Pożar sklepu Biedronka na Dolnym Śląsku. Dwaj strażacy poszkodowani
W Polkowicach (woj. dolnośląskie) całkowicie spłonął sklep Biedronka. Nad miastem unosiła się chmura dymu. Z ogniem walczyły 23 jednostki straży pożarnej. Trzech strażaków zostało niegroźnie rannych. Trwa dogaszenie zgliszczy.

Pożar wybuchł w budynku przy ulicy Ogrodowej 5 w Polkowicach, użytkowanym przez sieć sklepów Biedronka. Zgłoszenie wpłynęło do komendy straży pożarnej o godz. 10.30, a dwie minuty później pierwsze zastępy dotarły na miejsce.
ZOBACZ: Pożar hali w Gliwicach. Chmura czarnego dymu nad miastem
- Pożarem był objęty cały dach. Po około 10 minutach naszych działań dach się zawalił i cały obiekt stanął w płomieniach - przekazał Interii mł. kpt. Adrian Ziemiański, rzecznik prasowy komendanta powiatowego PSP w Polkowicach.
Dolnośląskie. Pożar w Polkowicach. Biedronka stanęła w płomieniach
Budynek spożywczego marketu doszczętnie spłonął. Mł. kpt. Adrian Ziemiański przekazał po godz. 18.00, że trwa jeszcze dogaszanie zgliszczy. - Na miejscu nadal pracuje 13 zastępów straży pożarnej - powiedział Ziemiański.
Podczas akcji gaśniczej trzech strażaków zostało niegroźnie rannych. Jeden ma wybity bark, drugi złamaną kość piszczelową, a trzeci zranioną dłoń.
ZOBACZ: Pożar hali magazynowej w Małopolsce. W akcji kilkanaście zastępów straży
Wcześniej mł. kpt. Ziemiański przekazał Interii, że dwaj strażacy poślizgnęli się przed płonącym sklepem. - Niestety w wyniku niskiej temperatury ta woda, którą wylewamy na obiekt, zamarza - wyjaśnił.
Przyczyny pożaru wyjaśni policyjne dochodzenie.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej