Szef MON odpowiada Trumpowi. Wspomniał o "tragicznych momentach"
Wojsko Polskie ramię w ramię z sojusznikami brało udział m. in. w misjach w Afganistanie i Iraku - podkreślił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister obrony narodowej zareagował w ten sposób na słowa Donalda Trumpa, który bagatelizował pomoc NATO w Afganistanie.

"Polska zawsze była, jest i będzie odpowiedzialnym i wiarygodnym sojusznikiem, który w momencie kiedy zagrożone jest bezpieczeństwo staje w jego obronie. Wojsko Polskie ramię w ramię z sojusznikami brało udział m. in. w misjach w Afganistanie i Iraku. Jest obecne dziś w misjach i operacjach prowadzonych przez NATO" - zaznaczył szef MON w piątkowym wpisie na X.
"Tragiczne momenty, kiedy ginęli nasi żołnierze pokazały, że w obronie bezpieczeństwa międzynarodowego, bezpieczeństwa Polski jesteśmy gotowi zapłacić najwyższą cenę. Ta ofiara nigdy nie zostanie zapomniana i nie może być umniejszana. Polska to wiarygodny i sprawdzony sojusznik i nic tego nie zmieni" - dodał.
ZOBACZ: Musk kpi z inicjatywy Trumpa. Sala wybuchła śmiechem
Na słowa Donalda Trumpa zareagował także Radosław Sikorski. "Zwierzchnik sił zbrojnych na pewno upomni się o honor naszych żołnierzy" - napisał minister spraw zagranicznych w odpowiedzi na zdjęcie z prezydentem USA zamieszczone przez Karola Nawrockiego.
"Znam Afganistan z młodości. Byłem tam także jako szef MON i MSZ. Prowincja Gazni, gdzie służył nasz kontyngent, na pusztuńskim południu, była frontowa, 7/10 na afgańskiej skali trudności i niebezpieczeństw. Nikt nie ma prawa drwić ze służby naszych żołnierzy" - dodał.
Trump negatywnie o NATO. Statystyki mówią co innego
Podczas środowego wystąpienia podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Donald Trump krytykował NATO. Prezydent USA stwierdził, że jego kraj nie czerpie żadnych korzyści z sojuszu. Z kolei w czwartek w wywiadzie dla FOX News amerykański przywódca przyznał, że NATO nie jest już "ulicą jednokierunkową".
ZOBACZ: Niemiecki poseł domaga się reparacji od Polski. Jest reakcja polskiej minister
Trump powtórzył jednocześnie, że ma wątpliwości, czy sojusznicy przyszliby Ameryce z pomocą i bagatelizował pomoc NATO podczas wojny w Afganistanie. - Tak naprawdę, nigdy niczego od nich nie żądaliśmy. Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu. Ale byliśmy bardzo dobrzy dla Europy i wielu innych krajów - mówił prezydent USA.
- To musi być droga dwukierunkowa i teraz to naprawdę działa w obie strony - ocenił.
Świat ruszył z pomocą, Trump nie docenia
Art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, mówiący o wspólnej obronie i reakcji na atak na jedno z państw członkowskich, został do tej pory uruchomiony raz - przez USA po zamachach z 11 września 2001 r.
W następnych latach sojusznicy USA zaangażowali swoje wojska w wieloletnie misje m.in. w Iraku i Afganistanie, wspierając Amerykanów w tzw. wojnie z terroryzmem. Siły USA na Bliskim Wschodzie otrzymały także wsparcie ze strony Wojska Polskiego.
ZOBACZ: Przełomowa deklaracja Trumpa. "Będziemy współpracować z NATO"
Przez prawie 20 lat w misji w Afganistanie brało udział ponad 33 tys. polskich żołnierzy i pracowników resortu obrony narodowej; poległo lub zmarło 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny, który był ratownikiem medycznym.
W misji w Iraku, między 2003 a 2008 rokiem brało udział ponad 15 tys. polskich żołnierzy; zginęło 22 z nich.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej