Putin jak Maduro? Donald Trump zabrał głos. "Taka akcja nie będzie konieczna"
Według Donalda Trumpa operacja schwytania Władimira Putina podobna do tej przeprowadzonej w Wenezueli przeciwko Nicolasowi Maduro "nie będzie konieczna", bo - jak twierdzi prezydent USA - ma on dobre relacje z rosyjskim przywódcą. W ten sposób amerykański polityk odpowiedział na wcześniejszą żartobliwą sugestię prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Donald Trump odpowiadał na pytanie dziennikarza telewizji Fox News, który wspominał żart prezydenta Ukrainy po operacji pojmania Nicolasa Maduro w Wenezueli. Wołodymyr Zełenski powiedział wtedy, że "jeśli można tak zrobić z dyktatorami, to Stany Zjednoczone wiedzą, co zrobić teraz".
Pytany, czy zamierza pojmać Władimira Putina, prezydent USA odparł, że "to nie będzie konieczne".
Władimir Putin pojmany jak Maduro? Donald Trump mówi wprost
- Zawsze miałem z nim dobre relacje, choć jestem nim zawiedziony - dodał Trump podczas spotkania z szefami firm z branży naftowej w Białym Domu.
Prezydent USA po raz kolejny stwierdził, iż myślał, że zakończenie wojny w Ukrainie będzie łatwiejsze. Krytykował jednocześnie swojego poprzednika Joe Bidena za to, że wspierał Ukrainę nie żądając rekompensaty, oceniając, że była to "zła rzecz".
ZOBACZ: Zapytano Trumpa o reżim na Kubie. "Trzeba wejść i wysadzić w powietrze"
Według Trumpa Europa zrobiła bardzo wiele dla Ukrainy, ale okazało się to niewystarczające. - Oczywiście prezydent Putin nie boi się Europy. Boi się Stanów Zjednoczonych, którym przewodzę. Nie ma strachu przed Europą. Widzicie, Europa pozostała w tyle - ocenił Trump.
USA zajęły rosyjski tankowiec, Trump o zachowaniu Rosjan. "Pozytywny moment"
Amerykański prezydent odniósł się również do przejęcia przez USA rosyjskiego tankowca. Mówił, że Rosjanie postanowili nie bronić swojego statku, co ocenił jako "pozytywny moment".
- Kocham Chiny, kocham Rosję, kocham naród chiński, kocham naród rosyjski. Bardzo dobrze dogaduję się z prezydentem Putinem, ale jestem nim bardzo rozczarowany. Nie chcę jednak, żeby byli naszymi sąsiadami na Grenlandii. To się nie zdarzy - dodał Trump.
ZOBACZ: Rosja dziękuje Trumpowi. "Z radością przyjmujemy decyzję"
Prezydent USA o sytuacji w Iranie. "Jest w wielkich tarapatach"
Podczas tego samego spotkania prezydent USA odnosił się też do protestów w Iranie i możliwego obalenia jego przywódcy ajatollaha Alego Chameneia. Podkreślił, że Iran jest "w wielkich tarapatach".
ZOBACZ: Panika w Iranie. "Chamenei planuje ucieczkę do Moskwy"
- Ludzie przejmują miasta. To coś, co było nie do pomyślenia jeszcze kilka tygodni temu. Bardzo uważnie obserwujemy sytuację - zaznaczył Trump.
Amerykański polityk ponowił przy tym swoją groźbę wobec reżimu w Teheranie, że jeśli zacznie zabijać demonstrantów, Stany Zjednoczone przeprowadzą mocne uderzenie na Iran. Mimo tych gróźb, już w poprzednich dniach pojawiły się doniesienia o ofiarach śmiertelnych wśród demonstrantów. Według telewizji BBC w ciągu trwających od niemal dwóch tygodni protestów zginęło co najmniej 20 osób.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej