Kupili tradycyjne ciasto. W środku ukryty był prawdziwy skarb

Świat

Pewna rodzina z Belgii znalazła w cieście zakupionym w lokalnej piekarni prawdziwy diament. Szlachetny kamień jest wart około 500 euro. Jak się okazało nie był to przypadek, tylko akcja marketingowa jednego z miejscowych jubilerów.

Ciasto Galette des rois na talerzu, obok pudełko z otwartą kopertą na pierścionek.
Facebook/Jacquet - Coffee Bar and Eatery
Diament zamiast fasoli w świątecznym cieście. Akcja marketingowa jubilera

Do zdarzenia, o którym informują teraz holenderskie media, doszło na początku stycznia. Pewna rodzina z Gandawy zakupiła w lokalnej piekarni ciasto, które zgodne z belgijską tradycją, je się wspólnie z najbliższymi w Święto Trzech Króli.

 

ZOBACZ: Znaleziono jeden z największych diamentów na świecie. Jest wart krocie

 

Galette des rois, bo tak nazywa się ten wypiek, jest zrobiony z ciasta francuskiego i wypełniony kremem migdałowym. W środku każdego ciasta znajduje się ziarno fasoli lub porcelanowa figurka. Ten kto podczas jedzenia znajdzie je w swoim kawałku zostaje "królem/królową" i zakłada papierową koronę, która jest dołączona do ciasta. 

 

 

Gdy członkowie rodziny przystąpili do konsumpcji i poszukiwania ukrytych w cieście przedmiotów, jedna z osób zamiast fasoli lub figurki znalazła w swoim kawałku prawdziwy diament. Warty 500 euro kamień ukryty był w pudełeczku na biżuterię.

 

ZOBACZ: Diament "Mellon Blue" sprzedany na aukcji w Genewie. Cena zaskoczyła obserwatorów

 

Jak się okazało nie był to przypadek, tylko akcja marketingowa jednego z miejscowych jubilerów.

 

 

Holenderskie media wyjaśniają, że diament znaleziony w cieście nie jest naturalny, ale został stworzony w warunkach laboratoryjnych. Nie różni się on jednak wyglądem, ani właściwościami fizycznymi od naturalnych diamentów.

 

- W ten sposób chciałem zwrócić uwagę na moje rzemiosło - powiedział fundator kamienia Christophe Van den Neucker, którego dziadek założył sklep jubilerski w 1911 roku.

 

ZOBACZ: Chciał sprzedać wyjątkowy diament. Padł ofiarą złodziei

 

- W ostatnich latach coraz częściej obserwuję, że biżuteria staje się produktem masowym, co jest bardzo smutne. Rzemiosło nie może odejść w zapomnienie - dodał jubiler.

 

Rodzina, która znalazła diament, nie zamierza go sprzedać. - Diament zostanie z nami. Chcemy przerobić go na biżuterię, która będzie piękną rodzinną pamiątką - zapewniają.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Dawid Kryska / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie