"Nie ma żadnej zamrażarki w Sejmie". Czarzasty reaguje na apel Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty zareagował na słowa Karola Nawrockiego, który zaapelował o "merytoryczną debatę" nad przedstawianymi przez niego regulacjami. - Może niech pan prezydent konsultuje własne projekty z Sejmem już na wczesnym etapie prac - powiedział marszałek Sejmu. Odpowiedział również na zarzuty o "sejmowej zamrażarce", która stała się kolejną "kością niezgody" na linii prezydent-rząd.

Wicepremier Gawkowski, wraz z m.in. marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, przyjechał w sobotę do Wrocławia na wybory władz wojewódzkich Nowej Lewicy. Podczas konferencji prasowej ocenił, że prezydent Karol Nawrocki "zachowuje się jak prezydent chaosu", a od kilku tygodni można zaobserwować "wzmożony ruch dotyczący wetowania ustaw przyjmowanych przez parlament".
- W kampanii prezydent Nawrocki obiecywał, że będzie słusznie współpracował z rządem i będzie zwracał uwagę na trudne projekty, będzie chciał o nich rozmawiać. Dzisiaj pan prezydent Nawrocki zachowuje się jak taki typowy "wetomat" - stwierdził.
ZOBACZ: "Marszałkowskie weto". Czarzasty przyznaje: Nie ma takiej instytucji
Według Gawkowskiego prezydent dąży do konfrontacji z rządem. - To złe dla Polski, to złe dla budowania dobrego prawa w Polsce – mówił minister cyfryzacji. Dodał, że prezydent Nawrocki "wetuje dobre ustawy zmieniające życie Polaków". - Te ustawy stanowią potencjał dotyczący bezpieczeństwa państwa, rozwoju państwa, ale też dobrego życia Polek i Polaków – mówił.
Spór na linii prezydent-rząd. "Kością niezgody" ustawa o usługach cyfrowych
Zdaniem Gawkowskiego prezydent zapowiedział, iż nie zgodzi się uchwaloną tydzień temu nowelę ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną mających - jak zaznaczył - zapewnić bezpieczeństwo w internecie. - Weto pana prezydenta do ustawy o usługach cyfrowych (...) nie pozwoli na bezpieczeństwo w internecie. Przygotowaliśmy projekt ustawy, który miał dawać bezpieczeństwo w internecie, który miał dawać walkę z nielegalnymi treściami, który wzmacnia użytkownika w relacjach z platformami społecznościowymi, które czasami usuwały treści i nie było wiadomo dlaczego – mówił Gawkowski.
Chodzi o uchwaloną tydzień temu przez Sejm nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która pozwoli blokować nielegalne treści w internecie. Zakłada ona m.in., że prezesi Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz Krajowej Rady Radiofonii i telewizji będą mogli decydować o usunięciu treści internetowych dotyczących 27 czynów zabronionych. Regulacja ma dostosować polskie prawo do unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA).
ZOBACZ: Nawrocki wbija szpilę Tuskowi. "Oddam swoje lajki premierowi"
Na piątkowym spotkaniu z uczestnikami Kongresu Młodych Konserwatystów w Lublinie prezydent Nawrocki - odnosząc się do ustawy - podkreślił, że stara się nie mówić wcześniej o tym, jaką decyzję podejmie ws. ustaw, tym bardziej, że w przypadku tej konkretnej prace jeszcze się nie zakończyły. Ocenił jednak, że ustawa ta jest "nadregulacją" unijnych przepisów i dąży do zabierania Polakom możliwości dzielenia się w sieci swoimi opiniami. Dodał, że jako człowiek przywiązany do wolności widzi w ustawie zagrożenia.
"Słyszałem, że nie ma żadnej zamrażarki". Czarzasty odpiera zarzuty
Dzień wcześniej Kancelaria Prezydenta opublikowała komunikat, odnoszący się do tzw. sejmowej zamrażarki. Temat pojawił się niedługo po objęciu stanowiska marszałka Sejmu przez Włodzimierza Czarzastego. W piątkowym oświadczeniu wskazano, że prezydent Karol Nawrocki zaapelował do Włodzimierza Czarzastego, ugrupowań rządzących i wszystkich parlamentarzystów o rzetelną, merytoryczną debatę nad przedstawianymi regulacjami.
Podczas konferencji prasowej marszałek Sejmu wyraził zdziwienie stwierdzeniem, że "istnieje zamrażarka sejmowa". - Jak przejmowałem urząd, to słyszałem, że nie ma żadnej zamrażarki w Sejmie, a ja nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji - mówił Czarzasty.
ZOBACZ: Jest kolejne weto prezydenta
Marszałek podkreślił, że jeśli według prezydenta Nawrockiego "ustawy idą wolno przez Sejm", to - jak mówił - może być to wynikiem konieczności prowadzenia dalszych prac nad nimi, w tym uzupełnienia tych projektów. - I pozwolicie państwo, że posłużę się w tym momencie słowami pana prezydenta w tej sprawie. Może niech pan, panie prezydencie konsultuje własne projekty z Sejmem już na wczesnym etapie prac - takie działanie usprawniłoby proces legislacyjny, a przede wszystkim służyłoby obywatelom - powiedział Czarzasty.
Dodał, że w orędziu, gdy obejmował urząd marszałka, obiecywał "spokój i dystans". - W związku z tym mogę powiedzieć do pana prezydenta w sposób taki naprawdę bardzo spokojny, że jeżeli pan uznał, że powołanie następnego Parku Narodowego może poczekać 20 lat... Jeżeli pan uznał, że powołanie młodych osób na stopień oficerski i na sędziów może być odłożone na czas nieokreślony, to ja do pana wczorajszego apelu do mnie odniosę się wtedy, kiedy przyjdzie właściwy czas - mówił.
Czarzasty powiedział również, że będzie przyglądał się dwóm licznikom. - Temu licznikowi, na którym będą się wyświetlały ustawy zawetowane przez pana prezydenta i temu licznikowi, który będzie pokazywał ustawy podpisane. W naszej współpracy będę to brał pod uwagę, panie prezydencie - dodał.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej