Rosjanie uszkodzili polski konsulat w Ukrainie. Pilny komunikat MSZ
W wyniku rosyjskiego ataku w Odessie uszkodzony został polski konsulat, w budynku powybijane są m.in. szyby. Rzecznik MSZ podkreślił, że nie było osób poszkodowanych. "Kolejna noc rosyjskiego terroru" - przekazał Maciej Wewiór.

W nocy na skutek kolejnego, nocnego bombardowania przeprowadzonego przez Rosję uszkodzony został budynek w Odessie, w którym mieści się polski konsulat.
"Kolejna noc rosyjskiego terroru (...). Nikt z naszych pracowników nie odniósł obrażeń. Wielki szacunek dla całego zespołu MSZ, który pracuje w Ukrainie" - napisał rzecznik MSZ Maciej Wewiór na platformie X.
Rosjanie zaatakowali w Odessie. Trafili w polski konsulat
W rozmowie z Polsat News rzecznik przekazał, że polski konsulat "został nieznacznie, ale jednak uszkodzony, powybijane są m.in szyby". - W związku z tym, że atak był w nocy, to obsługa naszego konsulatu była mocno ograniczona. Szczęście w nieszczęściu, że nikt nie ucierpiał - mówił Wewiór.
ZOBACZ: USA grzmią po atakach Rosji. "Kpina z wysiłków pokojowych"
Jak dodał, "należą się wielkie słowa uznania dla wszystkich naszych pracowników MSZ i polskich instytucji kultury, którzy działają w Ukrainie w takich warunkach".
Mówił, iż w nocy w Odessę uderzyły rosyjskie bomby. - Spadły tak blisko budynku, w którym znajduje się nasz konsulat, że m.in. wyleciały szyby - przekazał Wewiór. - Nie mamy informacji, że strukturalnie doszło do jakichś zniszczeń, ale trzeba będzie naprawić to, co uszkodziły rosyjskie bomby - dodał.
Wojna w Ukrainie. Rosja wystrzeliła setki dronów, rakiety i pociski
Rzecznik podkreślił, że w związku z działaniami Rosji MSZ nie planuje zamykać konsulatu w Odessie. - Nasi konsulowie tam na miejscu działają. To, że jest uszkodzony budynek nie oznacza, że nasi przedstawiciele przestają działać - zaznaczył Wewiór.
- Jesteśmy w kontakcie z naszymi pracownikami w Ukrainie. Wiceminister MSZ Marcin Bosacki był wczoraj w Ukrainie z wizytą - zauważył rzecznik. - Powtórzę słowa uznania dla naszych pracowników, bo to wiąże się ze stresem, ale też z pozostawieniem rodziny w Polsce, żeby pojechać do Ukrainy i działać na rzecz budowania mostów wbrew temu, co chcą zrobić Rosjanie - podkreślał Wewiór.
ZOBACZ: Sądzą go za zbrodnie wojenne. Rosjaninowi grozi dożywocie
Prezydent Wołodymyr Zełenski informował, że Rosja w nocy z poniedziałku na wtorek wystrzeliła w kierunku Ukrainy niemal 300 dronów uderzeniowych, a także 18 rakiet balistycznych i siedem pocisków manewrujących. Głównym celem ataku były obiekty energetyczne.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej