"Omówimy kwestie terytorialne". Zełenski przed spotkaniem w Abu Zabi
Podczas trójstronnego spotkania USA-Ukraina-Rosja w Abu Zabi zostaną omówione kwestie terytorialne - oświadczył w piątek Wołodymyr Zełenski. Dodał, że "kluczowa" jest dla niego kwestia Donbasu, która będzie omawiana w sposób, "jaki będzie stosowny dla wszystkich stron". Przed spotkaniem głos zabrał też rzecznik Kremla, który stwierdził, że armia ukraińska powinna opuścić terytorium Donbasu.

Wołodymyr Zełenski, cytowany przez agencję Reutera, powiedział, że podczas piątkowego spotkania w Abu Zabi zostaną przedyskutowane kwestie terytorialne. Stwierdził, ze "kluczowa jest kwestia Donbasu", która będzie omawiana w sposób, "jaki będzie stosowny dla wszystkich trzech stron".
W sierpniu ubiegłego roku Zełenski zaznaczył, że nie zgodzi się na ustępstwa terytorialne. Powiedział wówczas, że rozmowy mające na celu zakończenie wojny powinny toczyć się wokół obecnej linii frontu. Podobne stanowisko zajął w grudniu, kiedy w rozmowie z agencją Bloomberga powiedział, że "istnieje wizja Stanów Zjednoczonych, Rosji i Ukrainy, ale nie ma jednomyślności w sprawie Donbasu".
ZOBACZ: Trójstronne rozmowy pokojowe ws. Ukrainy. Biały Dom potwierdza
Zełenski zdradził podczas piątkowego spotkania z dziennikarzami, że delegacja ukraińska jest już w drodze do stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie odbędą się pierwsze trójstronne negocjacje od chwili napaści Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku.
Stwierdził także, że "Ukraina będzie naciskać, aby móc wykorzystać wszystkie zamrożone rosyjskie aktywa". Powiedział, że propozycja Władimira Putina, aby zamrożone środki wykorzystać do odbudowy na rosyjskich terytoriach dotkniętych działaniami wojennymi, m.in. w obwodzie kurskim, jest "nonsensem".
Zełenski przemówił przed spotkaniem w Abu Zabi. Zdradził szczegóły
Rozmowy w Abu Zabi będą toczyły się między przedstawicielami Stanów Zjednoczonych, Ukrainy oraz Rosji. Zełenski przekazał, że na miejscu będą obecni również przedstawiciele wywiadu wojskowego. Zadeklarował, że europejscy partnerzy zostaną poinformowani o efektach rozmów tuż po zakończeniu spotkania.
ZOBACZ: Przełomowa deklaracja Trumpa. "Będziemy współpracować z NATO"
Dodał, że odbył już rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem w sprawie dodatkowych rakiet obrony powietrznej dla Ukrainy. Mówił m.in. o systemie rakietowym PAC-3, służącym zwalczaniu rakietowych pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu.
Powiedział, że rozmawiał z Trumpem także o kwestii "wolnej strefy ekonomicznej". Jeszcze w grudniu ukraiński prezydent mówił, że liczy na to, że zostanie ona utworzona w Donbasie. Zełenski przekazał wówczas, że USA deklarują utworzenie wolnej strefy ekonomicznej w tej części tego terytorium, z której wycofałyby się ukraińskie siły w ramach porozumienia pokojowego z Rosją.
Wcześniej Zełenski poinformował, że czeka na wyznaczenie przez prezydenta USA terminu i miejsca rozmów dotyczących sfinalizowania kwestii gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.
Głos z Kremla przed trójstronnym spotkaniem w Abu Zabi
Przed spotkaniem w Abu Zabi głos zabrał także Dmitrij Pieskow, który powiedział, że zdaniem Moskwy armia ukraińska powinna opuścić całe terytorium Donbasu. - Powszechnie wiadomo, że stanowisko Rosji jest takie, iż Ukraina i siły zbrojne Ukrainy powinny opuścić terytorium Donbasu, muszą zostać stamtąd wycofane. To bardzo ważny warunek - dodał rzecznik Kremla.
Powiedział również, że wartość rosyjskich aktywów zamrożonych w Stanach Zjednoczonych szacowana jest na mniej niż 5 miliardów dolarów.
W czwartkowy wieczór w Moskwie odbyły się rozmowy między Władimirem Putinem a przedstawicielami USA - Stevem Witkoffem oraz Jaredem Kushnerem. Po zakończeniu spotkania rosyjski dyplomata Jurij Uszakow oświadczył, że Rosja uzależnia powodzenie rozmów trójstronnych w Abu Zabi od ustępstw terytorialnych.
- Co najważniejsze, podczas rozmów naszego prezydenta ze stroną amerykańską powtórzono, że bez rozwiązania kwestii terytorialnej według formuły uzgodnionej w Anchorage nie ma nadziei na osiągnięcie trwałego rozwiązania - powiedział doradca Putina.
ZOBACZ: Rosja użyła "matki wszystkich bomb". Zrównała z ziemią osiedle
Zdaniem "Financial Times" podczas rozmów na Alasce Trump miał deklarować gotowość uznania rosyjskiej aneksji Krymu. Zadeklarował także, że będzie naciskać na Ukrainę, aby wycofała się z części pozycji w Donbasie, jeśli Rosja przerwie działania wojenne. Putin mówił z kolei, że osiągnięcie porozumienia nie będzie możliwe bez uwzględnienia "głównych przyczyn" konfliktu, postulując o "zmianę reżimu", zahamowanie ekspansji NATO i zakończenie zachodnich dostaw broni dla Ukrainy.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej