Rośnie napięcie wokół Grenlandii. Prezydent USA zagroził "trudniejszym sposobem"

Świat Maciej Olanicki / polsatnews.pl / PAP

- Jeśli nie zrobimy tego w prosty sposób, zrobimy to w trudny sposób - powiedział w kontekście planów aneksji Grenlandii prezydent USA podczas spotkania z szefami koncernów naftowych. W jego ocenie przejęcie wyspy przez USA jest koniecznością, bo w innym wypadku dokona tego Rosja lub Chiny. - Zrobimy coś z Grenlandią, czy im się to podoba, czy nie - zapowiedział Donald Trump.

Donald Trump w ciemnym garniturze i niebieskim krawacie podczas spotkania.
PAP/EPA/BONNIE CASH / POOL
Według Donalda Trumpa aneksja Grenlandii jest dla USA koniecznością ze względów bezpieczeństwa

W piątek podczas spotkania z przedstawicielami koncernów naftowych w sprawie eksploatacji złóż w Wenezueli prezydent Trump ponownie zapowiedział, że Stany Zjednoczone dokonają aneksji Grenlandii. Z perspektywy Białego Domu ma być to konieczność podyktowana kwestiami bezpieczeństwa.

 

ZOBACZ: "Koniec z fantazjami". Mocna odpowiedź na słowa Trumpa


W rozmowie z dziennikarzami prezydent USA postawił ultimatum. - Chciałbym zawrzeć umowę, wiecie, w prosty sposób. Ale jeśli nie zrobimy tego w prosty sposób, zrobimy to w trudny sposób - powiedział prezydent USA.

 

Donald Trump odniósł się także do doniesień, według których USA planują zachęcić mieszkańców wyspy do projektu aneksji przez wypłacenie im od 10 do 100 tys. dol. 

 

ZOBACZ: Dolary za przychylność mieszkańców. Media o planie Trumpa ws. Grenlandii

 

- Nie mówię jeszcze o pieniądzach dla Grenlandii. Mogę o tym porozmawiać, ale teraz zamierzamy coś zrobić w sprawie Grenlandii, niezależnie od tego, czy im się to podoba, czy nie. Bo jeśli tego nie zrobimy, Rosja albo Chiny przejmą Grenlandię, a my będziemy mieli Rosję albo Chiny za sąsiada - powiedział prezydent USA w Gabinecie Owalnym.

Ministerstwo Obrony Danii: W razie ataku siły podejmą walkę bez rozkazu

Donald Trump w rozmowie z dziennikarzami zakwestionował zależność Grenlandii od Danii. - Fakt, że wylądowali tam łodzią 500 lat temu, nie znaczy, że posiadają tę ziemię - stwierdził prezydent USA.

 

W czwartek Dania zapowiedziała, że w przypadku ewentualnej inwazji obcych wojsk na terytorium Grenlandii stosować będą amerykańsko-duńskie ustalenia z 1952 r. Stanowią one, że w razie ataku duńskie wojska na Grenlandii będą strzelać bez rozkazu

 

ZOBACZ: Będą strzelać bez rozkazu. Tak zamierzają bronić Grenlandii

 

"Zaatakowane siły muszą natychmiast podjąć walkę bez rozkazu, nawet jeżeli ich dowódcy nie zostali poinformowani, że kraj znalazł się w stanie wojny” - przekazało duńskie Ministerstwo Obrony.

"Grenlandia należy do jej mieszkańców". Państwa UE wsparły Danię

Według sekretarza generalnego NATO Marka Rutte opcją, którą należy wziąć pod uwagę w poszukiwaniu kompromisu, jest zwiększenie obecności USA na wyspie. - Jeśli chodzi konkretnie o Grenlandię, to wiem, że dyskusje są naprawdę otwarte, jeśli chodzi o rozmieszczenie dodatkowych wojsk amerykańskich - powiedział Rutte w rozmowie z CNN. 

 

ZOBACZ: Europejscy liderzy stawiają sprawę jasno ws. Grenlandii. Jest oświadczenie

 

Nad rozwiązaniem sporu pracują także państwa Unii Europejskiej, w tym Polska. Podczas rozmów w Paryżu wypracowano stanowisko, w którym podkreślono strategiczne znaczenie Grenlandii dla bezpieczeństwa, wagę Stanów Zjednoczonych w NATO, ale też prawo do samostanowienia mieszkańców Grenlandii.

 

"Grenlandia należy do jej mieszkańców. Tylko Danii i Grenlandii przysługuje prawo do podejmowania decyzji w sprawach dotyczących Danii i Grenlandii" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez prezydenta Francji, kanclerz Niemiec, premier Włoch, Polski, Hiszpanii Wielkiej Brytanii i Danii.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie