Trump ogłasza nadzwyczajną sytuację. "Sprzymierza się z wrogami USA"

Świat Marcin Boniecki / polsatnews.pl / PAP

Prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, uruchamiające proces nakładania sankcji na towary z krajów dostarczających ropę na Kubę. Amerykański przywódca ogłosił sytuację nadzwyczajną, twierdząc, że działania rządu Kuby szkodzą Stanom Zjednoczonym. Administracja USA rozważa sposoby doprowadzenia do upadku reżimu na Kubie.

Prezydent USA Donald Trump siedzi w garniturze i czerwonym krawacie, patrząc w bok z poważnym wyrazem twarzy.
PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL
Prezydent USA Donald Trump

Prezydent USA Donald Trump podpisał w czwartek rozporządzenie wykonawcze, uruchamiające proces nałożenia sankcji na towary z krajów, które sprzedają albo w inny sposób przekazują ropę Kubie - poinformował Biały Dom na stronie internetowej.

 

ZOBACZ: "Nikt nie będzie nam rozkazywał". Kraj reaguje na ultimatum Trumpa

 

Podpisując dekret, prezydent ogłosił sytuację nadzwyczajną. Jak tłumaczył "rząd Kuby podejmuje nadzwyczajne działania, które szkodzą i zagrażają Stanom Zjednoczonym".

USA. Donald Trump zapowiada nowe sankcje

"Reżim sprzymierza się z - i udziela wsparcia - wielu wrogim państwom, transnarodowym grupom terrorystycznym i podmiotom wrogim Stanom Zjednoczonym, w tym rządowi Federacji Rosyjskiej (Rosji), Chińskiej Republice Ludowej (ChRL), rządowi Iranu, Hamasowi i Hezbollahowi" - napisał Trump.

 

Sąd Najwyższy USA rozpatruje obecnie sprawę dotyczącą legalności ceł nałożonych wcześniej przez Trumpa na podstawie ustawy IEEPA, która uprawnia prezydenta do ogłaszania sankcji gospodarczych w razie nadzwyczajnej sytuacji.

 

ZOBACZ: Donald Trump sugeruje, że Rubio mógłby zostać prezydentem Kuby

 

Media informowały w ostatnich dniach, że administracja prezydenta USA rozważa, w jaki sposób może doprowadzić do upadku reżimu na Kubie. Według portalu Politico jednym z rozwiązań, które bierze się pod uwagę, jest wprowadzenie całkowitej morskiej blokady dostaw ropy na wyspę.

Media: Biały Dom chce zmienić władze w Kubie. Podano możliwy scenariusz

Kuba jest uzależniona od jej importu. Administracja Trumpa zablokowała już dostawy tego surowca na wyspę z Wenezueli. Dwoma pozostałymi największymi dostawcami ropy dla Kubańczyków są Meksyk i Rosja. Jak pisał w połowie stycznia "New York Times", Kuba ma zapasy importowanego surowca wystarczające na mniej niż dwa miesiące. We wtorek Trump ocenił, że komunistyczne rządy na Kubie wkrótce upadną po tym, jak zostały odcięte od dostaw wenezuelskiej ropy naftowej.

 

ZOBACZ: Zapytano Trumpa o reżim na Kubie. "Trzeba wejść i wysadzić w powietrze"

 

Jak podał dziennik "Wall Street Journal", administracja prezydenta USA prowadzi aktywne działania na rzecz zmiany władz na Kubie do końca roku. "WSJ" podał, że po obaleniu Nicolasa Maduro, którego rządy były głównym źródłem wsparcia dla Kuby, administracja Trumpa uważa kubańską gospodarkę za bliską zapaści.

 

Choć według źródeł w administracji Biały Dom nie ma konkretnego planu dokonania przewrotu w Hawanie, to uważa scenariusz wenezuelski, czyli zawarcie układu z osobami wewnątrz reżimu, za wzór do naśladowania.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie