Ustawa budżetowa. Jest decyzja prezydenta
Karol Nawrocki podpisał ustawę budżetową i w trybie kontroli następczej skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie z polską Konstytucją głowie państwa nie przysługiwało prawo weta do tego konkretnego dokumentu. Prezydent miał jednak możliwość zablokować plan finansowy rządu, kierując go do TK, z czego ostatecznie skorzystał.

O swojej decyzji prezydent poinformował na platformie X Kancelarii Prezydenta. - Zdecydowałem się podpisać ustawę budżetową, ale jednocześnie kieruję ją w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego - przekazał w nagraniu Karol Nawrocki.
- Podpisuję budżet, by chronić stabilność państwa i kieruję go do TK, by chronić przyszłość Polski. Podpisuję dlatego, że brak budżetu nie rozwiązałby żadnego z problemów przed którymi stoimy - zaznaczył prezydent. - Byłoby to natomiast ryzykiem dla stabilności i przewidywalności spraw państwa - dodał.
Nawrocki podkreślił, że "niepodpisanie ustawy budżetowej nie naprawi sposobu rządzenia, nie sprawi, że władza zacznie słuchać obywateli i realizować swoje zobowiązania wobec nich", więc ewentualne niepodpisanie ustawy budżetowej mogłoby "stać się alibi dla bezczynności rządu”.
ZOBACZ: Trzy kolejne weta prezydenta. Podatki i oświata
Nawrocki krytykował także projekt budżetu m.in. za "niezrozumiałe cięcia w jednych obszarach i instytucjach oraz nieuzasadnione wzrostami wydatki w innych" czy "gigantyczne" zadłużenie, które "nie przekłada się na lepsze życie obywateli".
Zapowiedział też, że po raz pierwszy historii "Ministerstwo Finansów otwarcie zakłada przekroczenie 60 procent zadłużenia w stosunku do Produktu Krajowego Brutto, obliczanego według przyjętych międzynarodowych standardów obejmujących wszystkie kategorie długu" i zaznaczył, że to próg ostrożnościowy wpisany w art. 216 polskiej Konstytucji.
"Rząd próbuje uciec od odpowiedzialności, nie wliczając części zobowiązań i posługując się prawnymi trikami przy wyliczaniu tego alarmowego, konstytucyjnego progu. Polacy będą musieli spłacić cały dług – także ten, który obecnie chowa się w wirtualnych budżetowych skrytkach" - stwierdził prezydent.
Budżet bez możliwości zawetowania przez prezydenta
Sejm przyjął 9 stycznia poprawki Senatu złożone do ustawy budżetowej i zakończył parlamentarny proces prac. Dokument został skierowany do Kancelarii Prezydenta, gdzie czekał na podpis w terminie siedmiu dni od daty dostarczenia.
We wtorek 13 stycznia szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował, że ustawa trafiła na biurko prezydenta. Do ostatniej chwili jednak przedstawiciele kancelarii nie stwierdzali jasno, czy Karol Nawrocki podpisze dokument.
ZOBACZ: Groźby pod adresem prezydenta. Prokuratura ujawnia szczegóły
Konstytucja nie daje prezydentowi prawa weta wobec ustawy budżetowej. Zgodnie z prawem Karol Nawrocki mógł ją jedynie podpisać lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego, który w takich przypadkach ma dwa miesiąc na rozpatrzenie wniosku.
Ustawa budżetowa na 2026 rok
Budżet na 2026 rok zakładał 918,9 mld zł wydatków przy deficycie nieprzekraczającym 271,7 mld zł. Dochody budżetu państwa miały wynieść zaś 647,2 mld zł.
Ministerstwo Finansów wskazało, że najważniejsze planowane wydatki to m.in.:
- obrona narodowa: 200,1 mld zł, co stanowi 4,81 proc. PKB planowanego w projekcie budżetu na rok 2026,
- ochrona zdrowia: blisko 248 mld.
"Wydatki budżetu państwa zaplanowano na poziomie zbliżonym do kwoty łącznych wydatków ustalonych w ustawie budżetowej na rok 2025 (921,6 mld zł), o 2,7 mld zł mniej niż w 2025 roku" - informował resort.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej