Przejęcie władzy w Wenezueli. Europejscy liderzy nie kryją obaw

Świat

Przywódcy państw europejskich w większości pozytywnie ocenili odsunięcie od władzy dyktatora Wenezueli Nicolasa Maduro. Nie zabrakło jednak apeli o przestrzeganie prawa międzyanarodowego. Najbardziej krytycznie do operacji wojsk USA, która do tego doprowadziła, odniósł się premier Hiszpanii Pedro Sanchez.

Zdjęcie przedstawia Nicolása Maduro siedzącego przy stole i mówiącego do mikrofonu. Obok niego znajdują się trzy screenszoty z jego wpisami na portalu X (dawniej Twitter).
PAP/EPA/MIGUEL GUTIERREZ
Europejscy politycy koemntują sytuację w Wenezueli

"Hiszpania nie uznała reżimu Maduro. Nie uzna jednak również interwencji, która narusza prawo międzynarodowe i pogrąża region w niepewności i wojowniczości" - napisał Sanchez na portalu X.

 

Szef hiszpańskiego rządu wezwał m.in. do "wypracowania sprawiedliwego i opartego na dialogu rozwiązania". Wcześniej hiszpańskie MSZ wyszło z propozycją mediacji w sprawie unormowania sytuacji wewnętrznej w Wenezueli.

 

W ocenie prezydenta Francji Emmanuela Macrona, "naród wenezuelski może się tylko cieszyć" z odsunięcia od władzy Maduro.

Europejscy przywódcy reagują na atak USA. "Nie ronimy łez"

We wpisie na X francuski przywódca podkreślił, że "przyszła transformacja powinna być pokojowa, demokratyczna i powinna respektować wolę narodu wenezuelskiego. Pragniemy, by prezydent Edmundo Gonzales Urrutia, wybrany w 2024 roku, mógł zapewnić tę transformację jak najszybciej" - napisał Macron.

 

Macron dodał, że Francja zachowuje czujność, zwłaszcza w sprawie zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom "w tych godzinach niepewności" w Wenezueli.

 

ZOBACZ: "Zmieniliśmy się w światowego tyrana". Demokraci krytykują Trumpa

 

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zadeklarował, że "nie będzie płakać" po Maduro. W oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej brytyjskiego gabinetu podkreślił, że cieszy się z końca jego rządów i pragnie "płynnego przejścia do rządu, który lepiej będzie odzwierciedlał wolę Wenezuelczyków".

 

"Uważaliśmy Maduro za nielegalnego prezydenta i nie ronimy łez z powodu końca jego rządów" - stwierdził Starmer i dodał, że w nadchodzących dniach "rząd Wielkiej Brytanii omówi dalszy rozwój sytuacji z amerykańskimi władzami".

Przejęcie władzy w Wenezueli. Europejscy liderzy nie kryją obaw

Pozytywnie odsunięcie Maduro od władzy ocenił też kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Także w serwisie X podkreślił, że wenezuelski przywódca "prowadził swój kraj ku gospodarczej ruinie".

 

Dodał, że ocena prawna amerykańskiej operacji jest złożona i jej sformułowanie będzie wymagało czasu. Szef niemieckiego rządu podkreślił konieczność przestrzegania zasad prawa międzynarodowego i zaapelował, by "w Wenezueli nie doszło do niestabilności politycznej". 

 

ZOBACZ: "Trump stracił wszelkie szanse". Były premier o ataku na Wenezuelę

 

Rząd Holandii przekazał, że uważnie śledzi sytuację w Wenezueli i regionie Karaibów. Premier Dick Schoof i szef MSZ David van Weel podkreślili znaczenie bezpieczeństwa związanych z Holandią a położonych na Karaibach wysp Aruba, Bonaire i Curaçao.

 

Van Weel podkreślił, że Holandia nie uznaje reżimu Maduro. Zaapelował jednocześnie o poszanowanie prawa międzynarodowego. Lider Demokratów 66 i prawdopodobnie przyszły premier Rob Jetten skrytykował natomiast brak mandatu ONZ dla interwencji USA.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Agata Sucharska / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie