Polskie ślady w aktach Jeffreya Epsteina. Pada kilka znanych nazwisk

Świat

Najnowsza partia odtajnionych akt dotyczących sprawy amerykańskiego miliardera Jeffreya Epsteina zawiera polskie wątki. Jak wynika z analizy Polsat News, oprócz znanych nazwisk można tam znaleźć wzmianki o zakupach dokonywanych w Polsce. Premier Donald Tusk zapowiedział, że kwestia polskiego śladu w głośnej aferze w USA zostanie zbadana przez specjalnie do tego powołany zespół analityczny.

Portret mężczyzny z siwymi włosami i brodą.
Polskie wątki w aktach dotyczących sprawy Epsteina

Szef polskiego rządu poinformował na wtorkowej konferencji, że decyzja o powołaniu zespołu analitycznego została podjęta wspólnie z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym i ministrem koordynatorem do spraw służb specjalnych. Jak dodał Donald Tusk, być może zostanie także wszczęte śledztwo, jeśli analizy "potwierdzą obawy w związku ze skandalem związanym z pedofilią w Stanach Zjednoczonych".

 

Przypomnijmy, że amerykańskie akta zawierające polskie wątki dotyczą finansisty Jeffreya Epsteina, skazanego za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Słowa związane z Polską pojawiają się w dokumentach ponad 2 tys. razy.

Legendarny tenisista w aktach Epsteina. Byli sąsiadami przez ponad 20 lat

W aktach Epsteina figuruje m.in. nazwisko legendarnego polskiego tenisisty Wojciecha Fibaka. Dokumenty zawierają e-maile wymienione pomiędzy Polakiem a amerykańskim miliarderem we wrześniu 2013 roku. Jest tam również wpis Epsteina z października tego samego roku, dotyczący spotkania w Paryżu w sprawie inwestycji w dzieła sztuki.

 

ZOBACZ: Afera wokół akt Epsteina w USA. Tusk powołuje zespół ds. polskich wątków

 

Fibak przyznał w rozmowie z mediami, że znał Epsteina, gdyż byli "sąsiadami w Nowym Jorku przez ponad 20 lat".

 

Powiedział też, że mieli wielu wspólnych znajomych, ale zaprzeczył, by miało dojść do wspomnianego spotkania w Paryżu. Fibak zaznaczył także, że nie utrzymywał z Epsteinem bliskich relacji towarzyskich.

Polskie modelki w amerykańskich aktach Epsteina

W jednym z e-maili, które można znaleźć w aktach amerykański miliarder wspomina także nazwisko polskiej modelki Joanny Krupy. Kontekst wiadomości sugeruje, że Epstein chwali się znajomością z modelkami lub rozważał zaproszenie polskiej celebrytki na wyspę.

 

Co istotne, w dokumentach nie ma dowodów na to, by Krupa była ofiarą lub wspólniczką finansisty, ani by odwiedzała należącą do niego wyspę Little St. James. Modelka odniosła się do sprawy, zaznaczając, że nie łączyła ją jakakolwiek bliższa relacja z Epsteinem. Przyznała, że mogła spotkać go przelotnie na eventach w USA, co jest typowe w branży modelingowej. Jak wyjaśniła, nie wiedziała jednak o jego przestępczej działalności.

 

ZOBACZ: Wojciech Fibak w aktach sprawy Epsteina. Jest komentarz byłego tenisisty

 

Kolejną modelką figurującą w dokumentach jest Mariana Idźkowska, której nazwisko pojawia się w kontekście bardzo bliskich kontaktów z Epsteinem w latach 2014-2015. Z dokumentów wynika, że mająca wówczas 28-29 lat Polka podróżowała w tym czasie do Nowego Jorku na koszt amerykańskiego finansisty.

 

Akta zawierają w tym przypadku zapisy rozmów na komunikatorze Skype oraz e-maile. W jednej z wiadomości Idźkowska pisała, że śnił jej się Epstein. "Czy byłem nagi?" - odpisał jej wtedy finansista. Modelka opisuje też swój pobyt na wyspie Epsteina, wspominając o "wspaniałych dniach” spędzonych na nurkowaniu i skokach spadochronowych z innymi dziewczynami. Modelka nie została uznana przez prokuraturę za ofiarę, co tłumaczy brak anonimizacji jej nazwiska w aktach.

Pomagała Epsteinowi w werbunku? Polski wątek procesowy w aktach

Dokumenty zawierają zapisy sugerujące kontakty Epsteina z innymi polskimi modelkami. Jedna z nich była zapraszana przez ludzi miliardera na lot helikopterem. Sam finansista pytał ją osobiście o postępy w nauce i oferował opłacenie studiów oraz mieszkania w Warszawie.

 

Inna pochodząca z Polski modelka została wymieniona oficjalnie w dokumentach prokuratorskich z 2007 r. jako jedna z czterech współkonspiratorek, jak określono osoby, które pomagały Epsteinowi w werbowaniu i zarządzaniu siecią młodych kobiet. Z zeznań ofiar wynika, że kobieta miała uczestniczyć w organizacji "masaży" oraz zarządzać grafikami spotkań. Dokumenty ujawniają, że w 2010 r. 700 razy zasłoniła się 5. poprawką, która daje prawo do odmowy zeznań.

 

ZOBACZ: "Polski Fritzl" skazany. Koszmar 31-latki trwał cztery lata

 

Inna Polka pojawia się w aktach jako "asystentka wykonawcza" finansisty w jego rezydencji w Palm Beach na Florydzie. Jak wynika z zeznań i dokumentów, miała ona odpowiadać za logistykę, zarządzanie kalendarzem i codzienne funkcjonowanie biura. Kobieta nie została oskarżona o współudział w przestępstwach seksualnych, jednak jej nazwisko pojawia się w kontekście osób z bliskiego kręgu administracyjnego. Jest wymieniona jako postać, która miała wiedzę o tym, kto odwiedza posiadłość miliardera.

Zakupy Epsteina w Polsce i mechanizm werbunku

Warto wspomnieć również o polskiej jednostce specjalnej GROM, która wprawdzie nie występuje bezpośrednio w aktach sądowych, ale jest wymieniana w artykułach śledczych. Sam Epstein chwalił się w latach 90., że wspierał finansowo lub utrzymywał kontakty z tą formacją, co zostało odnotowane przez amerykańskich dziennikarzy.

 

Istnieją doniesienia, że Epstein mógł odwiedzić Polskę lub sponsorować szkolenia, jednak ten wątek jest często traktowany jako element mitomanii finansisty, który lubił przedstawiać się jako "człowiek służb" i wywiadu. Nie ma twardych dowodów w upublicznionych ostatnio aktach, że GROM brał udział w jakichkolwiek nielegalnych działaniach miliardera.

 

ZOBACZ: Szpieg w resorcie obrony. Wieloletni pracownik MON zatrzymany

 

Dokumenty wskazują również na zakupy Epsteina w Polsce. Znajduje się w nich faktura za specjalistyczną łódź wystawiona przez firmę z Bojana (woj. pomorskie). Jednostka była potem wykorzystywana do transportu osób między wyspami Epsteina a amerykańskimi Wyspami Dziewiczymi.

 

Z akt wyłania się również mechanizm werbunku w Polsce.  Dokumenty sugerują, że Epstein i jego ludzie postrzegali nasz kraj "atrakcyjny rynek" pod kątem pozyskiwania modelek. Raporty FBI wspominają o próbach nawiązywania kontaktu z agencjami pod pretekstem legalnych kontraktów w USA. Próby te mogły w rzeczywistości służyć wprowadzaniu młodych kobiet w orbitę Epsteina.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Adam Gaafar / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie