Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Sebastian M podważa opinie biegłych
Trwa proces Sebastiana M. oskarżonego o spowodowanie wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Podczas czwartkowej rozprawy 34-latek zakwestionował rzetelność opinii biegłych i ocenił, że zostały one wydawane pod presją mediów. Aresztowany w Dubaju mężczyzna, za którym wystawiona została czerwona nota Interpolu, domaga się dopuszczenia prywatnej opinii biegłego.

Sebastian M. wystąpił przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim z wnioskiem dowodowym podważającym wcześniejsze opinie biegłych. Biegli mają według niego być stronniczy i dobierać fakty pod wpływem przekazów medialnych wybiórczo posługiwać się faktami.
ZOBACZ: Tragedia na A1. Śledczy zdecydowali ws. zarzutów dla Sebastiana M.
W ocenie oskarżonego oględziny rozpoczęły się długo po wypadku, przez co część śladów została zatarta i zniekształcona. Zwrócił także uwagę na koło dojazdowe znalezione na miejscu wypadku oraz ślady żłobień w nawierzchni, które mają świadczyć o tym, że kierowca Kii poruszał się autostradą niezgodnie z przepisami.
Przyczyną wypadku według oskarżonego ma być nieprzepisowe wykorzystanie koła dojazdowego. Według jego zeznań miało dojść do pęknięcia opony koła, co było przyczyną tragedii. - W przypadku rozerwania opony musiałoby dojść do natychmiastowej zmiany toru jazdy - mówił Sebastian M podczas rozprawy w Sądzie Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim.
ZOBACZ: Wypadek na A1. Jest decyzja sądu w sprawie Sebastiana M.
- Prokurator mówi, że koło mogło wypaść z auta. Ale koło nie wypada tak sobie z pojazdu w chwili wypadku, a ślady na jezdni nie pasują do hamowania pojazdu. To są ślady koła bez powietrza. Jeśli mamy wątpliwości, zbadajmy to, a nie odrzucajmy tylko dlatego, że nie są zgodne z tezą oskarżenia - twierdzi obrońca Sebastiana M., mec. Katarzyna Hebda.
Zwrot w sprawie wypadku na A1. Sebastian M. podważa rzetelność ocen biegłych
Sebastian M. złożył wiosek podważającym wcześniejsze opinie biegłych, które były podstawą oskarżenia, ale też zawnioskował o dopuszczenie prywatnej opinii biegłego oraz o przesłuchanie jej autora.
Przeciwny wnioskom oskarżonego jest Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach, Według niego prywatna ekspertyza zlecona przez Sebastiana M. składa się wyłącznie ze spekulacji.
ZOBACZ: Wypadek na A1. Nowy ruch prokuratury ws. Sebastiana M.
- O wybiórczości tej ekspertyzy może świadczyć fakt, że biegły próbuje stworzyć wątpliwość co do stanu trzeźwości kierowcy Kii, bo pojawił się dodatni wynik zawartości alkoholu. Podobne wyniki testu miała również pasażerka i dziecko, a związane jest to ze zmianami pośmiertnymi - przekazał prok. Duda.
Pełnomocnik rodziny ofiar wypadku, mecenas Łukasz Kowalski, twierdzi, że oskarżony próbuje obarczyć odpowiedzialnością za wypadek kierowcę Kii, który nie może się bronić.
Prowadząca rozprawę sędzia Renata Folkman ogłosiła, że decyzję ws. wniosków podejmie w lutym, po przesłuchaniu pozostałych 20 świadków w sprawie.
Tragiczny wypadek na A1. W płomieniach zginęła trzyosobowa rodzina
W październiku Sebastian M. usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym w związku z wypadkiem na autostradzie A1 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego, do jakiego doszło 16 września 2023 r.
Według prokuratury mężczyzna miał prowadzić BMW z prędkością 315 km/h i zderzyć się z osobową Kią. W pojeździe spłonęła żywcem 3-osobowa rodzina: rodzice i 5-letni chłopiec.
Krótko po wypadku Sebastian M. uciekł do Niemiec. Wydano za nim czerwoną notę Interpolu. 34-latek został zatrzymany w pokoju hotelowym w Dubaju, a w maju przekazany do Polski. Od tego czasu przebywa w areszcie.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej