Rosja wydala dyplomatę i grozi Zachodowi. "Nie będziemy tolerować"

Świat Marcin Boniecki / polsatnews.pl / Reuters

Rosja wydaliła brytyjskiego dyplomatę, którego uznała za "niezadeklarowanego oficera brytyjskich służb wywiadowczych". Moskwa ostrzegła Londyn, że nie będzie tolerować działań szpiegowskich na terenie kraju. Urzędnik ma teraz dwa tygodnie na opuszczenie Rosji.

Zimowy widok na mury Kremla w Moskwie z czerwoną wieżą w tle, pokryte śniegiem.
Zdj. ilustracyjne/Pixabay
Rosja wydaliła brytyjskiego dyplomatę

Według Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) szpiegiem brytyjskiego wywiadu miał być drugi sekretarz w ambasadzie w Moskwie. Kreml poinformował, że dyplomata ma dwa tygodnie na opuszczenie Rosji. Wielka Brytania nie odniosła się jak dotąd do sprawy.

 

ZOBACZ: Były rosyjski urzędnik skazany za współpracę z USA. Trafi do więzienia o zaostrzonym rygorze

 

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji wezwało następnie chargé d'affaires Wielkiej Brytanii Danae Dholakię przebywającego w Rosji, aby wręczyć formalny protest w związku z sytuacją.

Moskwa. Brytyjski dyplomata wydalony z Rosji. Oskarżono go o szpiegostwo

"Ponownie podkreślono, że Moskwa nie będzie tolerować działalności nieujawnionych brytyjskich oficerów wywiadu w Rosji" - podało ministerstwo w oświadczeniu. "Wydano również ostrzeżenie, że jeśli Londyn zaostrzy sytuację, strona rosyjska udzieli zdecydowanej, 'lustrzanej' odpowiedzi" - dodano.

 

Protestujący przed budynkiem MSZ skandowali antybrytyjskie hasła wprost przed samochodem przewożącym brytyjskiego chargé d'affaires.

 

ZOBACZ: Szpiegowski sprzęt u zatrzymanych Ukraińców. "Udawali, że nie rozumieją"

 

W obliczu wojny w Ukrainie Rosja i Zachód wielokrotnie oskarżały się nawzajem o prowadzenie kampanii wywiadowczych o intensywności niespotykanej od czasów zimnej wojny. Rosja twierdzi, że Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA), brytyjska Służba Wywiadu Zagranicznego, znana jako MI6, oraz francuska DGSE, nasiliły próby wykradania tajemnic, werbowania Rosjan i siania niezgody w Rosji.

 

Zachodnioeuropejscy szefowie służb wywiadowczych twierdzą, że FSB, rosyjski SVR oraz wojskowa służba wywiadowcza GRU przeprowadziły poważne cyberataki i kampanie sabotażowe na całym Zachodzie. Na rosyjski ślad grudniowych cyberataków w Polsce wskazywał na czwartkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie