrał także głos w sprawie stosunków z paroma innymi krajami Europy. Ocenił, że Francja zmierza w podobnym kierunku co Niemcy. - Prezydent Emmanuel Macron wielokrotnie powtarzał, że Ukraina nie może przegrać. Nie wspominając o innych – brytyjskim premierze Keirze Starmerze, szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz sekretarzu generalnym NATO Marku Rutte - wskazał rosyjski polityk.

Rośnie napięcie między Moskwą a Berlinem. Rosja zwolniła dyplomatę "w odwecie"

Wypowiedź Ławrowa to nie jedyny sygnał wskazujący na napięte stosunki Berlina z Kremlem. W czwartek Moskwa wydaliła pracownika niemieckiej ambasady w odpowiedzi na wcześniejsze usunięcie rosyjskiego dyplomaty przez Berlin po zatrzymaniu domniemanej agentki Rosji.

 

"Szef niemieckiej misji dyplomatycznej otrzymał notatkę ogłaszającą dyplomatę w ambasadzie niemieckiej w Moskwie personą non grata (osobą niepożądaną - red.) w odpowiedzi na podobny ruch rządu niemieckiego, który w pełni odpowiada za kolejną rundę napięć w stosunkach dwustronnych" - napisano w oświadczeniu.

 

ZOBACZ: Sikorski podziękował Muskowi za wyłączenie Starlinków Rosjanom. "Lepiej późno niż wcale"

 

Resort odniósł się także do sprawy wydalenia rosyjskiego dyplomaty przez Berlin. W komunikacie wskazano, że "nie ma dowodów na bezpodstawna oskarżenia" Niemiec w stosunku do tej osoby. "Zostały one sfabrykowane w duchu szpiegowskiej manii, która jest podsycana w Niemczech na polecenie rządu. Rosja stanowczo odrzuca te oskarżenia" - czytamy.

 

22 stycznia ambasada Rosji w Berlinie potwierdziła, że niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Siergieja Nieczajewa w związku z zatrzymaniem kobiety podejrzewanej o szpiegostwo na rzecz Rosji.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie