Łatwiej wyjść oknem niż przez drzwi. Rosjanie w uścisku zimy
Takiego ataku zimy nie mieli od ponad 50 lat. Rosyjska Kamczatka zmaga się z potężnymi śnieżycami, które trwają drugi miesiąc. W Pietropawłowsku Kamczackim zaspy są tak wysokie, że utrudniają ludziom opuszczanie mieszkań. Pojawiają się nagrania mieszkańców wyskakujących z okien na miękki puch poniżej.

- Sytuacja na drogach Pietropawłowska Kamczackiego jest krytyczna z powodu intensywnych opadów śniegu
- Suma opadów śniegu w mieście w ostatnich tygodniach kilka razy przekroczyła średnią wieloletnią
- Ostatnio podobne warunki notowano ponad 50 lat temu
- Prognozy pogody przewidują osłabienie opadów śniegu, ale w rejonie nadal utrzymają się niskie temperatury
"Sytuacja na drogach miasta jest krytyczna" - tak w poniedziałek rano gubernator Kraju Kamczackiego Władimir Sołodow określił warunki panujące na ulicach stolicy regionu, Pietropawłowska Kamczackiego.
Zasypane domy, łatwiej wyjść oknem. Są nagrania
Z powodu intensywnie padającego od tygodni śniegu duża część Kamczatki zmaga się z olbrzymimi problemami. Służby porządkowe w Pietropawłowsku Kamczackim otrzymały zadanie przywrócenia przejezdności na głównych ulicach do środy, jednak to może się nie udać.
ZOBACZ: Sytuacja w części Rosji stała się krytyczna. Uruchomili plan "Buran"
Sam gubernator przyznał, że chociaż chciałby oczyścić kluczowe skrzyżowania i drogi do końca tygodnia, to odśnieżenie podwórek i dróg wewnętrznych może zająć więcej czasu. Wiele tamtejszych mieszkań jest praktycznie odciętych od świata, a samochody są całkowicie przysypane masami śniegu. Niektórzy mieszkańcy wychodząc zamiast z drzwi korzystali z okien:
Wschodnia część Rosji od wielu tygodni zmaga się z jednym z największych ataków zimy ostatnich lat.
W Pietropawłowsku Kamczackim w grudniu spadło ponad trzy razy więcej śniegu niż zazwyczaj - normę opadów przekroczono wówczas o 316 proc. Tylko w ostatnim miesiącu 2025 roku zanotowano przyrost pokrywy śnieżnej na poziomie 370 mm.
Śnieżyce nie słabły również w nowym roku. Od początku stycznia w mieście zanotowano opady śniegu sięgające 163,6 mm.
ZOBACZ: Tęgie mrozy nie zatrzymają komarów. Latem nie odetchniemy
"Ostatni raz podobną sytuację notowano ponad 50 lat temu, na początku lat 70. (...) Współcześnie takie warunki są niezwykle rzadkie" - informowała Wiera Poljakowa z instytutu meteorologii na Kamczatce, cytowana przez tamtejsze media.
Cały czas odkopują miasto. Ponad 30-stopniowe mrozy
Miasto od kilku dni jest dosłownie zasypane masami śniegu, miejscami sięgającymi nawet drugiego piętra domów mieszkalnych.
Na kluczowych skrzyżowaniach wprowadzono ręczne sterowanie ruchem. Autobusy kursują tylko na głównych ulicach, do wielu rejonów nie są w stanie dotrzeć, również ze względu na porzucone samochody, które wcześniej utykały w zaspach.
ZOBACZ: "Słońce świeci, ale nie grzeje". Ponad 41 stopni mrozu w europejskim kraju
Miejscowe służby pracują bez przerwy. W nocy z niedzieli na poniedziałek z ulic i chodników udało się wywieźć ponad 2,5 tys. metrów sześciennych śniegu. Priorytetem było wywożenie masy z przestrzeni między blokami mieszkalnymi.
Możliwe, że w najbliższym czasie pogoda na Kamczatce złagodnieje. We wtorek rosyjscy synoptycy prognozują, że nie powinno być większych opadów śniegu. Cały czas będzie jednak bardzo zimno: w nocy lokalnie trzeba się liczyć z temperaturami dochodzącymi do -34 stopni Celsjusza. W samym Pietropawłowsku Kamczackim w nocy będzie do kilkunastu stopni mrozu i nie powinno padać.
Źródło: Mk-kamchatka, Kamchatkamedia
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej