Afera Epsteina dotarła do Wielkiej Brytanii. Prominentny polityk rezygnuje

Świat

Były brytyjski minister, komisarz UE i ambasador w USA Peter Mandelson zrezygnował w poniedziałek z członkostwa w Partii Pracy. To efekt opublikowania kolejnej transzy dokumentów w sprawie Jeffreya Epsteina, w których pojawiły się materiały kompromitujące brytyjskiego polityka.

Portret mężczyzny w czarnym płaszczu i szaliku, na tle Mostu Tower w Londynie.
Pixabay/ELG21, Polaris/East News
Brytyjski polityk rezygnuje po publikacji akt Epstein

Polityk opublikował pismo, w którym tłumaczy powody swojej decyzji. Stwierdził, że jest niewinny, ale rezygnuje bo nie chce narażać swojej partii na "zakłopotanie".

 

ZOBACZ: Epstein zabiegał o spotkania z Putinem. "Jest mile widziany, by dołączyć"

 

"W ten weekend ponownie zostałem powiązany ze zrozumiałą wrzawą wokół Jeffreya Epsteina i bardzo mi przykro z tego powodu. Zarzuty - które uważam za fałszywe - jakoby miał dokonać płatności finansowych na moją rzecz, a których nie pamiętam i na które nie mam żadnych zapisów, wymagają ode mnie zbadania. Robiąc to, nie chcę jednak narażać Partii Pracy na dalsze zakłopotanie, dlatego rezygnuję z członkostwa w partii" - napisał Mandelson w oświadczeniu.

Afera Epsteina. Brytyjski polityk odchodzi z Partii Pracy

72-letni Mandelson był dotąd jednym z najważniejszych polityków rządzącej Partii Pracy. Był ministrem w rządach Tony'ego Blaira i Gordona Browna, m.in. sprawując wpływową funkcję ministra biznesu, a w latach 2004-2008 był komisarzem UE ds. handlu. Od 2008 r. jest członkiem Izby Lordów.

 

Krótko po powrocie Partii Pracy do władzy w 2024 r. nowy premier Keir Starmer powołał Mandelsona na stanowisko ambasadora w USA. Pełnił tę rolę przez zaledwie siedem miesięcy - od lutego do września 2025 r. Został odwołany, gdy wyszło na jaw, że jego związki z Epsteinem trwały dłużej, niż było wcześniej wiadomo.

 

ZOBACZ: Wojciech Fibak w aktach sprawy Epsteina. Jest komentarz byłego tenisisty

 

W odpowiedzi na rezygnację Mandelsona Partia Pracy potwierdziła, że nie jest on już jej członkiem i oświadczyła, że wewnątrzpartyjne dochodzenie rozpoczęło się już wcześniej. Z kolei rzecznik Starmera powiedział, że zdaniem premiera Mandelson powinien złożyć zeznania przed amerykańskim Kongresem i nie powinien zasiadać w Izbie Lordów. Przypomniał jednak, że szef rządu nie ma kompetencji, by go stamtąd odwołać.

Odtajniono dokumenty akt Epsteina. Ponad trzy miliony stron

W piątek amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości opublikowało około trzy miliony stron dokumentów z akt spraw dotyczących Epsteina, nieżyjącego już amerykańskiego finansisty, który utrzymywał kontakty w wieloma bogatymi i wpływowymi ludźmi z całego świata i który, jak się później okazało, zajmował się stręczycielstwem.

 

W opublikowanej transzy znajdują się dokumenty sugerujące, że w latach 2003-2004 Epstein dokonał trzech płatności na rzecz Mandelsona i jego partnera Reinalda Avili da Silvy w wysokości 25 tys. dolarów każda oraz że w 2009 r. Mansdelson jako minister biznesu próbował na prośbę Epsteina zmienić decyzję rządu w sprawie podwyższonego opodatkowania bonusów dla pracowników sektora bankowego.

 

ZOBACZ: Opublikowano nowe dokumenty ws. Epsteina. Tysiące stron materiałów

 

Ponadto w aktach znalazło się zrobione w paryskim apartamencie Epsteina zdjęcie, na którym finansista stoi w samej bieliźnie obok młodej kobiety.

Doradca premiera Słowacji w aktach Epsteina. Fico przyjął jego dymisję

Afera Epsteina dotarła również na Słowację. Premier Robert Fico poinformował w sobotę, że przyjął rezygnację swojego doradcy, byłego szefa MSZ Miroslava Lajczaka, którego nazwisko było wymieniane w amerykańskich aktach.

 

Z dokumentów ma wynikać, że Epstein rzekomo oferował Lajczakowi młode kobiety, a ten w zamian próbował zorganizować spotkanie premiera Ficy z ideologiem amerykańskiej prawicy Stevem Bannonem.

 

"Nie organizowałem żadnego spotkania dla premiera. Kobiety nigdy nie były częścią naszej komunikacji. Absolutnie nigdy" - przekazał Lajczak portalowi 360tka. Według SME z opublikowanych dokumentów wynika, że Epstein i Lajczak kontaktowali się intensywnie i w poufny sposób. Częstym tematem ich rozmów miały być młode kobiety.

 

ZOBACZ: "To nic wielkiego". Wymowne słowa Trumpa po ujawnieniu zdjęć z Epsteinem

 

Po publikacji dokumentów politycy słowackiej opozycji krytykowali Lajczaka i Ficę, który zatrudniał go jako swojego doradcę. Ostro wypowiadali się także politycy z dwóch współtworzących gabinet Ficy partii.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Mateusz Balcerek / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie