Dymisja zastępcy dowódcy oddziału prewencji. Sprawa wykorzystania policjantki
Zastępca dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie został z dniem 7 stycznia odwołany z zajmowanego stanowiska w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez podległego mu funkcjonariusza, nad którego kompanią sprawował nadzór służbowy - przekazała Komenda Stołeczna Policji. To pokłosie sprawy wykorzystania funkcjonariuszki, do którego doszło w policyjnych koszarach w Piasecznie.

W sprawie podejrzany jest 41-letni dowódca jednej z kompanii prewencji policji KSP, który usłyszał zarzut gwałtu i wymuszenia innej czynności seksualnej.
Jego ofiarą miała paść 22-letnia policjantka, a do zdarzenia doszło podczas libacji alkoholowej w koszarach oddziału prewencji policji w Piasecznie. Funkcjonariusz został zawieszony, tymczasowo aresztowany i objęty postępowaniem dyscyplinarnym.
Echa skandalu w policji. Jest dymisja zastępcy dowódcy oddziału prewencji
Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że w środę zdymisjonowany został w związku ze sprawą zastępca dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie.
Odwołanie nastąpiło "w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez podległego mu funkcjonariusza, nad którego kompanią sprawował nadzór służbowy".
Dowódca zawieszony i aresztowany. Wniosek o zwolnienie ze służby
W środę Komenda Główna Policji przekazała z kolei, że do wykorzystania policjantki miało dojść 3 stycznia.
Dodano, że pokrzywdzona policjantka poinformowała o zajściu dyżurnego, a następnie "niezwłocznie powiadomione zostało Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, a także prokurator Prokuratury Rejonowej w Piasecznie, pod którego nadzorem funkcjonariusze BSWP realizowali czynności w trybie art. 308 kpk".
ZOBACZ: Policjant miał wykorzystać policjantkę. Zarzuty i areszt
"Po złożeniu przez pokrzywdzoną zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wskazany policjant został zatrzymany przez funkcjonariuszy BSWP i osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych do dyspozycji prokuratury" - przekazała policja.
5 stycznia wszczęto postępowanie dyscyplinarne wobec dowódcy kompanii prewencji IX OPP w Warszawie. Został on zawieszony w czynnościach służbowych.
"Tego samego dnia Komendant Stołeczny Policji wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia funkcjonariusza ze służby" - przekazała KGP.
Waldemar Żurek: Nie ma zamiatania sprawy pod dywan
O tym, że "nie ma zamiatania sprawy pod dywan" zapewniał w czwartek rano w programie "Graffiti" Waldemar Żurek.
- I to jest bardzo dobra informacja przede wszystkim dla obywateli. Bez względu na to, kto jakie stanowisko zajmuje, czy jest w mundurze, czy jest w służbach, czy jest Kowalskim, który popełnia przestępstwa - wszyscy jesteśmy równi wobec prawa - minister sprawiedliwości.
ZOBACZ: Dowódca miał wykorzystać policjantkę. Głos zabrał minister sprawiedliwości
Zdaniem Waldemara Żurek "system zadziałał". - Oczywiście dramatem jest to, że w takim miejscu, wśród ludzi, którzy powinni przestrzegać prawa dzieją się takie rzeczy, ale ja, jako były sędzia, zawsze mówię: "czekajmy na wyrok" - powiedział Waldemar Żurek.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej