USA złagodziły stanowisko ws. Grenlandii. Wystraszyli się ludzie Trumpa

Świat

Dlaczego Donald Trump złagodził politykę ws. Grenlandii? Reuters ujawnia, że wpływ na decyzje republikańskiego prezydenta miały obawy w jego własnej partii. Kongresmeni mieli wystraszyć się uruchomienia procedury impeachmentu, czyli postawienia głowy państwa w stan oskarżenia.

Donald Trump przemawia przy mównicy, na tle znajduje się mapa Grenlandii i flaga Stanów Zjednoczonych.
Wikimedia Commons / CC BY 4.0 / Dietmar Rabich / White House / Google Earth
Donald Trump i jego plany dotyczące Grenlandii budzą obawy w Kongresie

Dania obawia się ambicji Donalda Trumpa po tym, jak pod koniec grudnia mianował Jeffa Landry'ego na specjalnego wysłannika USA ds. Grenlandii. Landry występuje w podwójnej roli - jednocześnie jest gubernatorem Luizjany. Obiecał pomóc "uczynić Grenlandię częścią USA".

 

Jak się okazuje, zadanie Landry'ego może okazać się trudniejsze. Nie ze względu na nieskuteczność gróźb celnych i nie ze względu na odpowiedź Unii Europejskiej, ale przede wszystkim z uwagi na opór we własnym środowisku politycznym Trumpa.

Grenlandia wywołała poruszenie w Kongresie. I obawy republikanów

Reuters wskazuje, że jednocześnie współpracownicy prezydenta oraz on sam sugerowali użycie siły do przejęcia wyspy. Agencja dodaje, że wywołało to obawy w Kongresie, zarówno wśród demokratów, jak i republikanów.

 

"Niektórzy republikańscy ustawodawcy poinformowali również urzędników administracji, że obawiają się potencjalnego śledztwa w sprawie impeachmentu w związku z jakąkolwiek inwazją wojskową na Grenlandię" - opisuje Reuters.

 

ZOBACZ: Donald Trump wskazał na słabość Danii w obronie Grenlandii. "Nadszedł czas"

 

Szanse na odwołanie prezydenta USA byłyby minimalne. Najpewniej jednak republikanie obawiają się politycznych konsekwencji samej procedury, w tym przesłuchać i zainteresowania mediów sprawą impeachmentu. Zwłaszcza że jesienią Amerykanów czekają wybory do Izby Reprezentantów. Wobec obecnych sondaży możliwe jest, że pod koniec roku demokraci przejmą izbę.

USA łagodzą stanowisko i chcą umowy z NATO

Trump złagodził napięcia i wycofał się z gróźb nałożenia ceł na partnerów w Europie. Ogłosił też porozumienie z sojusznikami z NATO. W Davos wraz z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte miał przygotować ramy przyszłego porozumienia ws. wyspy i regionu Arktyki.

 

Zwolennicy Donalda Trumpa upierają się, że Stany Zjednoczone potrzebują arktycznej wyspy, bu odeprzeć zagrożenia ze strony Rosji i Chin.

 

ZOBACZ: Przełomowa deklaracja Trumpa. "Będziemy współpracować z NATO"

 

Zastępczyni rzeczniczki Białego Domu Anna Kelly stwierdziła, że jeśli umowa z NATO dojdzie do skutku, USA zrealizują wszystkie swoje strategiczne cele na Grenlandii, "przy bardzo niskich kosztach". Amerykanie obecnie mają jedną bazę na wyspie, ale mogą rozszerzyć obecność wojskową na podstawie traktatu z Danią z 1951 roku.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Jakub Krzywiecki / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie